Zwycięstwo w drugim spotkaniu finałowym przybliżyło ZAKSĘ do Mistrzostwa Polski

W minioną środę doszło do pierwszego starcia finałowego – do walki o złoty medal Plusligi w sezonie 2021/2022 stanął Jastrzębski Węgiel oraz Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Rywalizacja w Kędzierzynie-Koźle rozstrzygnęła się na korzyść gości, co przybliżyło ZAKSĘ do wygrania trofeum. W ramach finału Plusligi zaplanowane są trzy spotkania, rywalizacja może się jednak przedłużyć, w zależności od ich wyników. Do tytułu Mistrza Polski potrzebne jest wygranie trzech meczów.

Pełen emocji i zwrotów akcji finał w Jastrzębiu-Zdrój

Dziś rozegrane zostało drugie spotkanie finałowe – tym razem to Jastrzębski Węgiel podjął u siebie rywali. Starcie przyniosło kibicom siatkówki wiele emocji. Gospodarz po porażce w trzech setach w minionym tygodniu postawił się rywalom, ulegając im dopiero w tie-breaku.

Spotkanie rozpoczęło się od kilku błędów po obu stronach, co sprawiło, że początkowo stan rywalizacji był wyrównany. W drugiej połowie pierwszego seta na prowadzenie wyszła drużyna gospodarzy (20:15), która dzięki swojej skuteczności doprowadziła do setbola i zwyciężyła w pierwszej partii 25:20.

Kilka skutecznych akcji w wykonaniu graczy Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn – Koźle sprawiło, że wyszła ona na sześciopunktowe prowadzenie w drugiej partii (10:4). Na boisku pojawił się francuski atakujący Boyer, którego zdecydowane ataki pomagały drużynie gospodarzy odrobić straty. Jednak na próżno – świetnie dysponowani gracze ZAKSY powiększyli swoją przewagę (18:10), utrzymując prowadzenie w drugiej partii aż do piłki setowej (24:16). Skuteczny atak Łukasza Kaczmarka zakończył rywalizację w drugiej partii.

Początek trzeciej partii był wyrównany, dopiero przy stanie 12:9, jastrzębianom udało się uzyskać trzypunktowe prowadzenie, które dało im nieznaczną przewagę w tej partii. Wykorzystali jednak swoją szansę i chwilę później prowadzili oni aż sześcioma punktami (21:15). ZAKSA nie poddała się jednak, finalnie przegrywając seta dopiero po trzech piłkach setowych (25:22).

Czwarta partia była popisem umiejętności ze strony drużyny z Kędzierzyna, szybko bowiem wyszła ona na prowadzenie 8:2. Mimo odrobienia straty i zdobycia kilku punktów przez Jastrzębski Węgiel, to ZAKSA dyktowała warunki w tym secie. Przy stanie 24:12 prowadziła aż dwunastoma punktami, a pomyłka Clevenota w polu serwisowym zakończyła rywalizację.

Decydującą partię rozpoczął zagrywką przyjmujący Jastrzębskiego Węgla i reprezentant Polski, Tomasz Fornal. Od samego początku, rywalizacja w tie-breaku była bardzo wyrównana. Pojawiło się w niej jednak sporo błędów po obu stronach – zarówno w polu serwisowym, jak i pod samą siatką. Pierwsza piłka meczowa dla ZAKSY, przy stanie 14:13 zakończyła się autową zagrywką Hubera, który później, przy stanie 17:16 zablokował Jana Hadravę, kończąc tym samym drugie finałowe spotkanie.

Rywalizacja wraca do Kędzierzyna-Koźla. Trzecie finałowe spotkanie odbędzie się w środę, 11 maja o godzinie 17:30. Zwycięstwo ZAKSY będzie oznaczało, że to ona zostanie Mistrzem Polski. Jeśli jednak wygra drużyna gości – rywalizacja przedłuży się i powróci do Jastrzębia-Zdrój.

źródło: informacja własna
fot. Julia Roik