Alq3 Synthesis Essay Narrative Essay On Breaking The Rules At Rapids Sample Reporter Resume And Term Papers Barchart Esl Dissertation Hypothesis Ghostwriting Sites Usa Percy Shelley Mont Blanc Spiritual Essay

VolleyWeek #1: Koronawirus opanowuje PlusLigę, Jastrzębski Węgiel coraz bliżej Ligi Mistrzów

 

Siatkówka ruszyła na dobre. Miniony tydzień przyniósł nam wiele sportowych emocji, więc czas je podsumować – o koronawirusie w PlusLidze, Jastrzębskim Węglu w eliminacjach Ligi Mistrzów, Mistrzostwach Europy U20 i mistrzowskich rocznicach.

COVID-19 w PlusLidze!

W czwartek Ślepsk Malow Suwałki wydał komunikat, w którym poinformował o pięciu zawodnikach zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Zgodnie z otrzymanymi wynikami wszystkich przebadanych osób obecność wirusa COVID-19 stwierdzono łącznie u dziesięciu zawodników, czterech członków sztabu szkoleniowego i jednego pracownika administracji klubu. Sześciu pozostałych siatkarzy, jeden członek sztabu oraz trzech pracowników administracji otrzymało wynik negatywny. Test ostatniego członka sztabu szkoleniowego został oznaczony jako nieczytelny i musi zostać powtórzony. Od piątku klub na swojej oficjalnej stronie internetowej publikuje codzienny "Raport medyczny", w którym informuje o stanie zdrowia zakażonych. W konsekwencji mecz 3. kolejki z Cerradem Enea Czarnymi Radom i 4. kolejki z Asseco Resovią Rzeszów zostały przeniesione. Nieznane są na razie nowe terminy spotkań. W niedzielę przed południem również stołeczny klub przekazał wiadomość o pozytywnych wynikach testów u sześciu członków zespołu i sztabu szkoleniowego. Podobnie jak w przypadku suwałczan, mecze VERVY Warszawa ORLEN Paliwa z 3. kolejki ze Stalą Nysa i 4. kolejki z PGE Skrą Bełchatów zostały przełożone. Przypomnijmy, że nie są to pierwsze kluby PlusLigi dotkniętę pandemią. Kilka tygodni przed rozpocząciem PlusLigi COVID-19 storpedował drużynę Trefla Gdańsk, który był przez to zmuszony przerwać przygotowania do sezonu. Następstwem tej sytuacji było również przełożenie meczu 1. kolejski z Asseco Resovią Rzeszów na 21.10.2020 r. Wielu kibiców zastanawiało się, czy zespół zdąży zbudować formę na początek zmagań. Okazało się, że drużyna Michała Winiarskiego bardzo dobrze weszła w sezon, wygrywając wyjazdowy mecz w Radomiu w trzech setach, a spotkanie domowe z lubinianami ze stratą tylko jednej partii.

Pierwszy krok Jastrzębskiego Węgla w kierunku Ligi Mistrzów

Rozpoczęły się eliminacje do tegorocznej Ligi Mistrzów. Trzy nasze ekipy: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, VERVA Warszawa ORLEN Paliwa oraz PGE Skra Bełchatów mają zagwarantowany udział w turnieju od 4. rundy. Jastrzębski Węgiel natomiast walczy o udział w rundzie eliminacyjnej. Podopieczni Luke'a Reynoldsa już w zeszłej edycji Ligi Mistrzów zaprezentowali się z bardzo dobrej strony – w fazie grupowej dwukrotnie zwyciężyli z Zenitem Kazań – i z pierwszego miejsca w grupie awansowali do fazy play-off. Następnie w ćwierćfinale trafili na kolejną potęgę – włoskie Trentino Volley. Z uwagi jednak na rozwój pandemii rozgrywki zostały przerwane. Włodarze klubu z Jastrzębia-Zdroju wystąpili wówczas do CEV z wnioskiem, by w przypadku braku możliwości dokończenia sezonu, do następnej edycji zostały włączone kluby, które awansowały do fazy play-off w minionym sezonie. Ostatecznie zwycięzcy Europucharów nie zostali wyłonieni, jednak pojawiła się szansa, że drużynę jastrzębian ponownie będziemy mogli zobaczyć w najważniejszym europejskim turnieju. Mianowicie federacje krajowe mogły do 1 sierpnia 2020 roku zgłosić jeden dodatkowy zespół (ponad przyznaną ilość miejsc). Zgłaszany klub musiał spełniać dwa warunki: brać udział w dwóch z trzech ostatnich edycji Ligi Mistrzów oraz uplasować się na co najmniej piątej pozycji krajowych rozgrywek na koniec sezonu 2019/2020. Jastrzębski Węgiel spełniał oba te warunki, dzięki temu mógł przystąpić do turnieju kwalifikacyjnego, którego stawką jest udział klubowych mistrzostwach naszego kontynentu. Z tej okazji zmieniono również formułę kwalifikacji. Dotychczasowy system pucharowy zastąpiony został dwiema rundami fazy grupowej, z której dwie najlepsze drużyny dołączą do 4. rundy Ligi Mistrzów. Pierwszy krok przez Pomarańczowych został wykonany bezbłędnie. Drużyna Luke'a Reynoldsa wygrała pierwszy turniej kwalifikacyjny rozgrywany na własnym boisku, pokonując białoruski Stroitel Mińsk oraz holenderski Draisma Dynamo Apeldoorn bez straty seta. Teraz przyszedł czas na drugą rundę. Jastrzębianie spotkają się w grupie G z węgierskim Fino Kaposvar VC i rumuńskim CSM Arcada Galati.. Pokonanie ich pozwoli polskiemu zespołowi zameldować się wśród najlepszych drużyn Europy. Wówczas ekipa Luke'a Reynoldsa dołączy do grupy C, gdzie ponownie zmierzy się z rosyjską legendą – Zenitem Kazań, niemieckim Berlin Recycling Volleys oraz słoweńskim ACH Volley Ljubljana.

Debiut 15-latka w seniorskiej drużynie Jastrzębskiego Węgla

To wydarzenie bez wątpienia zapisze się w historii siatkówki! Adept Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla, 15-letni Maksymilian Granieczny miał możliwość zadebiutowania w seniorskiej drużynie i to od razu w spotkaniu Ligi Mistrzów, z drużyną Draisma Dynamo Apeldoorn. Stało się tak na skutek kontuzji Stanisława Wawrzyńczyka, wobec czego na przyjęcie został przesunięty libero Szymon Biniek, natomiast Granieczny został zmiennikiem Jakuba Popiwczaka. Swoją szansę gry dostał od trenera w drugim secie przy stanie 24:15, jednak nie zdołał wtedy mieć kontaktu z piłką. Póżniej natomiast miał okazję w pełni uczestniczyć w akcji – perfekcyjnie przyjął zagrywkę dogrywając piłkę do Eemiego Tervaporttiego, ten rozegrał do Mohameda Al Hachdadiego, który skutecznie wykończył akcję. Bardzo dobrze młodego siatkarza przyjęli pozostali zawodnicy, dając mu dużo wsparcia. Na pewno jeszcze wielokrotnie usłyszymy w przyszłości o Maksymilianie Graniecznym, który dzięki temu występowi stał się najmłodszym debiutantem w oficjalnym meczu w barwach Jastrzębskiego Węgla!

Wystartował EuroVolleyU20M 2020!

Międzynarodowy turniej w dobie pandemii to niełatwa sprawa. Przekonał się o tym komitet organizacyjny rozgrywanych w Czechach Mistrzostw Europy U20, który musiał wyłączyć dwie reprezentacje z turnieju. Mowa o kadrach narodowych Turcji i Ukrainy, a powodem tej decyzji był rzecz jasna koronawirus. W szeregach obu reprezentacji testy części siatkarzy dały pozytywne wyniki. W trosce o bezpieczeństwo pozostałych uczestników zdecydowano o wykluczeniu tych zespołów. Biało-czerwoni natomiast bez przeszkód zameldowali się w turnieju w następującym składzie:
PRZYJMUJĄCY: Mateusz Borkowski, Jakub Czerwiński, Jakub Czyżowski, Michał Gierżot,
ROZGRYWAJĄCY: Jakub Durski, Dawid Pawlun,
ATAKUJĄCY: Bartosz Gomułka, Przemysław Kupka,
ŚRODKOWI: Adrian Markiewicz, Jakub Strulak, Karol Urbanowicz,
LIBERO: Jakub Dereń,
SZTAB SZKOLENIOWO-MEDYCZNY: Sebastian Pawlik (I trener), Maciej Zendeł (II trener), Krzysztof Zając (lekarz), Marcin Pilecki (fizjoterapeuta), Kamil Nalepka (statystyk), Leon Bartman (kierownik reprezentacji).
W pierwszym meczu turnieju EuroVolleyU20M reprezentacja Polski pewnie pokonała Serbię 3:0 (25:19, 25:16, 25:18) Nasi siatkarze nie pozwolili rozwinąć skrzydeł przeciwnikowi. W ataku z bardzo dobrej strony pokazali się Przemysław Kupka i Michał Gierżot. W drugim spotkaniu biało-czerwonym nie poszło już tak dobrze. Mimo wyrównanej walki, minimalnie lepsi byli Włosi, którym ekipa Sebastiana Pawlika uległa 0:3 (24:26, 27:29, 20:25). Ponownie najmocniejszym ogniwem naszego zespołu był Michał Gierżot, który zdobył 15 punktów. Kolejnymi przeciwnikami biało-czerwonych będą Belgowie (28.09), Czesi (30.09) oraz Francuzi (01.10). Mecze strefy medalowej zaplanowane są na 3-4 października.

Mistrzowskie rocznice

Z uwagi na fakt, że część turniejów reprezentacyjnych rozgrywanych jest na zakończenie sezonu reprezentacyjnego, wrzesień rocznicami stoi. W poniedziałek, 21 września, minęło dokładnie 6 lat od pamiętnego finału Mistrzostw Świata 2014, rozegranego w "świątyni" polskiej siatkówki – katowickim Spodku. Polacy pod wodzą Stephana Antigi pokonali Brazylijczyków 3:1 i po 40 latach wznieśli puchar, ciesząc się ze zdobycia mistrzostwa globu. MVP i najlepszym atakującym turnieju został wybrany wówczas Mariusz Wlazły, a Karol Kłos cieszył się z nagrody indywidualnej dla najlepszego środkowego. W najbliższą środę natomiast, 30 września, miną 2 lata od historycznego sukcesu biało-czerwonych, jakim była obrona tytuły Mistrzów Świata. Przypomnijmy, że w bułgarsko-włoskim turnieju w 2018 roku Polacy przez niespodziewaną porażkę z Argentyną w drugiej fazie grupowej byli już gotowi na powrót do kraju. Odrodzenie na "mecz o wszystko" z Serbami na nowo odrodziło jednak marzenia o medalu. 30 września 2018 roku w Turynie biało-czerwoni prowadzeni przez Vitala Heynena po raz pierwszy w historii obronili tytuł mistrzowski i po raz trzeci stanęli na najwyższym stopniu podium. Zdominowali również ceremonię wręczenia nagród indywidualnych zdobywając połowę z nich. Nieobecny na turnieju przed czterema laty Bartosz Kurek odebrał statuetkę MVP, natomiast podwójni mistrzowie świata: Michał Kubiak – najlepszego przyjmującego, Piotr Nowakowski – najlepszego środkowego, a Paweł Zatorski – najlepszego libero.

źródło: informacje własne / pzps.pl / plusliga.pl – opracowanie własne
fot. Aleksandra Szecówka (VOLLEYWORLD / Szecówka Photography)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Maciej Dziedzic

Maciej Dziedzic

Siatkówka towarzyszy mi już od 15 lat, radość sprawia mi zarówno gra z przyjaciółmi, jak i emocje przeżywane z trybun podczas meczów, na które staram się regularnie jeździć. Na codzień studiuję prawo, a w wolnych chwilach lubię pograć na pianinie oraz perkusji. Dołączenie do zespołu Volleyworld było świetną decyzją!