Kurek i Fornal dominują za granicą, kolejne karty MŚ 2027 odkryte

W tym tygodniu zima ponownie zaskoczyła polskich kierowców. My jednak nie zaskakujemy i jak co poniedziałek przychodzimy z podsumowaniem ostatnich wydarzeń ze świata siatkówki.

Podsumujmy, jak co tydzień

Za oknem pierwszy śnieg, a dzień staje się coraz krótszy. W obliczu tych szarości warto wkroczyć w nowy tydzień z pozytywną energią i podsumować to, co wydarzyło się u naszych reprezentantów za granicą i nie tylko. W programie: Japonia, Turcja i Łódź, nie jednak od strony kulinarnej (pomimo, że brzmi smacznie), lecz tej siatkarskiej.

Japońskie granie

Na start wyruszamy w nieco odległe zakątki, a dokładniej do Japonii i SV.League. Choć oddalona o ponad 12 tysięcy kilometrów od Polski kraina matchy i sushi już od wielu sezonów gości biało-czerwonych reprezentantów – a ci z owej gościny jeszcze chętniej korzystają.  Dla Norberta Hubera jest to pierwszy sezon spędzony poza granicami PlusLigi, a już zaczął kolekcjonować swoich zwolenników wśród japońskich fanatyków siatkówki. Nagoya Wolfdogs z polskim środkowym w składzie wyniosła komplet zwycięstw z dwóch ostatnich spotkań z Toray Arrows przegrywając zaledwie jedną partię.

Sensei biało-czerwonej siatkówki, czyli Bartosz Kurek we własnej osobie. Doradca idealny nie tylko w kwestii posługiwania się pałeczkami, ale także gry przed japońską publiką. Dla kapitana reprezentacji Polski jest to już piąty kompletny sezon spędzony na parkietach SV. League i nadal nie przestaje zadziwiać. W ostatnich spotkaniach Tokyo Great Bears z JT Thunders Kurek dla swojej drużyny był punktem jaśniejszym niż ulice Las Vegas nocą. W pierwszym z meczów mistrz świata z 2018 roku na swoim koncie zanotował łącznie 28 punktowych akcj. Wykonał 54 zagrania w elemencie ataku, z których 46% zakończonych zostało skutecznie.

Ciąg szczęśliwych zdarzeń w Turcji

A z okazji zbliżającego się Black Friday promocja na zwycięstwa – dwa w cenie jednego z kodem rabatowym „Fornal”. Koło takiej okazji nie mógł przejść obojętnie klub Ziraat Bankasi Ankara, czyli obecny lider tureckiej Efeler Ligi. Środowe zwycięstwo nad Spor Toto 3:0 i powtórka z rozrywki w sobotni wieczór w spotkaniu z Cizre Bld – a w nim? Dominacja przyjmującego reprezentacji Polski, przy którego nazwisku w raporcie meczowym zapisano łącznie 17 akcji punktowych z 63% skutecznością w ataku, trzema asami oraz dwoma blokami. Tym samym obecny mistrz Turcji utrzymuje na swoim koncie nieprzerwaną passę zwycięstw trwającą od marca bieżącego roku.

Kierunek Łódź

Gdańsk, Olsztyn i… Łódź! Bo to właśnie stolica polskiego filmu dołączyła do grona miast-gospodarzy zbliżających się siatkarskich Mistrzostw Świata 2027. Parkiety z centrum Polski już za nieco ponad półtora roku ponownie otworzą się na wielkie granie – a jak wiemy mają w tym nie małe doświadczenie. Atlas Arena na kartach swojej historii zapisane ma już nie jedne sukcesy biało-czerwonych reprezentacji. Kluczowe spotkania MŚ 2014 mężczyzn z ówczesnymi tytanami tego sportu oraz przełomowy sukces reprezentacji pań podczas mistrzowskiego turnieju sprzed trzech lat. Tym razem Łódź gościć będzie dwie niepolskie grupy czempionatu oraz fazę 1/8, jak i ćwierćfinał turnieju. W kontekście obiektów siatkarskiego mundialu 2027 pozostaje zatem jeszcze jedna ważna niewiadoma. Gdzie odśpiewane zostaną ostatnie hymny, gdzie zagrają najlepsi z najlepszych i gdzie wystrzelone zostanie złote confetti na zakończenie imprezy? Które z polskich miast otrzyma ten przywilej?

fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować