Dobre nowiny z Warszawy, popisowe granie Polaków we Włoszech

Zawodniczki i zawodnicy polskich klubów powrócili do gry. Emocje po pierwszych spotkaniach TAURON Ligi i plusligowych hitach kolejki powoli opadają. Co jeszcze wydarzyło się w świecie siatkówki w minionym tygodniu?

Kochanowski wraca do gry

Dobre wiadomości napłynęły ze stolicy. Środkowy PGE Projektu Warszawa i reprezentacji Polski, Jakub Kochanowski powraca do gry po niedawnej kontuzji. Ze względu na drobny uraz zawodnik przez kilka ostatnie tygodnie był wykluczony z gry, przez co ominęło go rozpoczęcie sezonu z Projektem Warszawa. Teraz, Kochanowski za pośrednictwem swoich social mediów poinformował, że jest gotowy dołączyć do zespołu.

Doskonała gra Polek za granicą

Czwarta kolejka kobiecej ligi tureckiej przyniosła zwycięstwa reprezentantkom Polski grającym w barwach tureckich klubów – Zuzannie Góreckiej, Agnieszce Korneluk, Malwinie Smarzek, Martynie Czyrniańskiej oraz Weronice Centce -Tietianiec.

Zespół Korneluk – Fenerbahce Medicana Stambuł w trzech setach pokonał inną drużynę ze Stambułu – Besiktas Stambuł z Julią Szczurowską w składzie. Obie Polki pojawiły się na boisku podczas tego spotkania, jednak to zdobywczynie Superpucharu Turcji ostatecznie zatriumfowały.

W Ankarze również doszło do emocjonującego ,,polsko-polskiego” starcia. Ilbank Ankara z Zuzanną Górecką w składzie w czterech setach pokonały u siebie Aydin Büyüksehir Belediyespor, w barwach którego występują Martyna Grajber-Nowakowska i Aleksandra Rasińska. Najwięcej punktów dla zwycięskiego zespołu zdobyła polska przyjmująca, Zuzanna Górecka, która na swoim koncie ma aż 18 oczek. Po drugiej stronie siatki popisała się Grajber-Nowakowska, która zdobyła 16 punktów również wyróżniając się wysoką skutecznością.

Na zwyciężką ścieżkę powrócił inny turecki klub. Reprezentowany przez Martynę Czyrniańską, Malwinę Smarzek oraz Weronikę Centkę-Tietianec Kuzeyboru w czwartej kolejce rozgrywek wystąpił bez dotychczasowego trenera Mehmeta Bedestenlioglu, który nie będzie dłużej pełnił tej funkcji w zespole. W meczu z Göztepe zespół prowadził 2:0, jednak ostatecznie zwyciężył dopiero po tie-breaku.

Radość kibicom sprawiła również polska przyjmująca Olivia Różański. W meczu ligi japońskiej w barwach Gunma Green Wings zdobyła aż 32 punkty, a jej zespół po tie-breaku pokonał PFU Blue Cats. Różański w ataku uzyskała skuteczność powyżej 40 procent, natomiast w przyjęciu zagrywki było to niemal 30 procent.

W siódmej kolejce Seria A zespół Joanny Wołosz – Prosecco Doc A. Carraro Imoco Conegliano odniósł zwycięstwo, pokonując w czterech setach drużynę z Bergamo. Natomiast w czwartej kolejce męskiej Serie A zespół Sir Susa Scai Perugia z polskim przyjmującym Kamilem Semeniukiem na pokładzie rozegrał hit kolejki – spotkanie z Valsa Group Modena. Drużyna Perugii uległa w jednym secie, aby ostatecznie zwyciężyć 3:1.

Polscy siatkarze w Japonii

Wysoką skutecznością pochwalić może się również Norbert Huber. Polski środkowy wraz ze swoim zespołem Wolf Dogs Nagoja pokonał 3:0 VC Nagano, uzyskując prawie 89-procentową skuteczność ataku. Huber zdobył w tym meczu 10 oczek.
Nieco gorzej zaprezentowała się drużyna Bartosza Kurka – Tokio Great Bears bez kapitana reprezentacji Polski w składzie uległa zespołowi Suntory Sunbirds z Aleksandrem Śliwką na przyjęciu.

Tragiczne wieści z Iranu

Świat siatkówki zszokowały niedawno wiadomości na temat irańskiego siatkarza, Sabera Kazemiego. Atakujący uległ wypadkowi na basenie w drugiej połowie października. Był hospitalizowany oraz wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. W weekend Irańska Federacja Siatkówki poinformowała o śmierci mózgu zawodnika.

Zaskakująca decyzja Cretu

Prowadzący reprezentację Serbii oraz zespół Biełogorje Biełgorod Gheorghe Cretu niespodziewanie zrezygnował z posady w klubie. Ku zaskoczeniu kibiców, trener poinformował, że z powodów osobistych musi opuścić drużynę z ligi rosyjskiej. Cretu prowadził ten zespół także w latach 2017-2018. Szkoleniowiec znany jest też polskim kibicom, bowiem pod jego wodzą w Pluslidze występowały również zespoły z Bełchatowa, Rzeszowa czy też Kędzierzyna-Koźle.

fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować