#SiatkówkaWOkuGłąba #76

 

Siatkówka znajduje się w każdym oku, choć nie w każdym sercu. Jak wygląda siatkówka w krzywym zwierciadle? O finałach Pucharu Polski, skardze Bratojewa, incydentach w Iranie i wyprowadzce Andrzeja Wrony.

Za nami finały Pucharu Polski. Jeżeli na sali znajdują się osoby, którym nie udało się zobaczyć meczów, ja w telegraficznym skrócie powiem co gdzie i jak:
1. W środę Zaksa i Jastrzębski pokazały klasę i wygrały (Zaksa z Effectorem, a Jastrzębski z Czarnymi) 3:0. Nuuuuda!
2. Również w środę dość osłabiony Lotos Trefl Gdańsk ku zaskoczeniu wszystkich zlekceważył serce V-ce Mistrza i pokonał Resovię 3:2. Jak sądzą kibice Resoviaków, drużyna Endrju Kowala zrobiła to specjalnie, by uniknąć klątwy Pucharu – ponoć kto zdobędzie Puchara, ten nie będzie miał Mistrzostwa kraju.
3. Zostając przy środzie, Skra ledwo wykaraskała się z meczu z Espadonem. Wygrali w tie-breaku i o dziwo nie było walkowera.
4. W półfinałach Zaksa pokonała Jaszczymbie 3:1, a Skra Lotos 3:0. Nuuuuuda!
5. Nadejszła chwila finału. A w nim emocji było co niemiara. Raz zawodnicy grali punkt za punkt, raz serię punktów za serię punktów, a jeszcze raz jeszcze inaczej. Ostatecznie mocniejsza okazała się być Zaksa, która do końca grała na maxa.* Jak sądzą kibice Bełchatowa, Skra zrobiła to specjalnie, by uniknąć klątwy Pucharu – ponoć kto zdobędzie Puchara, ten nie będzie miał Mistrzostwa kraju, ale o tym już przecież pisałam.

Georgij Bratojew poskarżył się ostatnio portalowi sportowefakty.wp.pl, że w Espadonie odwalają się tańce, hulanki, swawole. A konkretnie chodzi o to, że niektórzy zawodnicy przed meczami towarzyskimi nie wylewali za kołnierz. Sam Bratojew w Szczecinie długo ,,nie zabawił” – już na samym początku PlusLigi zarząd rozwiązał z nim kontrakt. Ptaszki ćwierkają, że do tej pory Bratojew nie dostał od klubu pieniędzy. Głowa mała, co się tam w tym Szczecinie odwala.

Ale spokojnie Drodzy Czytelnicy – jeszcze bardziej niż w naszym kraju odwala się ponoć w Iranie. Ostatnio, w meczu Paykanem Teherenam, – Shahrdari Tabzir bardzo poważnej kontuzji nabawił się Ghafour, który przypadkiem oberwał w głowę z łokcia od kolegi z zespołu. Poza tym podczas spotkania niezbyt ładnie zachowywał się Marouf – nie dość, że wykłócał się z sędzią, to na koniec wygnarnął jeszcze supervisorowi. Ostatecznie Irańska Federacja oraz Komisja Dyscyplinarna zawiesiły Maroufa w prawach zawodnika, gdyż nie pierwszy raz zdarzyło mu się, delikatnie mówiąc, zbyt nerwowo zachować. Naprawdę, nie mamy co narzekać na naszą kochaną PlusLigę. 

Choć z reguły jestem w swoich felietonach niesamowicie przemądrzała i zazwyczaj wiem co chcę powiedzieć, to w tym przypadku bez bicia powiem, że co mam powiedzieć nie wiem. Chodzi o występ Andrzeja Wrony w materiale dla ,,Dzień Dobry TVN”, w którym to Endrju wprowadził się do Urszuli Chincz. Powodem zamieszkania u dziennikarki, miał być ponoć jakiś remont w mieszkaniu siatkarza. Z materiału wyniosłam tyle, że pani Ula niemiło wykorzystuje swoich gości. Materiał w DDTVN wypuszczony został przed rozmową o tym jak zaplanować remont w domu, choć nie mam pojęcia jak się do tej kwestii miał. I tak siedząc zdezorientowana przed ekranem komputera, podziękowałam samej sobie, że nie posiadam w mieszkaniu telewizora. Jeszcze bym nie daj Boże częściej takie rzeczy oglądała, zamiast licencjat pisać!

*Za żenujący poziom rymów serdecznie żałuję, ale po prostu mózg od sesji na studiach mi się powoli przepala.

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Martyna Głąb

Martyna Głąb

Na miłość do siatkówki zapadłam w 2009 roku, gdy przypadkiem trafiłam na mecz reprezentacji w ramach Ligi Światowej. Głąbowy umysł przesiąknięty siatkówką do tego stopnia, że własnego psa marki kundel nazwałam imieniem "Igła". Lubię polskiego rocka, spotkania z przyjaciółmi, "Trylogię" Sienkiewicza i jak Polacy grają tie-breaka. Blada twarz, kilo loków i okulary na ślepotę - ot i cały Głąb.

Dodaj komentarz