Kto zagra w finale TAURON Ligi?

Kto zagra w fianle TAURON Ligi? Przeczytaj nasze podsumowanie, by poznać odpowiedź oraz dowiedzieć się, jak przebiegały półfinałowe starcia. Emocji oczywiście nie brakowały, a my zapraszamy do lektury!

Za nami emocjonujące starcia w półfinałach TAURON Ligi. Tutaj również rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych meczów, a po przeciwnych stronach siatki stanęły: KS DevelopRes Rzeszów i BKS BOSTiK ZGO Bielsko-Biała oraz PGE Budowlani Łódź i UNI Opole. Zobaczcie jak przebiegały te spotkania. 

Trzymeczowa rywalizacja dla DevelopResu

W pierwszej parze potrzeba było właśnie trzech meczów, by wyłonić finalistki. Na premierowe starcie udaliśmy się do Rzeszowa, gdzie gospodynie dość szybko rozprawiły się z gościniami, bo mecz zakończył się w trzech setach (25:17, 25:20, 25:20). Najlepszą zawodniczką została wybrana atakująca, Taylor Bannister, która zdobyła 23 punkty – 20 atakiem, 2 zagrywką i 1 blokiem. Drugie starcie było już o wiele bardziej emocjonujące i zakończyło się tie-breakiem, który zwyciężyły gospodynie, czyli w tym przypadku Bielszczanki (29:27, 22:25, 22:25, 25:18, 15:10). Pierwszy set od samego początku był wyrównany, dlatego też musiał skończyć się grą na przewagi. Na początku to Bielsko-Biała miała dwie piłki setowe, których jednak nie wykorzystała. Potem ta sama sytuacja miała miejsce po stronie DevelopResu, ale i tym razem set się nie skończył. Ostatecznie jednak gospodynie wykorzystały trzecią piłkę setową po błędzie dotknięcia siatki drużyny z Rzeszowa. Kolejne dwa sety padły już jednak łupem gościń. W secie czwartym mogłoby się wydawać, że to już będzie koniec rywalizacji, zwłaszcza że siatkarski DevelopResu prowadziły już nawet pięcioma punktami (7:12), jednak tak się nie stało, bo gospodynie odrobił straty, wyszły na prowadzenie i same wyprowadziły dużą przewagę, która końcowo wyniosła aż siedem punktów (25:18). Tie-break początkowo lepiej układał się dla Rzeszowianek, nie trwało to jednak długo, bo od stanu 6:6 to już Bielszczanki zaczęły powoli kontrolować tę partię i ostatecznie zwyciężyły, przedłużając stan rywalizacji. Najlepszą zawodniczką została atakująca, Kertu Laak, która zanotowała na swoim koncie 20 punktów i wszystkie atakiem przy 47% skuteczności. Ostatnie starcie znów odbyło się na Hali Podpromie i to ono miało zadecydować, która drużyna znajdzie się w finale TAURON Ligi. W pierwszym secie to gospodynie już od początku wypracowały sobie przewagę, co prawda nie dużą, ale wystarczającą, by do końcą tej partii pozostać na prowadzeniu i ją zwyciężyć (25:20). Natomiast drugą odsłonę od początku do końca kontrolowały Bielszczanki, które w pewnym momencie miały nawet ośmiopunktową przewagę, by ostatecznie zwyciężyć 23:25. Zapowiadać się mogło więc na kolejne emocjonujące starcie, jednak Rzeszowianki chciały pokazać, że są na swoim terenie i nie bez powodu wygrały fazę zasadniczą. Docisnęły kolejne dwie partie, obie wygrywając ze sporą przewagą (25:20 i 25:18) i tym sposobem zameldowały się w finale. MVP powędrowało do libero, Aleksandry Szczygłowskiej, która odnotowała  na swoim koncie 83% pozytywnego i 25% perfekcyjnego przyjęcia.

Budowlani zwyciężają z Opolem

W drugiej parze na wyłonienie finalisty potrzebowaliśmy znacznie mniej czasu, bo cała rywalizacja skończyła się w dwóch meczach. Na pierwsze starcie udaliśmy się do Łodzi, gdzie już od pierwszej partii gospodynie pewnie prowadziły grę (25:18). Druga odsłona ułożyła się praktycznie bliźniaczo do pierwszej i Łodzianki zwyciężyły 25:17. Trzeci set okazał się najbardziej wyrównany, a UNI Opole starało się utrzymywać wynik blisko rywalek. Partia zakończyła się grą na przewagi, w której to jednak gospodynie miały trzy piłki meczowe i za trzecim razem tę okazję na zamknięcie spotkania wykorzystały (27:25). Najlepszą zawodniczką została Maja Storck – atakująca zdobyła 25 punktów (20 atakiem, 3 blokiem i 2 zagrywką). Drugi mecz tej rywalizacji rozegrał się w Opolu i było to bardzo zacięte spotkanie. Przez pierwszą połowę premierowej odsłony to gospodynie wysunęły się na niewielkie prowadzenie, później natomiast stratę odrobiły przyjezdne i również uzyskały przewagę. Ostatecznie jednak ten set skończył się grą na przewagi – Budowlani nie wykorzystali jednej piłki setowej, a Opolanki zwyciężyły tę partię dopiero za drugim podejściem (27:25). Drugi set był już pod kontrolą przyjezdnych, które ostatecznie zwyciężyły 21:25. Trzecią odsłonę cały czas pod kontrolą miały zawodniczki UNI Opole, jednak przeciwniczki zdołały doprowadzić do wyrównania, wywalczyły piłkę setową i wygrały tę partię (23:25). W czwartej to znów gospodynie od początku do końca miały inicjatywę po swojej stronie i z dużą przewagą doprowadziły do zwycięstwa (25:18). O tym czy rywalizacja będzie przedłużona o kolejny mecz zadecydować miał więc tie-break. Początkowo dobrze się on zaczął dla Opolanek, Łodzianki jednak nie ustępowały i szybko doprowadziły do wyrównania, a potem wypracowały sobie małą przewagę. Opolanki odrobiły jednak stratę i w pewnym momencie to one były bliżej zwycięstwa (12:11). Jednak dobra końcówka w wykonaniu Mai Storck oraz Sašy Planinšec pozwoliła Łodziankom cieszyć się ze zwycięstwa i awansu do finału (12:15). Nagroda MVP powędrowała właśnie do tej drugiej zawodniczki, która mogła popisać się 16 punktami – 11 zdobytych atakiem i 5 blokiem. Na wyróżnienie po stronie gospodarzy zasłużyła atakująca, Katarzyna Zaroślińska-Król, która zdobyła aż 25 punktów. 

Mecze o 1. miejsce:

KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź

Mecze o 3. miejsce:

UNI Opole – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować