Puchar Polski Kobiet 2026: bezkonkurencyjne Łodzianki zdominowały turniej!
Na dobiegający końca weekend, już po raz drugi z rzędu, Elbląg zamienił się w siatkarską stolicę siatkówki. Wszystko za sprawą turnieju finałowego Pucharu Polski Kobiet 2026. Jak przebiegły poszczególne mecze? Która drużyna wzniosła do góry cenne trofeum? Zapraszamy na podsumowanie dwóch ostatnich dni!

DZIEŃ I: PÓŁFINAŁY
Puchar nie wróci do Rzeszowa
W pierwszym półfinale zmierzyły się ze sobą KS DevelopRes Rzeszów i PGE Budowlani Łódź, czyli aktualne liderki i wiceliderki plusligowej tabeli. Już od pierwszych minut na lewym skrzydle zameldowała się Paulina Damaske, która kończyła niemal wszystkie piłki. Za każdym razem, gdy na tablicy wyników pojawiał się remis, podopieczne Macieja Biernata odskakiwały rywalkom na kilka punktów. Zmiana wśród Rzeszowianek na pozycji atakującej – z Oliwii Sieradzkiej na Taylor Bannister – była tylko chwilowym zrywem i już po chwili Łodzianki prowadziły 1:0. Początek drugiej partii zapowiadał wyrównany pojedynek, jednak podrażnione Rysice szybko wypracowały czteropunktową przewagę (8:4), którą po chwili zwiększyły do 8 punktów (15:7). Ekipa Macieja Biernata próbowała gonić wynik i odrabiać straty, jednak bezskutecznie. Remis w setach nie zniechęcił Budowlanych, wręcz przeciwnie. Trzecią i czwartą odsłonę przeszły jak burza, z niesamowitą skutecznością atakowała Maja Storck. Świetnie rozprowadzała piłki Alicja Grabka, co i rusz gubiąc rzeszowski blok. Dzięki temu Łodzianki po 5 latach przerwy zameldowały się w finale turnieju.
KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 1:3 (22:25, 25:19, 13:25, 18:25)
MVP: Maja Storck
Bez niespodzianki w drugim półfinale
Już na etapie ćwierćfinałów było wiadomo, że jedną z drużyn w Final Four będzie zespół z 1. Ligi Kobiet, bowiem w 4. rundzie Pucharu Polski siatkarki KSG Warszawa wyeliminowały ITA TOOLS Stal Mielec, a Kaliszanki – plusligowego beniaminka EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki. Ekipa NETLAND MKS Kalisz to ubiegłosezonowy spadkowicz z Tauron Ligi. Aktualnie drużyna jest liderem pierwszoligowej tabeli i liczy na powrót do siatkarskiej ekstraklasy. Wracając jednak do Elbląga, podopieczne Sebastiana Devasha w półfinale spotkały się z ekipą BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Białej. Choć faworytkami tego spotkania były Bielszczanki, ich rywalki nie zamierzały się poddać – walczyły o każdą piłkę i były skuteczne w bloku. Problemem ekipy z Kalisza był brak stabilizacji w grze – siatkarki miały zrywy, w których potrafiły stawić opór swoim przeciwniczkom, po chwili jednak traciły punkty seriami. Trzecią partię rozpoczęły od wysokiej skuteczności w zagrywce i ataku, dzięki czemu prowadziły 6:1, podopieczne Bartłomieja Piekarczyka jednak krok po kroku dążyły do wyrównania (9:9). Przy stanie 14:14 Bielszczanki rozpoczęły ostatnią prostą do awansu i ostatecznie zamknęły spotkanie w trzech setach. Warto również wspomnieć, że ekipa z Bielska-Białej awansowała do finału Pucharu Polski po raz 20., co niewątpliwie będzie w przyszłości trudnym do pobicia rekordem dla innych zespołów.
NETLAND MKS Kalisz – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3 (20:25, 20:25, 21:25)
MVP: Marta Orzyłowska
DZIEŃ II: FINAŁ
Budowlane zamurowały siatkę
W finale Łodzianki już od początku postawiły przeciwniczkom twarde warunki gry. Stawiały na mocny serwis, przez co Bielszczanki miały problem z przyjęciem, a w efekcie z wyprowadzeniem skutecznego ataku. Całe spotkanie toczyło się pod dyktando drużyny Macieja Biernata, a emocji dostarczyła tylko końcówka drugiej partii, w której dzięki zagrywkom Marty Orzyłowskiej, siatkarki BKS obroniły aż 5 piłek setowych. W trzeciej odsłonie, Budowlane definitywnie zamurowały siatkę, notując imponującą serię 10 punktów bezpośrednio z bloku. Alicja Grabka skutecznie wykorzystywała wszystkie swoje zawodniczki – na skrzydłach Maję Storck i Paulinę Damaske, a na środku Sašę Planinšec. Całe spotkanie trwało niewiele ponad godzinę, po której Łodzianki wzniosły w górę swój trzeci w historii Puchar Polski. Trofeum wraca do Budowlanych po 8 latach przerwy.
PGE Budowlani Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:13, 25:22, 25:13)
Indywidualne wyróżnienia
W trakcie dekoracji, zgodnie z tradycją uhonorowano najlepsze zawodniczki nagrodami indywidualnymi. Zaskoczeń nie było, jedna, honorowa statuetka powędrowała w ręce Aleksandry Gryki z ekipy Bielszczanek, pozostałe natomiast trafiły do zawodniczek z Łodzi. Pełna lista wyróżnionych:
Najlepsza rozgrywająca: Alicja Grabka (PGE Budowlani Łódź)
Najlepsza środkowa: Aleksandra Gryka (BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała)
Najlepsza libero: Justyna Łysiak (PGE Budowlani Łódź)
Najlepsza atakująca: Maja Storck (PGE Budowlani Łódź)
Najlepsza przyjmująca: Paulina Damaske (PGE Budowlani Łódź)
MVP: Maja Storck (PGE Budowlani Łódź)
fot. Julia Roik

