|

Polskie kluby w Europie: triumfy i trudny czas dla Łodzi

Jak poradziły sobie drużyny TAURON Ligi w 1. rundzie Ligi Mistrzyń i Pucharu CEV? Kto zwyciężył? Kto musi poczekać na triumf? Zapraszamy na podsumowanie!

Rywalizacja w Lidze Mistrzyń rozpoczęła się od starcia PGE Budowlanych Łódź z Igor Gorgonzola Novara. Łodzianki otworzyły mecz bardzo pewnie — wygrały premierowego seta (25:20), a duży wkład miały w to Sasa Planinsec i Rodica Buterez, które imponowały w ataku i polu serwisowym.
W drugim secie inicjatywę przejęła Novara, wykorzystując błędy gospodyń i poprawiając własne przyjęcie. Włoski zespół wygrał (25:19).
Trzeci set był wyrównany do stanu (17:17), jednak kluczowa seria czterech punktów pozwoliła ekipie z Novary odskoczyć i zwyciężyć (25:23).
Czwarta partia szybko ułożyła się po myśli Włoszek, które od stanu 6:5 zdobyły wyraźną przewagę i kontrolowały grę aż do końca, wygrywając na obcym terenie (25:17) i cały mecz 3:1. Statuetka MVP powędrowała w ręce Liny Alsmeier, razem z 15 punktami na koncie.

Domowy triumf „Rysic” nad Płowdiw

Ekipa znad Wisłoka rozpoczęła bardzo dobrze, szybko budując przewagę w pierwszym secie dzięki skutecznym zagrywkom Marrit Jasper i pewnej grze w ataku. Rywalki popełniały wiele błędów, co pozwoliło gospodyniom kontrolować przebieg seta i zakończyć go wynikiem (25:19).
W drugiej odsłonie i również prowadziły, jednak w środkowej części seta w ich grę wkradł się chaos. Siatkarki z Maritzy Płowdiw wygrały osiem akcji z rzędu, odwracając sytuację. Developres zdołał jeszcze odrobić straty, lecz ostatecznie to przyjezdne triumfowały po grze na przewagi, zwyciężając (27:25).
Trzeci set to powrót dominacji gospodyń. Od początku narzuciły swój styl gry, pewnie punktowały w ofensywie i konsekwentnie powiększały różnicę. Bułgarki nie były w stanie nawiązać walki, a rzeszowianki wygrały seta (25:18).
Czwarta partia zaczęła się falującą grą obu stron, ale z czasem „Rysice” odzyskały kontrolę. Po asie Laury Heyrman zbudowały czteropunktową przewagę, którą później powiększyły, zmierzając pewnie po zwycięstwo. Ostatnie akcje meczu zakończyła Laura Jansen, a set zakończył się wynikiem (25:16), dając rzeszowiankom pierwszą wygraną w Lidze Mistrzyń 3:1. Taylor Bannister została wybrana zawodniczką dnia, osiągając 48% skuteczności w ataku, z dodatkiem 2 asów i 3 bloków.

„Łódzkie Wiewióry” otworzyły środowy, domowy mecz Ligi Mistrzyń obiecująco, lecz w pierwszym secie szybko straciły przewagę po dwóch punktowych seriach rywalek. Mimo skutecznej gry Mariany Brambilli w polu serwisowym i wyrównania stanu, końcówkę na przewagi wygrało Dresdner SC (26:24).
W drugiej partii do stanu (10:10) trwała wyrównana gra, jednak zespół z Niemiec odskoczył dzięki lepszej skuteczności w ataku i mocnemu blokowi, wygrywając (25:20).
Trzeci set należał do ŁKS — gospodynie poprawiły zagrywkę, wyraźnie prowadziły przez całą partię i zwyciężyły pewnie (25:17).
W czwartym secie łodzianki ponownie dobrze zaczęły, lecz po kontrowersyjnej decyzji sędziów rywalki zmniejszyły dystans, a następnie doprowadziły do remisu. Końcówkę przejęły siatkarki z Drezna, a MVP została atakująca Marta Levinska, ustalając wynik seta na (25:23) i zapewniając swojemu zespołowi wygraną 3:1.

Dominacja w Pucharze CEV

Radomka pewnie wygrała domowe starcie z czeskim VK UP Olomouc 3:0.
W pierwszym secie szybko odrobiła straty i po skutecznej serii przy zagrywkach Kornelii Garity kontrolowała przebieg gry, wygrywając (25:19).
Drugi set również przebiegał pod dyktando gospodyń, choć rywalki na moment zbliżyły się po asie Smolkovej. Końcówka znów należała do Radomki — (25:19).
W trzeciej partii zespół z Czech prowadził po znakomitych zagrywkach Smolkovej, ale Radomka odrobiła straty serią punktów i skuteczną grą w bloku. Mimo obrony dwóch piłek meczowych przez rywalki, spotkanie zakończył atak Weroniki Szlagowskiej — (25:22), a wyróżniona we wtorkowy wieczór została Brigitta Petrenko.

Pierwsze dwa sety środowego spotkania z Dinamem przebiegły pod całkowitą dominacją przyjezdnych z Bielska-Białej. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka wygrały je zdecydowanie, pozostawiając rywalkom niewiele możliwości (6:25, 8:25). W trzecim secie gra była znacznie bardziej wyrównana. Mistrzynie Chorwacji prowadziły kolejno (6:4, 7:5 i 15:10), jednak w decydujących akcjach to bielszczanki przejęły inicjatywę i przypieczętowały zwycięstwo 3:0. Jak dodaje klub, mecz został ostatecznie rozegrany nie w hali Dinama, ale w innym zagrzebskim obiekcie — Mladosti. Zmiana lokalizacji była spowodowana silnymi opadami deszczu i trudnościami z dostawą prądu.

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować