|

Polskie akcenty w Klubowych Mistrzostwach Świata 

Tegoroczne Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy zakończyły się już w brazylijskim Belem, także czas najwyższy podsumować cały tydzień zmagań.

Tegoroczne Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy zostały rozegrane w dniach 16–21 grudnia 2025 w brazylijskim mieście Belem. Wystartowało w nich osiem drużyn, podzielonych na dwie grupy, a skoro czas na podsumowanie to znaczy, że medale rozdane i mamy nowego (a w zasadzie dobrze znanego kibicom) klubowego Mistrza Świata.

Brąz dla Zawiercia

Choć po sobotnim półfinale mogłoby się wydawać, że Klubowe Mistrzostwa Świata nie są dla Polskiego zespołu, to mecz o brąz rozwiał wszelkie wątpliwości i zakończył falę rozpaczy. Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie wywalczyli brązowy medal, pokonując brazylijski zespół Volei Renata 3:0 (27:25, 25:19, 25:21). Jurajscy Rycerze wywalczyli swój pierwszy, a piąty dla Polski medal w historii tej imprezy. Choć droga do tego nie była tak łatwa jak może się wydawać, w końcu to „mały finał”. Brazylijczycy w końcówce pierwszej partii prowadzili 24:21 i mimo czterech piłek setowych nie byli w stanie dokończyć partii, a wszystko za sprawą kapitalnego powrotu siatkarzy Aluronu, a zwłaszcza Jurija Gladyra, który najpierw pojedynczym blokiem doprowadził do remisu 24:24, a później asem serwisowym zakończył seta. Zawiercianie przez pozostałe dwa sety ujtrzymali zwycięską passę i wywalczyli brązowy medal KMŚ.

Finałowe starcie i dominacja Perugii

Sir Safety Susa Vim Perugia po raz kolejny potwierdziła swoją dominację w światowej siatkówce klubowej. W finale Klubowych Mistrzostw Świata rozegranym w brazylijskim Belém, włoski zespół pokonał Osaka Bluteon 3:0 (25:20, 25:21, 29:27), sięgając po trzeci tytuł klubowego mistrza świata w historii. 

Drużyna z Perugii od pierwszych piłek kontrolowała przebieg spotkania. W dwóch pierwszych setach Włosi narzucili rywalom swoje warunki, świetnie funkcjonował blok, zagrywka skutecznie utrudniała grę Japończykom, a atak był niezwykle efektywny. Najwięcej emocji przyniósł trzeci set, w którym Osaka długo stawiała opór i doprowadziła do gry na przewagi. W kluczowych momentach większym doświadczeniem wykazali się jednak zawodnicy Perugii, którzy zamknęli mecz i przypieczętowali triumf bez straty seta.  Uwadze polskich kibiców nie mógł umknąć Kamil Semeniuk, dla którego był to kolejny wielki międzynarodowy triumf w barwach włoskiego klubu.  

Nagrody indywidualne:

MVP oraz najlepszy rozgrywający: Simone Giannelli (Sir Sicoma Monini Perugia)
Najlepsi przyjmujący: Miguel Angel Lopez (Osaka Bluteon), Aaron Russell (Aluron CMC Warta Zawiercie)
Najlepszy atakujący: Wassim Ben Tara (Sir Sicoma Monini Perugia)
Najlepsi środkowi: Agustin Loser (Sir Sicoma Monini Perugia), Sebastian Sole (Sir Sicoma Monini Perugia)
Najlepszy libero: Tomohiro Yamamoto (Osaka Bluteon).

fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *