|

PlusLiga: brązowy medal zostaje w Warszawie!

Mistrzostwa Polski wkroczyły w decydującą fazę. Przed nami jeszcze ostatni mecz, który zdecyduje o zwycięstwie w finale. Tymczasem, po czterech meczach, poznaliśmy brązowych medalistów PlusLigi. Po raz trzeci z rzędu najniższy stopień podium przypadł stołecznym siatkarzom.

Tie-break na początek

Pierwsze spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Asseco Resovii Rzeszów, którzy od pierwszych piłek imponowali skutecznością w ataku i dobrą grą blokiem. Rzeszowianie kontrolowali przebieg inauguracyjnej partii i zwyciężyli 25:20, wykorzystując problemy gospodarzy z przyjęciem zagrywki. PGE Projekt Warszawa miał jednak odpowiedź w drugim secie, który okazał się prawdziwym thrillerem. Warszawianie długo gonili wynik, ale w końcówce zachowali więcej zimnej krwi i po niezwykle wyrównanej walce wygrali 29:27.
Trzecia odsłona ponownie padła łupem Rzeszowian. Goście świetnie bronili i skutecznie kończyli kontrataki, dzięki czemu przechylili końcówkę na swoją korzyść, zwyciężając 26:24. W tym momencie wydawało się, że drużyna z Rzeszowa jest bardzo blisko triumfu. PGE Projekt Warszawa nie zamierzał jednak składać broni. Czwarty set był popisem gospodarzy, którzy poprawili zagrywkę i zaczęli dominować w ofensywie. Dzięki serii punktów zdobywanych środkiem siatki oraz skutecznym atakom skrzydłowych warszawianie wygrali 25:19 i doprowadzili do tie-breaka.
Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt, ale kluczowy moment nastąpił po zmianie stron. Gospodarze odskoczyli rywalom, dzięki skutecznym akcjom w kontrze oraz bardzo dobrej grze w obronie. Ważne punkty zdobywał przede wszystkim Kevin Tillie, który był jednym z liderów stołecznego zespołu i został wybrany MVP spotkania. Warszawianie utrzymali przewagę do końca, wygrywając tie-break 15:11 i obejmując prowadzenie w rywalizacji o brązowy medal PlusLigi.
Stołeczni nie mogli jednak w pełni cieszyć się z wygranej. W początkowych minutach ostatniej partii kontuzji doznał Bartosz Bednorz. Jak okazało się po wnikliwych badaniach, uraz wyłączył przyjmującego z gry już do końca sezonu. W związku z tym Warszawianie skorzystali z transferu medycznego i zakontraktowali Aleksandra Śliwkę, który wraz z tureckim Halkbankiem Ankara zakończył sezon, również z brązowym medalem.

Tylko jeden set w Rzeszowie

Drugie spotkanie rywalizacji o brązowy medal PlusLigi od początku lepiej układało się dla przyjezdnych, którzy prezentowali dużą pewność siebie i świetnie radzili sobie w najważniejszych momentach meczu. Już w pierwszym secie Warszawianie narzucili rywalom mocne tempo gry, skutecznie blokowali ataki gospodarzy i wygrali partię z siedmiopunktową przewagą, po bardzo solidnej końcówce.
Resovia próbowała odpowiedzieć w drugiej odsłonie, jednak Projekt znakomicie funkcjonował w obronie i kontrataku. Bardzo ważną rolę odegrali Bartosz Gomułka oraz Bartosz Firszt, którzy regularnie punktowali na skrzydłach i utrzymywali przewagę gości. Rzeszowianie mieli problemy przede wszystkim z przyjęciem zagrywki, co utrudniało Marcinowi Januszowi rozegranie akcji i często zmuszało gospodarzy do przewidywalnych ataków.
Kluczowy dla przebiegu meczu okazał się trzeci set. Ekipa z Podkarpacia zdołała przełamać słabszy moment i wróciła do rywalizacji. Kibiców poderwały skuteczne akcje Lukasa Vasiny i Jakuba Buckiego, dzięki którym gospodarze wygrali partię i odzyskali nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Warszawianie nie dopuścili jednak do kolejnego zwrotu akcji. W czwartym secie szybko zbudowali przewagę dzięki mocnej zagrywce i bardzo skutecznej grze środkiem siatki. Szczególnie dobrze prezentował się Karol Kłos, który kilka razy zatrzymał rywali efektownym blokiem. W końcówce Projekt kontrolował już wydarzenia na boisku i pewnie zamknął mecz, obejmując prowadzenie 2-0 w całej rywalizacji o brązowy medal. MVP spotkania został Bartosz Firszt, który był jednym z najbardziej regularnych zawodników po stronie gości i wielokrotnie zdobywał punkty w kluczowych momentach.

Plot twist w trzecim spotkaniu

Początek trzeciego meczu należał zdecydowanie do stołecznych. Projekt bardzo dobrze zagrywał i skutecznie kończył akcje w kontrataku, przez co kontrolował wydarzenia na boisku. Gospodarze pewnie wygrali dwa pierwsze sety, a szczególnie dobrze prezentowali się Kevin Tillie oraz Bartosz Firszt, którzy regularnie punktowali z lewego skrzydła. Wydawało się, że drużyna ze stolicy ma mecz całkowicie pod kontrolą i za chwilę przypieczętuje zdobycie brązowego medalu.
Przełom nastąpił w trzeciej partii. Resovia zaczęła grać znacznie agresywniej w polu serwisowym i poprawiła skuteczność w ataku. Coraz częściej punktował Jakub Bucki, a ważne piłki kończył również Lukas Vasina. Rzeszowianie przejęli inicjatywę i wygrali seta, wracając do meczu zarówno sportowo, jak i mentalnie.
Czwarta odsłona była już popisem gości. Ekipa z Podkarpacia świetnie radziła sobie w obronie, podbijała trudne piłki i wykorzystywała błędy Projektu. Warszawianie zaczęli tracić pewność siebie, a przewaga, którą budowali przez dwie pierwsze partie, całkowicie zniknęła. Po wygraniu czwartego seta goście doprowadzili do tie-breaka, choć jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej byli bardzo blisko porażki.
Decydujący set od początku był niezwykle wyrównany, ale w końcówce więcej spokoju zachowali siatkarze Resovii. Kluczowe punkty zdobył Jakub Bucki, który został wybrany MVP spotkania. Rzeszowianie wygrali tie-break 15:12 i sprawili, że walka o brązowy medal trwała dalej. Cały mecz był pokazem charakteru drużyny z Rzeszowa, która potrafiła odwrócić losy spotkania mimo bardzo trudnej sytuacji po dwóch pierwszych setach.

Podpromie ostatecznie zdobyte

Czwarty mecz rywalizacji o brązowy medal PlusLigi miał być dla Asseco Resovii szansą na doprowadzenie do decydującego, piątego spotkania. PGE Projekt Warszawa nie pozostawił jednak złudzeń i na Podpromiu zagrał niemal perfekcyjnie. Już w pierwszym secie Warszawianie szybko zbudowali przewagę dzięki mocnej zagrywce i skutecznej grze w kontrataku. Resovia próbowała wrócić do gry po wyrównaniu na 8:8, ale Projekt błyskawicznie odzyskał kontrolę nad meczem. Kluczowy moment nastąpił w końcówce partii, kiedy goście zdobyli serię punktów, a asa serwisowego dołożył Bartosz Gomułka. Ostatnią akcję skutecznie zakończył Kevin Tillie, ustalając wynik seta na 25:19 dla Projektu.
Druga odsłona była już pełną dominacją drużyny z Warszawy. Projekt świetnie funkcjonował w każdym elemencie – skutecznie blokował, znakomicie bronił i regularnie punktował po kontratakach. Resovia miała ogromne problemy z przyjęciem zagrywki, przez co nie mogła rozwinąć skrzydeł w ofensywie. Bardzo dobrze prezentowali się Jan Firlej i Jakub Kochanowski, którzy nadawali rytm grze gości, a kolejne punkty zdobywali Tillie oraz Gomułka. Set zakończył się wysokim zwycięstwem Projektu 25:15 i sytuacja gospodarzy stała się bardzo trudna.
W trzeciej partii rzeszowianie próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania. Pojawiły się skuteczne akcje Lukasa Vasiny i Jakuba Buckiego, jednak Projekt zachowywał więcej spokoju w najważniejszych momentach. Warszawianie imponowali organizacją gry i konsekwencją w ataku, nie pozwalając Resovii na zbudowanie większej serii punktowej. Końcówka ponownie należała do gości, którzy pewnie zamknęli seta 25:20 i mogli rozpocząć świętowanie zdobycia brązowego medalu PlusLigi.
Jednym z bohaterów spotkania był Kevin Tillie, ponownie wybrany MVP meczu. Francuz był liderem Projektu zarówno w ataku, jak i przyjęciu, a jego doświadczenie było widoczne szczególnie w decydujących fragmentach spotkania. Dla PGE Projektu Warszawa jest to czwarty w historii, a trzeci z rzędu brązowy medal mistrzostw Polski.

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *