|

Perugia zwycięzcą Ligi Mistrzów! Srebro i brąz dla Zawiercia i Ankary

Pomiędzy 16 i 17 maja legendarna już Pala Alpitour gościła turniej Final4 siatkarskiej Ligi Mistrzów. Rzeczony mistrz może być jednak tylko jeden – w tym sezonie po puchar o największej randze sięgnęli siatkarze Sir Sicoma Monini Perugii.

Finał Mistrzostw Świata 2018, czy też Konkurs Piosenki Eurowizyjnej – Palasport Olimpico widziało już nie jedne triumfy i łzy szczęścia. W ten weekend turyński parkiet ponownie zamienił się w miejsce, na którym skupione były oczy wszystkich siatkarskich kibiców. PGE Projekt Warszawa, Aluron CMC Warta Zawiercie, Ziraat Bankasi Ankara oraz Sir Sicoma Monini Perugia – cztery najlepsze drużyny tego sezonu walczące o jeden tytuł. Przed pierwszym gwizdkiem turnieju już wiadome było jednak, że 17 maja puchar wzniesie co najmniej jeden z reprezentantów Polski.

Perugia i Zawiercie w wielkim finale

W pierwszym z sobotnich półfinałów po dwóch stronach siatki spotkali się zawodnicy Warszawy oraz Perugii. Już w partii otwierającej zawodnicy z Włoch zaznaczyli swoje dobre przygotowanie do turnieju i po 29 minutach spędzonych na boisku zamknęli set numer jeden. W drugiej odsłonie spotkania najlepiej punktującym zawodnikiem pozostawał Wassim Ben Tara, a sami Włosi ponownie odnotowali ponad 50% skuteczność w elemencie ataku. Po stronie podopiecznych Kamila Nalepki tabele liderów punktowych otwierał z kolei Bartosz Gumułka. Drugi set ponownie zakończony został triumfem drużyny Perugii. Mistrzowie Włoch przypieczętowali swój awans do finału w trzeciej partii meczu, zamykając ją po grze na przewagi wynikiem 24:26.

Zawiercie i Ankara z (Tomaszem Fornalem w składzie) – drugi sobotni półfinał i ponowne polskie akcenty po obu stronach siatki. Polacy otwarli spotkanie niczym na własnym terenie. Pomimo zbliżonej skuteczności w ataku pomiędzy drużynami to podopieczni trenera Winiarskiego górowali w elementach zagrywki oraz bloku i to oni z triumfem zamknęli pierwszy set. W partii numer dwa siatkarze z Ankary narzucili nieco większe tempo gry – po ich stronie siatki wyraźnie wyróżniał się Nimir Abdel-Aziz, przy którego nazwisku zapisano łącznie 10 skutecznych akcji punktowych. Po grze na przewagi w meczu nastał setowy remis 1:1. Pozostałe dwie odsłony spotkania były już drogą Polaków do miejsca w finale – oba zakończone wynikami 19:25 dla Zawiercian.

Droga na podium – mecz o brąz i finał

W meczu o brąz zmierzyły się drużyny z Warszawy oraz Ankary. Już w pierwszym secie swoją obecność na boisku wyraźnie zaznaczył Bartosz Gomułka oraz cały zespół z Warszawy. To również brązowi medaliści mistrzostw Polski objęli prowadzenie w meczu po partii otwierającej. Przez większość długości drugiego seta kontrola nad wynikiem należała do podopiecznych trenera Kavaza – na ich korzyść rozstrzygnięta została także jego końcówka. W trzeciej odsłonie spotkania pierwsze skrzypce ponownie odegrała drużyna PGE Projektu, lecz partia numer cztery zadecydowała o tym, że losy meczu o brąz rozstrzygną się w tie-breaku. Prowadzenie w piątym i decydującym secie od początku objęli mistrzowie Turcji – do nich należało ostatnie słowo w tym spotkaniu i to na ich szyjach zawisły medale koloru brązowego.

Ostatni mecz sezonu ligowego i ostatnie trofeum do zdobycia. Świeżo upieczenie mistrzowie Polski vs triumfatorzy ligi włoskiej, czyli Aluron CMC Warta Zawiercie i Sir Sicoma Monini Perugia w starciu o złoto. Przez całą długość partii otwierającej obie drużyny prezentowały równy poziom – do rozstrzygnięcia seta doszło dopiero po grze na przewagi zamkniętej wynikiem 27:29 dla Włochów. Nieco mniejszą intensywność gry prezentowali Polacy w drugiej odsłonie spotkania, która ponownie zakończyła się triumfem podopiecznych trenera Lorenzetti. Tego wieczoru siatkarze Perugii wystawili na boisko cały swój arsenał argumentów, które przypieczętowali w trzeciej partii finału. Do mistrzów Włoch należała ostatnia piłka tegorocznej Ligi Mistrzów i to oni zostali jej zwycięzcami. To czwarte mistrzostwo CEV Chamions League w karierze Kamila Semeniuka.

Do drużyny marzeń turniej Final4 wybrani zostali: Simone Giannelli (Najlepszy Rozgrywający), Wassim Ben Tara (Najlepszy Atakujący), Ołeh Płotnicki (Najlepszy Przyjmujący), Tomasz Fornal (Najlepszy Przyjmujący), Mateusz Bieniek (Najlepszy Środkowy), Jurij Gladyr (Najlepszy Środkowy), Massimo Colaci (Najlepszy Libero) oraz Angelo Lorenzetti (Najlepszy Trener).

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *