|

Mistrzowie Polski nie zawiedli, tie-breaki w Gdańsku i Olsztynie – wystartowała PlusLiga

Na ten moment kibice czekali ponad 160 dni! W poniedziałek rozpoczął się 26. sezon PlusLigi. Kto tym razem sięgnie po tytuł Mistrzów Polski?

W tegorocznych rozgrywkach zobaczymy 14 drużyn, w tym jednego beniaminka – InPost ChKS Chełm. Z najwyższą klasą rozgrywkową po ubiegłym sezonie pożegnały się aż trzy kluby: PSG Stal Nysa, GKS Katowice i Nowak-Mosty MKS Będzin. Jak wyglądała 1. kolejka zmagań, kto zaskoczył, a kto potwierdził swoje aspiracje?

Tie-break na początek

Pierwszy gwizdek tego sezonu usłyszeliśmy w poniedziałek, 20 października, w meczu Energi Trefla Gdańsk z Barkomem Każany Lwów. Premierowego seta na swoje konto zapisali goście, ale gospodarze szybko odrobili straty w kolejnej partii. W dalszej fazie meczu oba zespoły na przemian przejmowały inicjatywę, doprowadzając do tie-breaka. W decydującej odsłonie lepszą skuteczność i koncentrację pokazali gdańszczanie, którzy przy własnej publiczności sięgnęli po pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie.

Wtorkowe wyniki bez niespodzianek

Wtorkowe mecze przebiegły zgodnie z przewidywaniami – faworyci pewnie zdobyli komplet punktów. Na początek Ślepsk Malow Suwałki zmierzył się z Asseco Resovią Rzeszów. Choć gospodarze wygrali pierwszego seta, w kolejnych partiach dominowali już rzeszowianie. Zarówno premierowa odsłona dla Ślepska, jak i trzy następne dla Resovii kończyły się wyraźną przewagą jednej ze stron – żadnej z przegrywających drużyn nie udało się przekroczyć 20 punktów. Niekwestionowanym liderem podkarpackiego zespołu był Artur Szalpuk, który po pięciu latach spędzonych w stolicy Polski zaliczył udany debiut w biało-czerwonych barwach. Skrzydłowy zdobył 22 punkty przy 72% skuteczności w ataku i zasłużenie odebrał statuetkę MVP spotkania.

W drugim wtorkowym meczu PGE Projekt Warszawa podejmował beniaminka rozgrywek – InPost ChKS Chełm. Stołeczni od początku kontrolowali przebieg rywalizacji, w każdym secie budując kilkupunktową przewagę. Choć debiutujący w PlusLidze chełmianie ambitnie gonili wynik, w końcówkach lepiej radzili sobie gospodarze, wygrywając pewnie 3:0.

Środowe emocje w Olsztynie i dominacja mistrzów Polski

Środowe zmagania rozpoczęły się w hali Urania, gdzie Indykpol AZS Olsztyn stawił zacięty opór JSW Jastrzębskiemu Węglowi. Po wygranym pierwszym secie przez jastrzębian, gospodarze odpowiedzieli zwycięstwami w dwóch kolejnych partiach. Niewątpliwie przyczyniła się do tego skuteczna zagrywka Jana Hadravy, który popisał się aż sześcioma asami serwisowymi. Podopieczni Andrzeja Kowala doprowadzili jednak do tie-breaka, w którym nie dali już sobie odebrać zwycięstwa. Liderem pomarańczowych był Anton Brehme, zdobywca 18 punktów przy 75% skuteczności w ataku, wyróżniony tytułem MVP.

Z kolei Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa nie zdołał przeciwstawić się BOGDANCE LUK Lublin. Mistrzowie Polski od pierwszej piłki narzucili swój rytm, dominując w każdym elemencie gry – od zagrywki po blok. Świetne zawody rozegrał Wilfredo Leon, który popisał się pięcioma asami serwisowymi. Emocji dostarczył jedynie drugi set, rozstrzygnięty na przewagi 28:26 dla przyjezdnych. W pozostałych partiach lublinianie pewnie triumfowali, zamykając spotkanie wynikiem 3:0 i potwierdzając, że także w tym sezonie celują w najwyższe cele.

Przed nami jeszcze dwa mecze

Nie wszystkie spotkania inauguracyjnej kolejki odbyły się zgodnie z pierwotnym terminarzem. Na 29 października przełożono dwa mecze: o 17:30 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie Aluron CMC Wartę Zawiercie, a o 20:30 Cuprum Stilon Gorzów zmierzy się z PGE GiEK SKRĄ Bełchatów. Wcześniej jednak wszystkie cztery drużyny rozegrają swoje spotkania w ramach 2. kolejki.

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować