|

Jastrzębski Węgiel i Norwid Częstochowa kończą przygodę w Europucharach

Kolejny tydzień przyniósł emocje na europejskich parkietach. Jedni mieli dużo powodów do radości, inny musieli pożegnać się z europejską przygodą. Zapraszamy na szczegóły 6. kolejki Ligi Mistrzów, fazy play-off Pucharu CEV oraz 1/4 finału Challenge Cup.

Dwa zwycięstwa w Lidze Mistrzów

Mistrzowie Polski zakończyli fazę grupową Ligi Mistrzów bez porażki, po tym jak w ostatnim meczu pokonali Galatasaray Stambuł 3:0 (25:17, 25:21, 26:24). Choć Lublinianie już wcześniej mieli pewne pierwsze miejsce i awans do ćwierćfinału, w tym spotkaniu grali swoje i od początku kontrolowali przebieg gry na parkiecie. Jedynie trzecia partia była bardziej wyrównana, a goście mieli nawet dwie piłki setowe, jednak to nie wystarczyło, aby pokonać rozpędzonych Lublinian. W ekipie Bogdanki błyszczał Wilfredo Leon, który został MVP spotkania, zdobywając 20 punktów, w tym cztery asy serwisowe.

Aluron CMC Warta Zawiercie pewnie ograła niemiecki SVG Lueneburg 3:0 (25:20, 25:17, 25:22) w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie D, co oznacza bezpośredni awans do ćwierćfinału tych prestiżowych rozgrywek. Jurajscy Rycerze cały czas utrzymywali kilkupunktowe prowadzenie, mimo zastojów doprawadzili mecz do końca na swoją korzyść. MVP powędrowało do Bartłomieja Bołądzia. W 1/4 przeciwnikiem Zawiercian będzie Cucine Lube Civitanova.

Rzeszów i Warszawa z porażką

Mniej szczęśliwa 6. kolejka Ligi Mistrzów okazała się dla zespołu z podkarpacia i stolicy. Mimo porażek obie drużyny zapełniły sobie awans do rundy play-off. Siatkarze Asseco Resovii miedzyli się w ostatniej kolejce grupy ze Sportingiem Lizbona i zakończyli mecz porażką 1:3 (22:25, 22:25, 25:19, 20:25). Pozwoliło im to zająć drugie miejsce w grupie. Już w pierwszym secie gospodarze wysoko zawiesili poprzeczkę utrzymując prowadzenie, w drugim secie mimo szans Resovia, nie zdołała powstrzymać gospodarza, ale w partii numer trzy poprawili swoją grę i wygrali seta, jednak radość była tylko chwilowa. Czwarty set już tylko przypieczętował zwycięstwo portugalskiego klubu. Rzeszowianie o ćwierćfinał powalczą z belgijskim Knack Roeselare.

PGE Projekt Warszawa przegrał z Cucine Lube Civitanova 2:3 (23:25, 26:24, 19:25, 25:22, 12:15) , ale ugrał dwa sety, dzięki czemu zagra w 1/8 finału. Był to najdłuższy mecz w wykonaniu Polaków w tym tygodniu europucharów, co świadczy tylko o wolki walki Projektu, aby znaleźć się w play-offach. Początek meczu był udany dla stołecznych siatkarzy, który byli o krok od zamknięcia go zwycięsko, ale błędy przesądziły na korzyść gospodarzy. W drugi set Warszawianie weszli pewnie, utrzymując prowadzenie, ale w końcówce nie zabrakło emocji, tym razem szczęśliwie dla Polaków. Trzecia partia to pewna wygrana Lube, która nie osłabiła zapału Projektu, a blok Karola Kłosa zakończył odsłonę numer cztery na korzyść jego drużyny. Tie-break przesądził jednak o tym, że ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze. W fazie play-off siatkarze trenera Kamila Nalepki zmierzą się z włoskim Itas Trentino.

Koniec przygody w Europucharach

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali rfewanżowy mecz Ćwierćfinału Pucharu CEV z włoską Gas Sales Bluenergy Piacenza 1:3 (20:25, 18:25, 25:18, 22:25), pierwsze spotkanie we własnej hali Jastrzębianie też przegrali 1:3 i tym samym pożegnali się z tymi rozgrywkami. Jedynie trzeci set udało się zapisać Jastrzębianom na swoje konto, ale było to tylko jednosetowe przełamanie.

Częstochowian czekało słodko-gorzkie spotkanie. Mimo zwycięstwa odpadli w Ćwierćfinale Pucharu Challenge. Siatkarze Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa wygrali w rewanżowym spotkaniu na wyjeździe z włoskim Allianz Mediolan 3:2 (28:30, 23:25, 25:21, 25:21, 15:8), ale to nie wystarczyło by spełnić marzenia a awnasie, a wszystko dlatego, że pierwszy spotkanie u siebie przegrali 0:3.

Fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować