Historyczny wyczyn beniaminka, emocje w Bydgoszczy i Opolu – jak wyglądała 15. kolejka Tauron Ligi?
Tauron Liga jak zwykle nie zawodzi. Miniona kolejka przyniosła zarówno jednostronne spotkania, jak i mecze pełne zwrotów akcji. Nie obyło się bez momentów niepokoju i walki do ostatnich piłek. Kibice byli świadkami efektownych powrotów, tie-breaków oraz ważnych rozstrzygnięć w kontekście walki o play-offy i utrzymanie. Przed Wami podsumowanie 15. kolejki.

Faworytki bez problemów i emocjonujący zwrot akcji
Kolejka rozpoczęła się od meczu w Radomiu, gdzie niespodzianki nie było. Osłabiona personalnie MOYA Radomka Radom nie była w stanie przeciwstawić się mistrzyniom Polski z KS DevelopResu Rzeszów, które pewnie sięgnęły po komplet punktów. Trener Cesar Hernandez Gonzalez dał szansę zmienniczkom, a mecz od początku miał jednostronny przebieg. Radomianki tylko na moment w drugim secie potrafiły nawiązać walkę, jednak przyjezdne szybko zbudowały wysoką przewagę. Trzecia partia była już formalnością i rzeszowianki bez problemów zamknęły spotkanie. MVP została Laura Jansen, która zdobyła dziewięć punktów.
Ogromnych emocji dostarczyło spotkanie w Bydgoszczy, gdzie Metalkas Pałac mierzył się z ITA TOOLS Stalą Mielec. Gospodynie rozpoczęły znakomicie, deklasując rywalki w pierwszym secie i pewnie wygrywając drugiego. Wydawało się, że Pałac zmierza po szybkie zwycięstwo, jednak od trzeciej partii obraz gry całkowicie się zmienił. Mielczanki odrobiły straty, doprowadziły do tie-breaka i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jedną z kluczowych ról odegrała Weronika Sobiczewska, MVP meczu, a Stal odniosła jedno z najbardziej efektownych zwycięstw w sezonie.
We Wrocławiu faworytki z Bielska-Białej wywiązały się ze swojej roli, choć nie bez momentów niepokoju. #VolleyWrocław w pierwszych dwóch setach potrafił postawić się wyżej notowanym rywalkom i kilkukrotnie wychodził na prowadzenie. Końcówki obu partii należały jednak do BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Białej, który zachował więcej zimnej krwi. Drugi set, przegrany przez gospodynie mimo piłek setowych, wyraźnie podciął im skrzydła. Trzecia odsłona była już pokazem siły zespołu z Podbeskidzia. Bielszczanki wygrały do 12 i zamknęły mecz w trzech setach.
Beniaminek postraszył wicemistrzynie Polski
Blisko sensacji było w Łodzi, gdzie ŁKS Commercecon podejmował beniaminka z Nowego Dworu Mazowieckiego. EcoHarpoon NOWEL LOS po raz pierwszy w sezonie wygrał dwa sety w jednym meczu, doprowadzając do tie-breaka i zdobywając swój pierwszy, historyczny punkt w Tauron Lidze. Faworytki uniknęły jednak kompromitacji, zwyciężając w decydującej partii 15:13. MVP spotkania została Regiane Bidias, autorka 21 punktów. Cenne wsparcie z ławki dała także Thana Fayad, zdobywając 16 oczek.
Dominacja w Szczecinie i nerwy w Opolu
W Szczecinie Lotto Chemik Police po raz kolejny nie znalazł sposobu na PGE Budowlanych Łódź. Podopieczne Macieja Biernata dominowały od pierwszych piłek i w dwóch setach całkowicie zdemolowały rywalki. Wyniki 25:14 i 25:9 najlepiej oddają różnicę klas między zespołami. Trzeci set był bardziej wyrównany, jednak i w nim faworytki zachowały kontrolę. Budowlane wygrały 25:23 i zamknęły spotkanie bez straty seta. MVP została Rodica Buterez, a łodzianki potwierdziły aspiracje do ligowego topu.
Ostatni mecz kolejki w Opolu rozpoczął się sensacyjnie. Sokół & Hagric Mogilno niespodziewanie rozbił UNI Opole w pierwszym secie, wygrywając aż 25:14. Gospodynie zareagowały jednak w najlepszy możliwy sposób, stopniowo przejmując inicjatywę. Drugi i trzeci set padły ich łupem po wyrównanej walce. W czwartej partii opolanki prowadziły wysoko, choć ambitne przyjezdne jeszcze postraszyły w końcówce. Ostatecznie UNI wygrało 3:1, choć zwycięstwo nie przyszło łatwo.
fot. Julia Roik

