|

Faza play-off wystartowała! Podsumowanie ćwierćfinałów TAURON Ligi

Za nami ćwierćfinałowe starcia w TAURON Lidze. Rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych meczów, a wśród czterech par, tylko jedna toczyła tak długi bój. Emocji jednak nie brakowało i w pozostałych starciach, a wszystko przeczytacie w naszym podsumowaniu

Faza play-off w TAURON Lidze ruszyła na dobre, a za nami ćwierćfinałowe starcia. Osiem najlepszych zespołów po fazie zasadniczej, zmierzyło się w ¼ finału, gdzie grano do dwóch zwycięstw. Dla trzech par te zmagania zakończyły się w dwóch meczach, natomiast jedna potrzebowała aż trzech spotkań, by ostatecznie wyłonić zwyciężczynie. Zapraszamy do przeczytania krótkiego podsumowania.

Rzeszowianki w drodze po obronę tytułu

W parze nr 1 zmierzyły się ze sobą drużyny KS DevelopRes Rzeszów oraz Metalkas Pałac Bydgoszcz, czyli aktualne Mistrzynie Polski kontra zajmujące 8. miejsce po fazie zasadniczej Bydgoszczanki. I to właśnie te pierwsze pokazały, dlaczego i w tym sezonie są poważnymi kandydatkami do obrony tytułu. Ćwierćfinałowe starcie zakończyło się w dwóch meczach, w których pewnie zwyciężyły Rzeszowianki i za każdym razem po  trzysetowych pojedynkach. Pierwsze spotkanie miało miejsce w Rzeszowie, a gospodynie potrzebowały tylko 77 min, by pokonać rywalki (25:9, 25:20, 25:16). Najlepszą zawodniczką została Julita Piasecka, która zdobyła 13 punktów. Drugie starcie, tym razem w Bydgoszczy, również było szybkim zwycięstwem dla Rzeszowa (11:25, 13:25, 14:25). Tym razem nagroda dla najlepszej zawodniczki powędrowała do Svitlany Dorsman. Środkowa zanotowała na swoim koncie 13 punktów – sześć atakiem, pięć blokiem i dwa zagrywką.

Zacięte starcia w parze nr 2

W starciach pary nr 2 pojawiło się więcej emocji, bo mimo tylko dwóch spotkań, mogliśmy doświadczyć dwóch tie-breaków. Parkiet należał do PGE Budowlanych Łódź oraz LOTTO Chemika Police i znów to faworytki wyszły z tej pary zwycięsko. Jednak w pierwszym meczu wynik początkowo na to nie wskazywał, ponieważ to zawodniczki Chemika prowadziły już 0:2 (22:25, 15:25). Jak to w siatkówce jednak bywa, kto nie wygrywa przy prowadzeniu 0:2… to przegrywa w tie-breaku. I tak właśnie było w tym przypadku, ponieważ Łodzianki całkowicie odwróciły losy meczu — odrobiły dwa sety, w tym obroniły jedną piłkę meczową w czwartej odsłonie, a na sam koniec pewnie zwyciężyły w ostatniej partii (25:19, 27:25, 15:9). MVP została atakująca Maja Storck. W drugim meczu tej ćwierćfinałowej batalii, którego gospodarzem był Chemik Police, walka toczyła się set za set, a w tie-breaku to Łodzianki zdecydowanie wygrały i przypieczętowały swój awans (21:25, 25:17, 21:25, 25:23, 7:15). Najlepszą zawodniczką została wybrana po raz kolejny Maja Storck — tym razem atakująca zdobyła 23 punkty.  

UNI Opole wygrywa w trzech meczach

Czas na jedyny trzymeczowy ćwierćfinał w tegorocznej odsłonie TAURON Ligi. Tutaj po przeciwnych stronach siatki stanęły: UNI Opole i ITA TOOLS STAL Mielec. W pierwszym starciu zwycięstwo odniosły Mielczanki, a biorąc pod uwagę pozycję po fazie zasadniczej, na papierze nie były faworytkami. Zajmujące trzecie miejsce, Opolanki, będące gospodyniami, ugrały tylko jednego seta (23:25, 25:21, 20:25, 22:25). Nagroda MVP powędrowała do rozgrywającej, Julii Bińczyckiej. Gospodarzem drugiego starcia był zespół z Mielca. Mecz zakończył się takim samym wynikiem, jednak na korzyść Opolanek (25:21, 15:25, 13:25, 21:25), które oddały pierwszego seta, jednak pozostałe już zdominowały. Najlepszą zawodniczką została atakująca, Katarzyna Zaroślińska-Król, która zdobyła 21 punktów. Na ostatnie, decydujące stracie, wróciliśmy więc do Opola i to właśnie ten mecz ostatecznie wyłonił półfinalistę. Pierwszy set skończył się zwycięstwem Opola, kolejne dwa miały już po swojej stronie Mielczanki, w czwartym docisnęły gospodynie, do których należał również tie-break (25:22, 21:25, 21:25, 25:12, 15:11) i tym sposobem, po zaciętym boju, to UNI Opole mogło cieszyć się z awansu do półfinału. I znów najlepszą zawodniczką została Zaroślińska-Król, która zdobyła aż 30 punktów — 25 atakiem i pięć blokiem. 

Bielsko-Biała pokonuje ŁKS Łódź

W ostatniej parze zmierzyły się ze sobą zdobywczynie 4. i 5. miejsca po rundzie zasadniczej, czyli BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała oraz ŁKS Commercecon Łódź. I poraz kolejny to faworytki „na papierze” wyszły z tego starcia zwycięsko. W pierwszym meczu Bielszczanki zwyciężyły u siebie 3:1 (20:25, 25:17, 25:20, 25:21). Gościnie wywalczyły tylko premierowego seta, reszta należała już do drużyny goszczącej. Nagroda MVP powędrowała do libero, Adriany Adamek, która zanotowała 49% skutecznego przyjęcia oraz 23% perfekcyjnego. Drugie starcie, tym razem w Łodzi, skończyło się w trzech setach (17:25, 22:25, 27:29). Zawodniczki ŁKS-u zacięcie starały się przedłużyć mecz w końcówce trzeciej partii, miały nawet dwie piłki setowe, jednak nie wykorzystały ich i ostatecznie po grze na przewagi to Bielczanki odniosły zwycięstwo i tym samym zameldowały się w półfinale.

Pary półfinałowe: 

KS DevelopRes Rzeszów – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała (pierwszy mecz: 03.04.2026)
PGE Budowlani Łódź – UNI Opole (pierwszy mecz: 04.04.2026)

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować

  • Emocje na start 5. kolejki PlusLigi – niespodzianka i dramatyczny tie-break

    Piąta kolejka PlusLigi rozpoczęła się od zaledwie trzech rozegranych spotkań, w których emocji nie brakowało. Kolejne mecze już w przyszłym tygodniu, a na zakończenie tej serii kibice będą musieli czekać aż do 3 grudnia. Mimo że drużyny dopiero wkraczają w pełną formę, widać było zaciętą rywalizację i kilka niespodzianek.

  • Emocje w 9. kolejce PlusLigi: tie-breaki, niespodzianki i mocni faworyci

    9. kolejka PlusLigi przyniosła zestaw emocjonujących spotkań — od pewnych zwycięstw faworytów, po spektakularne tie-breaki i zaskakujące zwroty akcji. Kibice mogli oglądać zarówno dominację topowych drużyn, jak i ambitną walkę beniaminka oraz debiut szkoleniowca. Weekend pełen był siatkarskich wrażeń – zapraszamy na podsumowanie!

  • Cztery pory siatkówki – lato

    Końcówka grudnia to co roku czas oczekiwania na nowe początki, ale też podsumowań. Zatem – jaki był rok 2025 w siatkówce? Co dał, co zabrał?

  • Cztery pory siatkówki – co dalej?

    Końcówka grudnia to co roku czas oczekiwania na nowe początki, ale też podsumowań. Zatem – jaki był rok 2025 w siatkówce? Co dał, co zabrał? To podsumowałyśmy już w poprzednich odsłonach „Czterech pór siatkówki”. Pozostaje więc jeszcze jedno pytanie – co dalej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *