|

Cztery pory siatkówki – wiosna

Końcówka grudnia to co roku czas oczekiwania na powe początki, ale też podsumowań. Zatem – jaki był rok 2025 w siatkówce? Co dał, co zabrał?

Wiosna 2025 przyszła do siatkówki szybciej niż do kalendarza. Zanim kibice zdążyli odłożyć zimowe kurtki, na parkietach rozkwitły emocje, które zdefiniowały cały sezon: decydujące mecze ligowe, nowi lidery, rozstrzygnięcia, od których nie było już odwrotu i historia, która pisała się na naszych oczach. Ten krótki, ale intensywny czas sprawił, że siatkarska wiosna stała się fundamentem całego mijającego roku.

Kraków w końcu zdobyty przez Jastrzębski Węgiel

Turniej finałowy TAURON Pucharu Polski Mężczyzn to dla kibiców siatkówki stały punkt sezonu i wyjątkowy moment, gdy jedyny raz w roku ligowe emocje na cały weekend przenoszą się do Krakowa. Choć podobnie jak Wielkanoc ma on zmienny termin, to w 2025 roku odbył się w dniach 12–13 kwietnia i znów krakowska TAURON Arena wypełniła się kibicami czterech finałowych drużyn, ale przede wszystkim najlepszymi kibicami na świecie. Turniej finałowy z udziałem czterech drużyn: JSW Jastrzębski Węgiel, Aluron CMC Warta Zawiercie, Bogdanka LUK Lublin oraz PGE Projekt Warszawa, jak co roku przyniósł wiele emocji.

W sobotnich półfinałach z szansą na trofeum pożegnały się zespoły z Warszawy i Lublina, a w finale podobnie jak rok wcześniej zmierzyli się JSW Jastrzębski Węgiel oraz Aluron CMC Warta Zawiercie, czyli dwa zespoły, które miały coś do udowodnienia. Z jednej strony Jurajscy Rycerze – zeszłoroczni triumfatorzy, a z drugiej jastrzębianie, którzy doskonale znają smak porażki w finale Pucharu Polski. Emocjonujące spotkanie, rekordowa liczba kibiców na trybunach, na tablicy wyników 29:28 w czwartym secie, piłka w górze i… przeogromna radość, Jastrzębianie sięgnęli po Puchar Polski po raz drugi w historii, po 15 latach przerwy, przełamując fatalną passę porażek.

Developres Rzeszów z pierwszym w historii mistrzostwem Polski!

Pod koniec kwietnia Developres Rzeszów stanął przed niepowtarzalną szansą na przełamanie klątwy drugiego miejsca w Tauron Lidze. Pięć ostatnich sezonów, bo tyle trwała wspominana „klątwa”, Rysice musiały zadowolić się wicemistrzostwem Polski, ale przecież każda zła passa musi się kiedyś skończyć. Po drugiej stronie siatki ŁKS Commercecon Łódź, a do rozegrnaia trzy mecze, które potem jak się okazało wystarczyły, bo po co odkładać coś na co tak długo się już czeka. Siatkarki Developresu w trzecim spotkaniu finałowym zwyciężyły na własnym terenie zdobywając historyczne złote medale. A wcześniejsze mecze? Raz 3:0 i dwa razy 3:1. Pierwsze ze spotkań pewnie wygrał Developres. Kilka dni później rzeszowianki zapisały na koncie drugie zwycięstwo i były już tylko krok od upragnionego tytułu. Marzenia klubu z Podkarpacia mogły spełnić się w Hali Podpromie, którą wypełnili po brzegi rzeszowscy kibice.

Złoto po czterech latach w PlusLidze!

Niektórzy czekają na to latami, inni wchodzą do PlusLigi i robią siatkarskie zamieszanie wręcz od razu. Tak można powiedzieć o Bogdance LUK Lublin. Drużyna, która w sezonie 2021/2022 awansowała do PlusLigi, a cztery lata później po raz pierwszy w historii sięga po mistrzostwo Polski. Szczęście? Wielki transfer Wilfredo Leona? Czy może po prostu drużyna, która już na zapleczach PlusLigi pokazywała, że stać ją na wiele? Teraz jednak mówi się o faktach, a one są takie, że w czwartym meczu finału PlusLigi siatkarze z Lublina pokonali Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0. Warto zaznaczyć, że trzy z czterech spotkań zakończyły się właśnie wynikiem trzysetowym, a tylko przedostatnie – zwycięskie dla Jurajskich Rycerzy – toczyło się przez cztery sety, ale wszystko po to, aby Lublin tamtej pamiętnej, majowej nocy nie mógł długo zasnąć.

Startuje Siatakrska Liga Narodów Pań i Panów

Czerwiec jak zawsze przynosi nam początek uwielbianego przez wielu sezonu reprezentacyjnego, który oczywiście turniejowo rozpoczyna się od VNL. Siatkarki i siatkarze rozgrali wtedy dwa pierwsze turnieje fazy grupowej.

Mecze Ligi Narodów siatkarek wystartowały 4 czerwca. Polki zainaugorowały zmagania na turnieju w Pekinie (4–8 czerwca), a na koniec pierwszego tygodnia zajmowały wysokie 4 miejsce, po jednej porażce z drużyną z Turcji. Później przyszła kolej na Belgrad (18–22 czerwca), który okazał się szczęśliwy, bo zapewnił komplet zwycięstw. Biało-Czerwone po ośmiu meczach miały siedem wygranych, a w tabeli umocniły się na trzeciej pozycji.

Panowie rywalizację w VNL 2025 rozpoczeli kilka dni póżniej na turnieju w chińskim Xi’an (11–15 czerwca). Z Chin biało-czerowni powrócili z maksymalną do zdobycia liczbą 12 punktów, pozostając jedną z dwóch niepokonanych drużyn w Lidze Narodów. Drugi turniej zagrali w Chicago (25–29 czerwca), gdzie na koniec drugiego tygodnia zajęli drugą lokatę, jedynie Brazylia wygrała 3:1 z Polską w ostatnim meczu tej fazy. Pozostało tylko oczekiwanie na decyzujące rozstrzygnięcia VNL. kobiet i mężczyzn.

Wiosna obfitowała w wielkie ligowe emocje, które na długo pozostaną w pamięci kibiców, ale była też symbolicznym momentem przejścia w nowy etap sezonu. Zakończone rozgrywki klubowe naturalnie otworzyły drzwi do tego, co dla wielu kibiców stanowi esencję siatkówki – sezonu reprezentacyjnego, o którym także przeczytacie w najbliższych artykułach.

fot. Julia Roik

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *