|

Aluron CMC Warta Zawiercie mistrzem Polski po raz pierwszy w swojej historii!

Po miesiącach wypełnionych walką, asami i blokami to te dwie drużyny wywalczyły swoje miejsca w wielkim finale – pierwsza z nich broniąca tytułu, a druga dążąca do sięgnięcia po niego po raz pierwszy w swojej historii.

Mistrzostwo Polski – to ostatni puchar, jaki pozostał siatkarzom z Lubelszczyzny w celu skompletowania potrójnej korony oraz pierwszy, jaki w sezonie 2025/26 mogli wznieść zawodnicy z Zawiercia. Jeszcze w kwietniu rozpoczęła się finałowa rywalizacja pomiędzy zespołami Bogdanki LUK Lublin oraz Aluronu CMC Warty Zawiercie – lecz z pierwszym gwizdkiem meczu otwierającego nie wiadome było jeszcze, że przeciągnięta zostanie ona na pięć najbliższych spotkań.

Finał czas zacząć

ArcelorMittal Park w Sosnowcu to miejsce rozegrania pierwszej piłki wysłanej w kierunku mistrzowskiego tytułu. Spotkanie numer jeden należało do tych z rzędu krótszych, które miały miejsce podczas pięciomeczowej rozgrywki o czempionat. Podopiecznym Michała Winiarskiego wystarczyły bowiem 3 sety, aby stan finałowej rywalizacji zmienił swój wynik z 0:0 na 1:0 na ich korzyść. W tym starciu i asy i bloki stały po stronie gospodarzy – w raporcie meczowym przy nazwiskach zawodników Aluronu zanotowano łącznie 12 punktów zdobytych elementem bloku oraz 13 poprzez zagrywkę.

W meczu numer dwa nie tylko hala uległa zmianie, ale i siły Lublinian. Po pierwszym secie przegranym do 21 następne trzy odsłony spotkania prowadzone były już z przewagą podopiecznych Stephane’a Antigi. Blisko do setowego remisu było jednak w partii numer cztery, podczas której piłka na zamykający 25. punkt była o krok od podbicia przez Aarona Russella. Na przewagi i do 27 tak zakończyło się spotkanie wyrównujące stan rywalizacji między Bogdanką LUK Lublin i Aluronem CMC Zawiercie. Po dwóch meczach wynik więc się zeruje.

Ponowny remis w rywalizacji

Powrót do Sosnowca nie oznaczał powrotu do pierwotnego układu sił. Nie, kiedy po stronie obrońców tytułu znajdowali się równo punktujący Wilfredo Leon, Mateusz Malinowski oraz Jackson Young. Przy nazwisku każdego z wymienionych siatkarzy Lublina zanotowano po 11 punktów zdobytych na rzecz drużyny. Po drugiej stronie siatki wyraźna dominacja punktowa Aarona Russella z 56% skutecznością w elemencie ataku. Dominacja, która nie wystarczyła jednak na zespół z Lubelszczyzny. Siatkarze z Lublina zwyciężyli spotkanie numer trzy, zamykając je w trzech setach. Tym samym po raz pierwszy w trakcie finałowej rywalizacji to podopieczni trenera Antigi wysunęli się na prowadzenie.  

Zamknięcie i czempionat przed własnymi kibicami oraz szansa na przedłużenie gry o złoto – dwa skrajnie różne cele, z którymi do czwartego meczu podchodziły drużyny Lublina i Zawiercia. Odmienne dążenia, lecz zbliżony poziom nieustępliwości, którego pokaz miał miejsce już w secie numer jeden, który zakończono grą na przewagi z końcowym wynikiem dla Bogdanki. Do gry szybko powrócili jednak siatkarze Zawiercia i ich ponowny koncert bloków. Kolejno do 20, 22 i 20 podopieczni Michała Winiarskiego zamykali trzy kolejne odsłony spotkania, tym samym je zwyciężając. Po ostatnim gwizdku pewne już było jedno – mecz wyłaniający mistrza Polski rozegrany zostanie w Sosnowcu.

Ostatni gwizdek w sezonie

10 maja po raz ostatni w tym sezonie drużyny Aluronu CMC Warty Zawiercie oraz Bogdanki LUK Lublin stanęły po dwóch stronach siatki. Pewnie weszli w mecz obrońcy tytuły mistrza Polski, którzy zdominowali element bloku zdobywając poprzez niego aż 8 punktów. To oni zwycięsko zamknęli set numer jeden, lecz druga odsłona oznaczała nowe rozdanie kart. Gospodarze z Zawiercia wykorzystali przewagę własnej hali oraz dodatkowego zawodnika po swojej stronie tj. kibiców. Druga, jak i trzecia partia należały już do podopiecznych Michała Winiarskiego. Set numer cztery był tym, który miał przeważyć o losie całego spotkania. Równa walka toczyła się w jego początkowej fazie, z przewagą utrzymującą się po stronie Lublinian do 10. punktu. Po wyjściu na prowadzenie wraz z 12. punktem siatkarze Zawiercia utrzymywali prowadzenie aż do końcowego gwizdka. Gwizdka, który jednocześnie oznaczał wyłonienie nowego mistrza Polski – Aluronu CMC Warty Zawiercie.

To pierwszy tytuł mistrza kraju w historii klubu z Zawiercia oraz pierwszy raz od 11 lat, kiedy czempionat ten zwyciężył zespół prowadzony przez polskiego szkoleniowca.

fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować