|

Aleksander Śliwka: Jest wiele drużyn, które będą chciały wywalczyć olimpijską kwalifikację

Już za niespełna tydzień reprezentacja Polski rozpocznie swój udział w Mistrzostwach Europy. Poprzeczka jest zawieszona wysoko i to z dwóch powodów. Po pierwsze, biało-czerwoni występują w turnieju w roli obrońców tytułu. Po drugie, na złotych medalistów po raz pierwszy w historii czeka kwalifikacja olimpijska. Co na temat walki o czempionat Starego Kontynentu powiedzieli nam podopieczni Nikoli Grbicia?

Jak podkreśla Marcin Komenda, od początku najważniejsza będzie koncentracja:
– Od tego tygodnia w zupełności skupiamy się na Mistrzostwach Europy i na tym, co nas tam czeka. Może na początku przeciwnicy nie są z najwyższej półki, ale to są zawsze trudne mecze, bo na nich nie ciąży żadna presja. Trzeba będzie się w pełni skoncentrować, bo w tych zespołach też są zawodnicy, którzy potrafią grać w siatkówkę. Jest o co grać i zrobimy wszystko, żeby przywieźć złoty medal, natomiast jest kilka ekip, które też mają taki cel, więc trzeba się nastawić na trudną walkę. Nauczyłem się iść przez życie sportowe z pokorą, więc możemy mieć wysokie cele, ale do każdego meczu musimy podchodzić w stu procentach skoncentrowani, a wtedy jestem przekonany, że będzie dobrze. – Polski rozgrywający porównał również nadchodzący turniej do rozegranych na Filipinach ubiegłorocznych Mistrzostw Świata – Jeżeli zajdziemy do najważniejszych faz, to tutaj będzie więcej meczów, bo faza grupowa jest trochę dłuższa niż na Mistrzostwach Świata. Myślę jednak, że po tamtym roku jesteśmy gotowi, wiemy czego się spodziewać i jak takie turnieje wyglądają. Na plus na pewno jest to, że teraz czekają nas dwie godziny lotu, a nie dziesięć, więc chcemy zrobić wszystko, żeby od samego początku grać dobrze.

Z dużą dozą pokory do nadchodzących Mistrzostw Europy podchodzi również kapitan reprezentacji Polski, Aleksander Śliwka:
– Oczywiście jedziemy na turniej po to, żeby go wygrać, natomiast ja unikam takiej dużej pewności siebie przed turniejem. Wiemy na co nas stać i jaką mamy jakość, ale zdajemy sobie sprawę z klasy przeciwników. Jest wiele drużyn, które będą chciały wywalczyć tę olimpijską kwalifikację i z respektu do nich chcemy się bić o najwyższe cele i oczywiście złoty medal, natomiast podchodzimy do tego z pokorą. Będzie to niezwykle trudny, wymagający i długi turniej i mam nadzieję, że w pełnym zdrowiu dotrwamy do jego końca.

Z kolei Wilfredo Leon zwraca uwagę na to, by jak najszybciej odnaleźć się w turniejowym rytmie:
– Myślę, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani na te mistrzostwa i chcemy zdobyć złoto. Czekamy już na pierwszy mecz. Wiemy, że na początku nasi rywale nie będą najmocniejsi, chcemy jednak jak najszybciej złapać rytm i iść dalej mecz po meczu.

Kewin Sasak natomiast skupił się na szerokiej ławce rezerwowych, która także nie próżnuje:
– Można powiedzieć „wszystkie ręce na pokład”. Myślę, że wszyscy będziemy gotowi i w zależności od tego, czego w danym momencie będzie potrzebowała drużyna, jeśli trzeba będzie wejść na boisko, to każdy z nas da z siebie maksimum. Z takim nastawieniem podchodzimy do turnieju.

Polacy rozpoczną swoje zmagania 10 września w bułgarskiej Sofii. W fazie grupowej zmierzą się z Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną, Ukrainą i Bułgarią.

fot. Julia Babel

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *