The Cultural Nature Of Human Development Summary Esl Flow Essay Writing Social Advertisement Essay Sample Sample Cover Letter For Industry Jobs Best Resume Format For Animation

#PlusLiga: Podział punktów w Lubinie i Katowicach, udana inauguracja Trefla Gdańsk – za nami 2. kolejka

 

Od piątku do poniedziałku kluby grające w PlusLidze 2020/2021 rywalizowały ze sobą w ramach 2. kolejki. Jakimi wynikami zakończyły się poszczególne pojedynki? Którzy zawodnicy zostali nagrodzeni indywidualnie? Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z krótkim podsumowaniem tej rundy spotkań.

Inauguracyjny mecz 2. kolejki został rozegrany w piątkowy wieczór w Lubinie. Miejscowy zespół zmierzył się ze stołeczną drużyną. W pierwszej części spotkania lepiej prezentowali się Miedziowi, którzy tym samym zdołali objąć dwusetowe prowadzenie. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego popełniali sporo błędów i w związku z tym w premierowym akcie byli stale odrabiającymi straty, a w kolejnej odsłonie roztrwonili kilkupunktową przewagę. Później sytuacja się odwróciła, ponieważ zdecydowanie częściej mylili się gospodarze niewątpliwie ułatwiając warszawianom przejęcie inicjatywy. Zatem na tablicy wyników pojawił się remis, a po emocjonującym tie-breaku z ostatecznej wygranej cieszyli się przyjezdni. Statuetka MVP trafiła w ręce Artura Szalpuka, który zdobył 24 punkty (19 atakiem – 63% skuteczności, 4 blokiem, 1 zagrywką). Z naprawdę dobrej strony pokazał się też Jan Król atakujący z aż 70% skutecznością, co przełożyło się na wywalczenie 19 oczek. Jeśli chodzi o lubińskie szeregi, to na wyróżnienie zasłużyli: Wojciech Ferens i Ronald Jimenez, którzy punktowali po 16 razy oraz ten, który do meczowego dorobku Cuprum dołożył tylko 2 oczka mniej – Kamil Maruszczyk.

Cuprum Lubin – VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 2:3 (25:20, 25:23, 18:25, 21:25, 12:15)
MVP: Artur Szalpuk

O swoim pierwszym meczu w sezonie 2020/2021 na pewno jak najszybciej zapomnieć chcą rzeszowianie, którzy w sobotnie popołudnie musieli uznać wyższość siatkarzy prowadzonych przez trenera Luke’a Reynoldsa. W Jastrzębiu-Zdroju Asseco Resovia nie miała zbyt wiele do powiedzenia i po “godzinie z prysznicem” swoje drugie plusligowe zwycięstwo odnieśli Pomarańczowi. Miejscowa ekipa była górą we wszystkich elementach, ale szczególną uwagę przykuwa aż 10 asów serwisowych. Mianem najbardziej wartościowego zawodnika tego pojedynku został okrzyknięty zdobywca 15 punktów (12 atakiem – 55% skuteczności, 1 blokiem, 2 zagrywką) – Mohammed Al Hachdadi. Warto również podkreślić, że niemal bezbłędny był Lukas Kampa. Ponadto niemiecki rozgrywający Jastrzębskiego Węgla zanotował na swoim koncie 5 cennych oczek. Co do rzeszowskich szeregów, to najlepsze wrażenie pozostawił po sobie Bartłomiej Krulicki popisując się 83% skutecznością w ataku (5 punktów) oraz oczkiem zainkasowanym bezpośrednio zza linii 9. metra.

Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:21, 25:16, 25:18)
MVP: Mohammed Al Hachdadi

Komplet punktów z Olsztyna wywieźli podopieczni trenera Andrzeja Kowala pokonując akademików bez straty seta. Mimo tego, że starcie także zakończyło się w trzech aktach, to było zdecydowanie bardziej emocjonujące niż poprzednie, o czym świadczy chociażby rozgrywana na przewagi ostatnia odsłona. Natomiast trzeba dodać, że w zasadzie w każdej partii suwałczanie przechylali szalę zwycięstwa na swoją stronę dopiero w końcówce. Niekwestionowanym liderem Ślepska Malow Suwałki był Bartłomiej Bołądź, który atakował z 67% skutecznością zdobywając tym elementem 16 punktów, a poza tym postawił 2 szczelne bloki i dołożył oczko zagrywką. W sobotni wieczór atakujący gości miał przyjemność odebrać statuetkę MVP. Na pochwałę zasłużyli też najmocniej wspierający go Marcin Waliński oraz Tomas Rousseaux, którzy do meczowego dorobku swojego zespołu dopisali odpowiednio 13 i 12 punktów. Z kolei dla Indykpolu AZS-u dwoił się i troił Ruben Schott, ale najlepiej wypadł Javier Concepcion. Jakość olsztyńskiej defensywy podrasował Wojciech Żaliński przyjmując pozytywnie na poziomie 89% (perfekcyjnie na poziomie 39%).

Indykpol AZS Olsztyn – Ślepsk Malow Suwałki 0:3 (22:25, 21:25, 27:29)
MVP: Bartłomiej Bołądź

Z roli faworyta w świetnym stylu wywiązała się ZAKSA, która w hali Azoty podejmowała MKS. Będzinianie próbowali nawiązać wyrównaną walkę z kędzierzynianami doprowadzając w połowie drugiej partii do remisu, a w drugiej części trzeciej odsłony wychodząc nawet na prowadzenie. Jednak takie pojedyncze zrywy przyjezdnych nie były w stanie zagrozić w pełni kontrolującym przebieg spotkania gospodarzom konsekwentnie zmierzającym w stronę kolejnego trzysetowego triumfu. Drużyna pod wodzą trenera Nikoli Grbicia popisała się 9 punktowymi blokami, a autorem aż 5 z nich był David Smith. Ponadto amerykański środkowy pomyślnie sfinalizował 6 z 7 wykonanych ataków notując tym samym 86% skuteczności. Bardzo skuteczny był również Jakub Kochanowski (6/8 – 75%), który dodatkowo raz postrzelił zagrywką rywali. Najbardziej wartościowym zawodnikiem pojedynku kędzierzyńsko-będzińskiego został wybrany Kamil Semeniuk, który zakończył go z 13 oczkami.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Będzin 3:0 (25:16, 25:19, 25:23)
MVP: Kamil Semeniuk

Niedzielny etap plusligowej rywalizacji w ramach 2. kolejki rozpoczął się w Bełchatowie. We własnej hali, przed własną publicznością Skra w czterech partiach uległa ekipie Jurajskich Rycerzy. Inauguracyjny akt po grze na przewagi padł łupem podopiecznych trenera Michała Mieszko Gogola. Trwająca w nim do samego końca niezwykle zacięta walka zwiastowała ciężką przeprawę w dalszej części spotkania. W kluczowych momentach akcje na korzyść gości rewelacyjnie finalizował Mateusz Malinowski, który zgromadził na swoim koncie aż 30 punktów (27 atakiem – 64% skuteczności, 3 zagrywką) i zgodnie z przewidywaniami został nagrodzony statuetką MVP. Dobrze zaprezentowali się także Garrett Muagututia oraz Patryk Niemiec. Jeśli chodzi o żółto-czarne szeregi, to najlepiej punktującym graczem był Dusan Petković – 23 oczka, a głównie za postawę w defensywie na wyróżnienie zasłużyli też Milan Katić i Milad Ebadipour.

PGE Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (27:25, 24:26, 24:26, 23:25)
MVP: Mateusz Malinowski

Siatkarze Trefla Gdańsk, którzy z powodu zmagania się zakażeniami koronawirusem mieli znacznie mniej czasu na przygotowanie się do startu ligi, w niedzielny wieczór zameldowali się w radomskim MOSiRze. Zespół prowadzony przez trenera Michała Winiarskiego potrzebował zaledwie trzech odsłon, żeby pokonać drużynę WKS-u. Radomianie byli bez szans w starciu z gdańszczanami, a w trzecim secie zostali przez nich dosłownie zmiażdżeni. Zatem ekipa Gdańskich Lwów zdołała otworzyć sezon 2020/2021 w naprawdę znakomitym stylu. Nagroda dla najbardziej wartościowego zawodnika przedostatniego meczu 2. kolejki trafiła w ręce Mariusza Wlazłego, który 11 punktów zdobył atakiem (69% skuteczności) i  5 razy zablokował przeciwników. Po 11 oczek dołożyli Bartłomiej Lipiński (w tym 4 asy serwisowe) oraz Pablo Crer (80% skuteczności w ataku). Co do miejscowych graczy, to sytuację próbowali ratować przede wszystkim dwa Dawidy… Konarski i Dryja.

Cerrad Enea Czarni Radom – Trefl Gdańsk 0:3 (19:25, 21:25, 11:25)
MVP: Mariusz Wlazły

Niewątpliwie historyczny plusligowy punkt w poniedziałkowy wieczór zainkasowała Stal, która wyjazdowy pojedynek z GKS-em otworzyła triumfem w dwóch pierwszych aktach. Partie numer trzy i cztery były rozgrywane pod dyktando katowiczan, którzy zachowali więcej zimnej krwi w mającym emocjonujący przebieg tie-breaku. Bombardierem gospodarzy tej pięciosetowej batalii był Jakub Jarosz (26 punktów: 25 atakiem – 64% skuteczności, 1 zagrywką) i to właśnie jego kolekcja statuetek MVP została powiększona. Zaledwie 4 oczka mniej zgromadził Kamil Kwasowski, który dodatkowo szalał w defensywie. Za wykręcenie 80% skuteczności w ataku na pochwałę zasłużył też Miłosz Zniszczoł. Po drugiej stronie siatki najlepiej pokazali się Michał Filip (19 punktów) oraz Łukasz Łapszyński i Zbigniew Bartman (po 17 oczek).

GKS Katowice – Stal Nysa 3:2 (23:25, 20:25, 25:21, 25:18, 15:12)
MVP: Jakub Jarosz

źródło: informacja własna
fot. Natalia Miłek (VOLLEYWORLD / Natalia Miłek.PHOTO)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.