New Modern Resume Popular Dissertation Chapter Writers Site For Phd Example Resume Completed Independence Of The Judiciary Essay Impromptu Presentation Sime Darby

Mistrzostwa Świata 2014, dzień 8., grupa C – podsumowanie

 PrintDzisiaj w gdańskiej Ergo Arenie zostały rozegrane następujące spotkania: Bułgaria – Egipt, Meksyk – Kanada oraz Chiny – Rosja. Czy kibice zgromadzeni na trybunach w Ergo Arenie byli świadkami emocjonujących zmagań? Czy pretendenci do zwycięstwa w poszczególnych pojedynkach nie zawiedli? Które reprezentacje zasiliły swoje dorobki punktowe? Które drużyny musiały przełknąć gorycz porażki? Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem sobotnich zmagań w grupie C!

BUŁGARIA – EGIPT: Wymęczone zwycięstwo podopiecznych trenera Plamena Konstantinowa! Podział punktów w pojedynku bułgarsko-egipskim!

Reprezentacja Egiptu niespodziewanie wywalczyła jeden punkt w starciu z Europejczykami. Zainkasowany punkt niewątpliwie wyjątkowo ucieszył Egipcjan bowiem jest to pierwszy punkt wywalczony przez nich na “polskich” mistrzostwach świata. W dzisiejszym miał nie zagrać Cwetan Sokołow, ale ostatecznie musiał pojawić się na boisku. Premierową odsłonę lepiej zainicjowali siatkarze Ibrahima Fakhreldina. Świetnie fukcjonował egipski blok. Ekipa z Afryki szybko wyszła na trzypunktowe prowadzenie. Bułgarzy ocknęli się dopiero po pierwszej przerwie technicznej. W ich szeregach liderem był Todor Aleksiew. Podopieczni Plamena Konstantinowa zaczęli stawić efektowne i efektywne bloki. Zespół z Czarnego Lądu zaczął popełniać błędy, co było wodą na młyn dla bułgarskich zawodników. Początek drugiego seta również należał do Afrykańczyków, ale tym razem drużyna z Europy zareagowała natychmiast. Gra obu zespołów zaczęła obfiotować w błędy. W końcowej fazie tej partii na prowadzeniu byli reprezentanci Egiptu, ale ostatecznie – dzięki fenomenalnej grze Todora Skrimowa – triumfowali w niej Bułgarzy. Trzeciego seta lepiej rozpoczęli siatkarze Plamena Konstantinowa. W ofensywie doskonale radził sobie Danail Miluszew. Problemy Todora Aleksiewa na przyjęciu sprawiły, iż Egipcjanie zdołali doprowadzić do remisu. Europejczycy zaczęli popełniać liczne błędy w polu serwisowym. Podopieczni trenera Ibrahima Fakhreldina objęli prowadzenie, ale bułgarscy gracze błyskawicznie doprowadzili do wyrównania. Końcówka należała do reprezentacji Egiptu na czele z Ahmedem Abdelhayem. W czwartej odsłonie na pierwszą przerwę techniczną z dwoma “oczkami” więcej schodziła ekipa z Afryki. Ahmed Abdelhay niejednokrotnie popisał się przepięknym asem serwisowym. Zespół z Czarnego Lądu starał się kontrolować boiskowe wydarzenia i konsekwentnie podążał w stronę triumfu w tej partii. Tie-breaka lepiej otworzyli uskrzydleni Egipcjanie, co sprowokowało bułgarskiego szkoleniowca do poproszenia o czas. Trener Konstantinow był załamany fatalną postawą swoich podopiecznych i zaczęły mu puszczać nerwy. Za swoje zachowanie został ukarany żółtą kartką. Impuls do walki dał Bułgarom Andrej Żekow. Europejczycy z Nikołajem Penczewem na czele zaczęli dominować na boisku. Dzisiejszą konfrontację asem serwisowym zwieńczył Todor Skrimow. Najlepiej punktującym zawodnikiem w dzisiejszym meczu był Todor Aleksiew (25). Bułagarzy postawili 18 skutecznych bloków, a Egipcjanie 15. Afrykańczycy popisali się 8 asami serwisowymi, a Europejczycy 4. Bułgarski kapitan podczas pomeczowej konferencji powiedział, iż najważniejsze jest teraz wyelimowanie błędów.

“To był ciężki mecz. Popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych, niezmuszani do tego przez przeciwników. Musimy przestać grać tak nerwowo, bo to zabija naszą grę. Pozostajemy skoncentrowani na kolejne mecze. Mój występ był okropny, straszny. Teraz jako drużyna musimy się pozbierać, skupić, nabrać pewności i wyeliminować swoje błędy.” – powiedział Todor Aleksiew.

Bułgaria – Egipt 3:2 (25:22, 26:24, 23:25, 20:25, 15:11)

Składy:

Bułgaria: Żekow, Gocew, Miłuszew, Gradinarow, Todorow, Alesiew, Salparow (L) oraz Skrimow, Dimitrow, Penczew, Sokołow.

Egipt: Youssef, Abdelhay, Abdelrehim, Thakil, Abdalla, Abou Abd Elhalim, Moawad (L) oraz Abdelkader, El Sayed, Atia, Elkotb, Badawy.


MEKSYK – KANADA: Kanadyjczycy zapewnili sobie awans do drugiej fazy grupowej! Meksyk zagra jutro z Egiptem o pietruszkę!

Siatkarze z Kraju Liścia Klonowego odnieśli pewne zwycięstwo w starciu z reprezentacją Meksyku. W związku z zaistniałą sytuacją już wiadomo, że jutro z mistrzostwami świata pożegnają się Meksykanie i Egipcjanie. Kanadyjczycy przystąpili do dzisiejszego spotkania w innym składzie w porównaniu do poprzednich konfrontacji. W premierowej odsłonie w ofensywie szalał rezerwowy atakujący reprezentacji Kanady – Dallas Soonias, który udowadniał, iż zasłużył na daną mu szansę. Ekipa prowadzona przez trenera Glenna Hoaga na drugiej przerwie technicznej prowadziła już siedmioma punktami. Podopieczni trenera Sergio Hernandeza postanowili się nie poddawać. Świetną serię w polu serwisowym miał Jorge Barajas. Jego agresywne zagrywki forsowały kanadyjskie przyjęcie. Jednak Latynosi ostatecznie nie zdołali dogonić drużyny z Ameryki Północnej i musieli uznać ich wyższość w inauguracyjnym secie. Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli kanadyjscy zawodnicy. Meksykańscy liderzy, czyli Carlos Guerra oraz Daniel Vargas, mieli kłopoty z wyprowadzaniem skutecznych ataków. Kanadyjczycy dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Meksykanie nie mogli znaleźć recepty na przeciwstawienie się swoim rozpędzonym rywalom. W kanadyjskich szeregach wciąż doskonale radził sobie Dallas Soonias. Dzięsięciominutowa przerwa nie zdekoncetrowała pewnych siebie siatkarzy z Kraju Liścia Klonowego. Początek trzeciej odsłony być dość wyrównany. W środkowej fazie tej partii zdecydowana przewaga zarysowywała się po stronie podopiecznych trenera Glenna Hoaga. W polu zagrywki fantastycznie radził sobie Graham Vigrass. Reprezentanci Kanady byli konsekwentni w swoich poczynaniach i pewnie kroczyli w stronę triumfu w trzecim secie i całym dzisiejszym meczu. Siatkarzem, który zdobył w dzisiejszym starciu największą ilość punktów był Toontje Van Lankvelt – 16. Elementem, który w największej mierze zadecydował o sukcesie Kanadyjczyków był blok. Zespół z Ameryki Północnej postawił dzisiaj 12 punktowych bloków. Podczas pomeczowej konferencji kanadyjski kapitan wyraził swoją radość związaną z tym jak radzi sobie jego ekipa w mistrzostwach świata.

“Jestem szczęśliwy z tych ostatnich dni i wygranych, dziś znów trzy punkty. Musimy utrzymać koncentrację. Teraz nastawiamy się na jutro, chcemy zakończyć rundę z kolejnym zwycięstwem i czekam zatem na mecz z Chinami.” – powiedział Frederic Winters.

Meksyk – Kanada 0:3 (17:25, 18:25, 19:25)

Składy:

Meksyk: Vargas, Quinones, Guerra, Rangel P., Cordova, Aguilera, Rangel J. (L) oraz Barajas, Petris, Orellana, Herrera.

Kanada: Sanders, Verhoeff, Soonias, van Lankvelt, Winters, Vigrass, Lewis (L).


CHINY – ROSJA: Chińczycy zagubieni jak dzieci w mgle! Sborma zmiażdżyła podopiecznych trenera Xie Guochena!

Azjaci nie mieli nawet najmniejszych szans w starciu z reprezentacją Rosji. Rosjanie rozbili Chińczyków trzech krótkich setach. Absolutnie nie można zarzucić reprezentacji Chin braku ambicji bo walczyła, ale w konfronatcji z mistrzami olimpijskimi nie była w stanie zdziałać zbyt wiele. Spotkanie w pięknym stylu zainicjowali podopieczni trenera Andrieja Woronkowa. W rosyjskich szeregach wspaniale fukcjonował każdy element siatkarskiego rzemiosła. W polu serwisowym fenomenalnie spisywali się Nikołaj Pawłow i Dimitrij Muserski. Rosyjskie zagrywki forsowały chińskie przyjęcie. Siatkarze z Azji starali się skutecznie niwelować straty. Kapitalnie rozgrywał Shuai Jiao. Reprezentanci Chin na pierwszą przerwę techniczną schodzili z jednym “oczkiem” więcej. W końcówce fantastycznymi asami serwisowymi popisywał się Nikołaj Apalikow i ostatecznie inauguracyjna odsłona zakończyła się wiktorią Sbornej. Europejczycy rozpoczęli drugą partię z wysokiego “c”. Znakomitą serię w polu serwisowym miał Dmitrij Ilinych. Genialnie fukcjonował rosyjski blok i Azjaci mieli problemy z przebiciem się na drugą stronę siatki. Siatkarskie “gwoździe” wykonywał Dimitrij Muserski. Podopieczni trenera Andrieja Woronkowa grali w tym secie idealnie. Poczatek trzeciej odsłona również był świetny w wykonaniu Rosjan. Chińczycy mieli kłopoty z przyjmowaniem ich zagrywek i z trudem wybraniami ich atomowe zbicia. Gra drużyny prowadzonej przez trenera Xie Guochena obfitowała w błędy. Mimo wszystko w końcówce Azjaci zdołali zmniejszyć straty, ale Sborna z Nikołajem Pawłowem na czele odparła ich atak. Najwięcej punktów w pojedynku chińsko-rosyjskim zdobyli Dimitrije – Muserski i Ilinych (15). Mierzący 218 cm środkowy zanotował na swoim koncie aż 5 asów serwisowych. Rosyjski szkoleniowiec podczas pomeczowej konferencji stwierdził, że dziesięciominutowa przerwa wybiła jego siatkarzy z rytmu.

“Dziś znów najważniejsze były dla nas pierwsze piłki i cały pierwszy set, by ustawić ten mecz od samego początku. Naszą siłą były dziś obrona i zagrywka i takie były założenia. Na początku było trochę nerwów, ale z każdą piłką byli coraz pewniejsi i koncentrowali się na kolejnych akcjach. W trzeciej partii nasza gra była spowodowana 10-minutowa przerwa, która nieco rozluźniła zawodników.” – powiedział Andriej Woronkow.

Chiny – Rosja 0:3 (22:25, 21:25, 21:25)

Składy:

Chiny: Yuan, Liang, Zhong, Jiao, Geng, Fang, Ren (L) oraz Kou, Xu, Li, Ji, Kong (L)

Rosja: Apalikow, Grankin, Pawłow, Spiridonow, Muserskij, Ilynych, Jermoakow (L) oraz Moroz.

źródło: informacja własna / poland2014.fivb.org

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.