Essay About Pocket Money Teaches Independence Professional Research Paper Ghostwriter Services For Phd Heinrich Schliemann Allison Taylor Dissertation Book Review The Handmaids Tale Resume Samples For Cashiers In A Store Sonic Unleashed Perfect Dark Gaia Music Extended Essay

Mistrzostwa Europy w Bułgarii to dobry pomysł?

cevDzisiejszy dzień pozwolił kibicom poczuć atmosferę zbliżającego się sezonu reprezentacyjnego, który w tym roku będzie dość obfity w wydarzenia sportowe związane z męską siatkówką w naszym kraju. Na pewno duża część fanów siatkówki czeka już na tą część roku, kiedy w wielu halach w Polsce i na świecie rozbrzmi Mazurek Dąbrowskiego. Jednak do tego, co nas czeka w końcówce 2015 roku mam nieco mieszane uczucia.

Losowanie grup Mistrzostw Europy w piłce siatkowej mężczyzn, które odbyło się dziś w Bułgarii, w Sofii skierowało ku tamtemu miejscu oczy kibiców z europejskich krajów. Spodziewać się można było, że cała gala zostanie zapięta na ostatni guzik i nie czekają nas żadne niespodzianki czy też chaotyczne podejście gospodarzy do tak ważnego momentu, brak jakichkolwiek wyjaśnień, w jaki sposób odbędzie się losowanie. Możecie mnie w tym momencie nazwać pedantką lub osobą, która oczekiwała zbyt wiele – jednak mam do tego prawo.

Gala czy samo losowanie – jak kto woli to nazwać, jest przedsmakiem tego, co nas czeka w październiku tego roku. A czekają nas zapewne wielkie emocje, bowiem Włochy oraz Bułgaria gościć będą u siebie najlepsze zespoły Starego Kontynentu. Co do organizacji takiego turnieju we Włoszech nie mam żadnych zastrzeżeń, o tyle do tak wielkiego przedsięwzięcia zorganizowanego w Bułgarii mam już jakieś obawy.

Po pierwsze, obawy te wynikają już z dzisiejszego dnia. Nie chcę się powtarzać, ale naprawdę miałam większe oczekiwania wobec organizacji tak ważnego wydarzenia. Prowadzący dzisiejszą galę, a właściwie Ci, którzy dokonywali losowania, chyba nie do końca byli pewni, w jaki sposób powinni to przeprowadzić. Ponadto głośno w mediach było, że podstawowe organy polskiej siatkówki (jeśli mogę to ująć w ten sposób) nie były świadome tego, jak takie losowanie ma wyglądać, czy Polacy są w ogóle rozstawieni. I wydawać by się mogło, że to były tylko plotki, może były problemy i informacje nie dotarły tam, gdzie miały dotrzeć, być może było logiczne wytłumaczenie takiego zachowania. Jednak tak bardzo myliłam się, wierząc, że istniała jakaś przeszkoda. Patrząc na to, co wydarzyło się dzisiejszym popołudniem, wiem, że wyłącznie się łudziłam. Panowie od losowania najpierw podali złe miasta, w których mecze się rozegrają, okazało się, że Włosi bezskutecznie ubiegali się, aby Mediolan był miejscowością, w której chcą rozgrywać swoje mecze w fazie grupowej. To był początek totalnego chaosu organizacyjnego, bowiem przed losowaniem w mediach pojawiła się wiadomość, że Polacy są już rozstawieni, gdy nagle okazuje się, w trakcie losowania, że podobno nie są i zagrają z Bułgarami w grupie, by później wyszło na jaw, że jednak zagrają w Warnie, nie w Sofii jak mówiono wcześniej. Każdy kraj miał swój numerek, nie ujawniono jednak, który do którego kraju jest przypisany. Podsumowując – jeden wielki chaos, nad którym nikt nie potrafił zapanować, nawet sami organizatorzy dzisiejszego wydarzenia.

Zastrzeżenia we mnie budzą także wydarzenia z Sofii sprzed trzech lat. Nie chcę wyjść na jędzę, która uważa, że należy Bułgarom to zachowanie ciągle wypominać, jednak myślę, a właściwie boję się, że historia może znów się powtórzyć. Nie ukrywajmy, teoretycznie mamy szansę spotkać się z Bułgarami w ćwierćfinale, a chyba nikt z nas nie chce, aby po raz kolejny bułgarscy kibice, oburzeni faktem, że pokonaliśmy ich reprezentację, zaczęli rzucać w nas zapalniczkami, oblewali naszych zawodników piwem. Poniekąd jest to jedna z głównych przyczyn, dlaczego nie jestem w stu procentach przekonana, aby tak ważny turniej był rozgrywany w miejscu, gdzie latem 2012 roku jedna z goszczących drużyn została w tak absurdalny i niekulturalny sposób potraktowana przez lokalnych fanów. Oczywiście nie uważam, że Polacy powinni podchodzić do bułgarskiego narodu z niechęcią i zachowywać się w ten sam sposób, jednakże uważam, że CEV jako przedstawiciel wielu europejskich federacji krajowych powinien wyciągnąć wnioski z takiego zachowania i wziąć to pod uwagę, przyznając organizację tak wielkiego sportowego wydarzenia, jakim niewątpliwie jest Czempionat Starego Kontynentu. Jakie zachowanie teraz zaprezentują nam bułgarscy fani? Nie mamy żadnych pomysłów, nie wiemy, co są w stanie jeszcze zrobić drużynom, które pokonują ich zespół na drodze sportowej.

Co nas czeka w październiku w Bułgarii? Na odpowiedź na to pytanie musimy jeszcze trochę poczekać. Miejmy nadzieję, że tym razem bułgarscy kibice pokażą klasę, a organizatorzy chociaż w finałowym turnieju staną na wysokości zadania i nie wprowadzą kolejnego niepotrzebnego zamętu w trakcie trwania tak ważnego i ciekawego turnieju, jakim są Mistrzostwa Europy. Wierzę, że moje obawy miną wraz z pierwszym gwizdkiem w bułgarskiej hali i okażą się zbędne.

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka - korespondentka z Trójmiasta, a wcześniej z ziemi lubuskiej. Zakochana w siatkówce od przeszło ośmiu lat, a od pięciu w szczęśliwym "związku" z fotografią. Gdy nie piszę newsów, spędzam czas na uczelni, poszerzając swoją wiedzę na temat języków niemieckiego i rosyjskiego. Spotkać mnie można również podczas imprez biegowych i sportowych.