Memoriał Wagnera: Bardzo udana inauguracja reprezentacji Francji!

IRAN - FRANCJATrójkolorowi wygrali swój pierwszy mecz w ramach Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, który tym razem rozgrywany jest w mieście Kopernika i piernika – Toruniu. Triumfatorzy tegorocznej Ligi Światowej nie mieli żadnych większych problemów z pokonaniem Persów. Reprezentacja Iranu nie zdołała ugrać nawet seta. Bardzo serdecznie zapraszamy do zapoznania się z krótką relacją z pojedynku irańsko – francuskiego.

W premierowej partii ogromnym atutem reprezentacji Francji był blok. Tym elementem trójkolorowi zarówno rozpoczęli, jak i zakończyli inauguracyjną odsłonę. W francuskich szeregach rolę lidera pełnił najbardziej wartościowy zawodnik tegorocznej Światówki, Earvin Nghapeth, który forsował irańskie przyjęcie potężnymi zagrywkami i świetnie spisywał się w ataku. Jednak podopieczni trenera Slobodana Kovaca  robili wszystko, aby przewaga rywali była jak najmniejsza. Natomiast siatkarze z kraju sera i winnej latorośli nie byli nieomylni. Gracze znad Sekwany dopuszczali się prostych błędów i nie byli w stanie wypracować znaczniejszej przewagi. Warto podkreślić fakt, iż na obu przerwach technicznych prowadzili Persowie. Pierwszy akt zakończył się sukcesem zespołu prowadzonego przez trenera Tillie (22:25).

REPREZENTACJA FRANCJI

Drugi set był jeszcze bardziej wyrównany. Przebiegał on w formie walki punkt za punkt. Obie drużyny miały problem ze wstrzeleniem się z zagrywką. Na boisku tym razem zdecydowanie wyróżniał się Antonin Rouzier, który robił wszystko, by wyprowadzić swoją reprezentację na prowadzenie. W końcowej części tej partii Francuzi mieli dwa “oczka” więcej, ale Irańczycy zdołali skutecznie zniwelować straty. Jednak druga odsłona ostatecznie padła łupem triumfatorów tegorocznej Ligi Światowej (23:25). W trzecim akcie na boisku zameldowali się Julien Lynnel i Mory Sidibe, którzy zastąpili Nicolasa Marechala i Antonina Rouziera. 28 – letni atakujący Sidibe popisał się serią bardzo dobrych zagrywek i wyprowadzał skuteczne uderzenia. Reprezentacja Iranu często się myliła, co było wodą na młyn dla trójkolorowych. Końcówka była niezwykle emocjonująca. Podopieczni trenera Slobadana Kovaca ambitnie walczyli o przedłużenie dzisiejszego starcia, ale w kluczowym momencie popełnili błąd. Trzeci set i cały mecz zakończył się zwycięstwem graczy znad Sekwany (23:25).

Iran – Francja 0:3 (22:25, 23:25, 23:25)

Składy:

Iran: Marouf, Mahmoudi, Ebadipour, Mousavi, Gholami, Mirzajanpour, Marandi (L) oraz Ghaemi, Mahdavi, Alizadeh (L), Senobar.

Francja: Jaumel, Rouzier, Ngapeth, Le Roux, Le Goff, Marechal, Grebennikov (L) oraz Lyneel, Sidibe, Lafitte, Aguenier.

źródło: informacja własna / fot. worldleague.2015.fivb.com

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.