Cover Letter For Internal Posting Examples Persuasive Essay Room 101 Interesting Topics To Write A Speech About Catalogue Cover Letter Sample For Fresh Graduate Essay Dancer Pose School Project Presentation

Krzysztof Ignaczak: Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzono

Igła1Do Rzeszowa trafił w 2007 roku, w międzyczasie został mistrzem Europy i mistrzem świata, wielokrotnie stawał na podium PlusLigi. 1 maja 2016 roku, po dziewięciu latach gry w Asseco Resovii pożegnał się z klubem, a jego miejsce zajął 19-letni Mateusz Masłowski.

Popularny „Igła” przyznał, że inaczej wyobrażał sobie swoje pożegnanie z klubem, w którym grał przez ostatnie dziewięć sezonów. Żałuje, że nie mógł pożegnać się z kibicami, którzy zawsze wiernie kibicowali biało-czerwonej drużynie.

Może nie, że biorę mikrofon, ale że będę mógł w jakiś sposób pożegnać się z kibicami. Troszkę ta wiadomość spadła na mnie nieoczekiwanie. Nie pozostaje mi nic innego jak zaakceptować decyzję klubu. Wiadomo, Resovia zawsze była klubem, który chce się bić o najwyższe cele. Włodarze doszli do wniosku, że potrzeba zmian, taka jest kolej rzeczy. Sport nie lubi próżni, coś się musi zmieniać. Transfery, transfery, transfery…Odchodzą starzy, przychodzą nowi, nowe miłości. Tak jak pisałem w moim felietonie: “Umarł król, niech żyje król”.

Pożegnanie Krzyśka z drużyną było szokiem dla wielu kibiców, sam zawodnik również liczył na to, że doczeka jubileuszu 10 lat w barwach Resovii.

To nie jest tak, ja nie żałuję żadnego sezonu w Asseco Resovii. Osiągnęliśmy bardzo wiele, zbudowaliśmy coś wspaniałego, wspólnie z kibicami, działaczami. Mogę powiedzieć, że zbudowaliśmy, bo też miałem w tym swój udział. Ale każdy ma jakieś swoje cele, klub musi się rozwijać, podjęli taką decyzję, a nie inną. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, zwłaszcza w tych trudnych momentach, bo bywały i takie. Nie zawsze było kolorowo. Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzono. Bo dziewięć lat w jednym klubie to bardzo długo jak na sportowca. To nie jest wcale tak, że życie się kończy, a być może dopiero zaczyna.  Życie pokazuje, że bywa przewrotne, nie można sobie zakładać czegoś z góry. Żyjemy dalej, ale kolejnych dziesięciu lat gdzie indziej sobie nie wyobrażam (śmiech). Szkoda, bo byłem blisko tej magicznej dziesiątki, ale dziewięć lat to też jest fajny wynik.

Zapytany o plany na przyszłość przyznaje, że nie ma jeszcze pojęcia jak potoczą się jego losy, ale zapewnia, że trwają różne rozmowy i coś się dzieje.

Na razie odpoczywam, przede mną kilka ważnych rozmów odnośnie do mojej przyszłości, więc coś się dzieje. Nie lubię próżni, osobowość i charakter nie pozwalają mi siedzieć w miejscu i cokolwiek będę teraz robił, zrobię to z myślą, żeby się dalej rozwijać. Niewykluczone, że jeszcze zobaczycie mnie rzucającego się gdzieś po parkietach siatkarskich, a może i nie, może w innej roli, ciekawszej. Zobaczymy. Nie rozglądam się za mocno za klubami, poza tym nie posiadam menedżera, więc jeśli sam nie zacznę szukać, to o oferty będzie raczej ciężko. To nie jest tak, że kluby nie dzwonią. Oczywiście, jakieś telefony były. To jest teraz kwestia mojego wyboru, dogadania się samemu ze sobą, co chcę robić. Muszę stanąć przed lustrem, zapytać siebie, w jakim miejscu teraz jestem i co chcę dalej robić.

źródło: sport.pl

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Joanna Kosińska

Joanna Kosińska

Studentka administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim, której największą pasją jest sport. Miłością do siatkówki zarażona przez tatę, który jakieś 15 lat temu ulubione dobranocki w telewizji przełączał na plusligowe spotkania ;)

Dodaj komentarz