John Gordon Perrin: To zwycięstwo na pewno dodało nam sił

 

We wczorajszym meczu 30. kolejki Plusligi Asseco Resovia Rzeszów zmierzyła się we własnej hali z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Po zakończeniu spotkania przyjmujący Wicemistrzów Polski, John Gordon Perrin, nie ukrywał radości z trzysetowego zwycięstwa. 

Przede wszystkim gratulacje. Spodziewaliście się tak łatwej, trzysetowej wygranej?

Nie powiedziałbym, że to był łatwy mecz, bo należał do tych mocno stresujących. Zagraliśmy dobre spotkanie, a to też nie jest łatwe. Było ciężko grać cały czas na bardzo wysokim poziomie, ale wygrana 3:0 bardzo cieszy i jesteśmy szczęśliwi, że udało się obronić drugie miejsce. 

Wasza pięciopunktowa przewaga w pierwszym secie była dość zaskakująca, bo chyba nikt nie spodziewał się, że ZAKSA tak kiepsko wejdzie w ten mecz…

Chcieliśmy wygrać ten mecz. Wiemy, że możemy wygrywać z takimi zespołami jak ZAKSA, a to zwycięstwo na pewno dodało nam sił.

Drugi set był jednak zdecydowanie bardziej wyrównany. Co, w Twojej opinii, było tego największą przyczyną?

W najważniejszych momentach zagraliśmy dobrze w serwisie. Dzięki temu w końcówce zyskaliśmy różnicę kilku punktów i udało nam się ją utrzymać. Poza tym na każdą dobrą akcję ze strony przeciwnika mieliśmy swoją odpowiedź. 

Czy możesz powiedzieć, że jesteś usatysfakcjonowany tym, jak w Waszym wykonaniu wyglądała runda zasadnicza, że kończycie ją na drugim miejscu? Czy to spełniło Twoje oczekiwania?

Nie, nie spełniło. Mamy drugie miejsce i najważniejsze jest dla nas teraz, by przynajmniej obronić je w PlayOffach. A nie będzie łatwo, bo grają cztery najlepsze zespoły i wszystko może się wydarzyć. Mimo wszystko sama obecność w PlayOffach jest najważniejsza i każdy może teraz wygrać. 

Gdybyś mógł wybrać, z kim teraz zagracie, wolałbyś zagrać z Jastrzębskim Węglem czy PGE Skrą Bełchatów?

Na chwilę obecną przeciwnik nie ma dla mnie znaczenia, ale myślę, że chciałbym zagrać przeciwko mojemu przyjacielowi, Jasonowi DeRocco. 

Ale stosunek wygranych do przegranych w przypadku Resovii i Jastrzębskiego nie jest najlepszy…

Tak, ale nie mówię tego, bo myślę, że byłoby łatwo wygrać, ale chciałbym zagrać przeciwko Jasonowi (śmiech).

Dzisiejszy mecz był dla Ciebie wyjątkowy, bo na trybunach pojawił się Twój brat. Takie wsparcie od rodziny dodaje skrzydeł?

Pewnie. Nie widujemy się zbyt często, tym bardziej cieszę się, że mógł przylecieć z Kanady do mnie do Polski i zobaczyć, jak wygrywamy. Myślę, że było to dla niego fajne widowisko szczególnie, że to była dla niego jedna z nielicznych okazji by zobaczyć, jak gram. 

Rozmawiałeś już z klubem o przedłużeniu kontraktu?

Tak, mieliśmy już rozmowę, ale jeszcze nie mam kontraktu. 

Ale chciałbyś zostać, czy raczej wolisz spróbować czegoś nowego?

Sezon się jeszcze nie skończył, więc ciężko powiedzieć. Lubię Polskę, sezon tutaj bardzo mi się podoba, każdy jest bardzo przyjazny, a atmosfera w drużynie świetna. Zobaczymy co się wydarzy.

Dziękujemy za rozmowę. 

Dziękuję.

 

Rozmawiały: Magdalena Solecka i Kinga Kembrowska

Komentarze
Rating: 2.0. From 1 vote.
Please wait...
Magdalena Solecka

Magdalena Solecka

Studentka, której miłość do siatkówki jest stosunkowo młoda, ale zdecydowanie intensywna. Poza uwielbieniem do siatkówki moją osobowość można opisać w kilku słowach: butoholizm, kawoholizm i książkoholizm.

Dodaj komentarz