Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mistrzem Polski

Kędzierzynianie pod przewodnictwem trenera Gheorghe Cretu zdobyli mistrzostwo Polski. W czwartym spotkaniu finałowym pokonali Jastrzębski Węgiel i zapisali ten dzisiejszy złoty krążek jako dziewiąty w historii klubu. Wynik ma swoje odzwierciedlenie również w liczbach. Jastrzębski Węgiel nie popisał się ani jednym punktowym blokiem, gdy ZAKSA zdobyła ich siedem. Gospodarze wyciągnęli 51% w ataku, a Trójkolorowi – 62%. Po stronie przyjezdnych dobrze spisali się Śliwka i Semeniuk. Mało atakował Łukasz Kaczmarek, bo tylko 8 razy. Druga strona siatki wymagała ciągłych zmian, spośród których podobnie jak ostatnio dobrą zaliczył Rafał Szymura.

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (23:25, 17:25, 21:25)
MVP: Kamil Semeniuk

Złoto dla ZAKSY

Prezentacja drużyn rozpoczęła się od gestu solidarności z kontuzjowanym Norbertem Huberem. Środkowy ZAKSY podczas ostatniego meczu w Kędzierzynie zerwał ścięgno Achillesa. Wyeliminowało go to z dalszej walki o złoty medal PlusLigi, a także z sezonu reprezentacyjnego. Przed Huberem jest teraz operacja oraz rehabilitacja. Na znak wsparcia zawodnicy ZAKSY na czas prezentacji założyli koszulki z numerem 99, nazwiskiem Hubera na plecach oraz słynnym dla niego hasztagiem: #WieszOcoChodzi.

Od kilkupunktowego prowadzenia rozpoczął Jastrzębski Węgiel. Następnie dzięki skutecznemu atakowi, a następnie asowi serwisowemu Smitha ZAKSA wyrównała 10:10. Goście złapali dobry rytm gry i budowali sobie przewagę, która powoli zaczęła topnieć. Przy stanie 19:21 na zagrywkę wprowadzony został Szymura, który swoje zadanie wykonał w 100%. Śliwka nie utrzymał jego serwisu, a Shoji przeciągnął piłkę na drugą stronę dając przeciwnikom idealną okazję do kontry, która została wykorzystana. Kolejna zagrywka Szymury nie uplasowała się w boisku. Po dłuższej akcji Semeniuk uderza w aut, jego drużyna prowadzi już tylko jednym punktem. Na 23:23 dochodzi do wyrównania, a sforsowanie bloku przez Kaczmarka i zbyt ciasny atak Fornala przesądzają o wygranej ZAKSY.

Pierwsze wymiany drugiej partii dzieliły punkty po równo dla obu drużyn. Kędzierzynianie jednak się wyłamali i całkowicie zdominowali Jastrzębian. Przewaga rosła i rosła, aż wyniosła 7-8 punktów. Nic dziwnego, że zawodnicy z Opolszczyzny pewnie zapisali tego seta na swoim koncie.

W końcu Jastrzębski Węgiel się trochę odrodził i rozpoczął walkę łeb w łeb z przeciwnikami. Szala przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Najpierw błędne wprowadzenie piłki do gry (a raczej jego brak), następnie brak przyjęcia zagrywki dały ZAKSIE dwupunktową pewność. Pod koniec seta asa dołożył Rejno, w aut uderzył Hadrava, a Gladyr posłał serwis daleko za linię dziewiątego metra. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle została mistrzem Polski.

źródło: informacja własna
fot. Julia Roik