Book Report Song Essay About Having A Single Parent Can Am Maverick Cv Joint Grease How To Write A Powerful Cv Multiracial Society Problems Essay Conflict In Gaza Strip Summary

#DrużynaNaDziś: Polska

POLSKA FLAGANa zakończenie #DrużynyNaDziś zostawiliśmy sobie prawdziwą wisienkę na torcie (i absolutnie nie mam tutaj na myśli naszego innego cyklu o tejże nazwie). Ostatniego uczestnika Ligi Światowej nie trzeba przedstawiać żadnemu kibicowi siatkówki w naszym kraju, śmiem nawet twierdzić, że także na świecie. Panie, Panowie, Czytelnicy, Czytelniczki, Kibice i Kibicki – przed Wami reprezentacja Polski!

 

 

Polacy zajmują obecnie 2. lokatę w rankingu FIVB, ustępując miejsca jedynie Brazylii. Przynależy do strefy Europy Wschodniej w Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV), którą reprezentuje na arenie kontynentalnej. Chociaż siatkówka w Polsce pojawiła się już w dwudziestoleciu międzywojennym, swój pierwszy oficjalny mecz nasza reprezentacja rozegrała dopiero 20 lat później. Ale po kolei… W 1947 roku z inicjatywy czternastu państw (w tym Polski) powstała Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB), w której wiceprezesem został Zygmunt Nowak, delegat Polskiego Związku Koszykówki, Siatkówki i Szczypiorniaka. W związku z tym postanowiono o stworzeniu męskiej reprezentacji siatkarskiej w naszym kraju. Funkcję trenera objął Romuald Wirszyłło, a pierwszy mecz odbył się 28.02.1948 roku. Polacy ulegli wówczas przed własną publicznością Czechosłowacji 2:3. Warto tutaj dodać również informację, iż Polski Związek Piłki Siatkowej powstał 9 lat później, w 1957 roku, gdy jako samodzielna instytucja został wyodrębniony z PZKSS.

Reprezentacja Polski od 1949 roku nieprzerwanie występuje w Mistrzostwach Świata (18 edycji). Najgorszy występ Polaków miał miejsce w 1998 roku, kiedy to razem z Australią zostali sklasyfikowani na miejscach 17-18. Co ciekawsze, był to najlepszy w historii występ Kangurów w turnieju o mistrzostwo globu. Tymczasem reprezentacja Polski zdobyła jak dotąd 3 medale w tym turnieju. Srebro z 2006 roku zadedykowane zostało zmarłemu tragicznie rok wcześniej Arkowi Gołasiowi. Kto z nas nie pamięta wzruszającej dekoracji? Sam Raul Lozano, ówczesny trener Polaków, napisze później w swojej autobiografii: „Ale nigdy nie czułem takich emocji jak wówczas, gdy stanęliśmy na podium i ściągnęliśmy dresy, wszyscy mieliśmy koszulkę z numerem 16. To nasz hołd złożony najlepszemu z nas wszystkich, Arkowi Gołasiowi, człowiekowi, którego nie zapomnimy.” Dwa razy w historii reprezentacja Polski zdobyła również na Mistrzostwach Świata medal z najcenniejszego kruszcu. Pierwsze złoto, z legendarnym Hubertem Wagnerem w roli trenera, Polacy zdobyli w 1974 roku w Meksyku, po zwycięstwie 3:1 nad Japonią. Drugi tytuł Mistrzów Świata nasza reprezentacja wywalczyła 40 lat później, w 2014 roku. Finał turnieju miał miejsce w „świątyni polskiej siatkówki” – katowickim Spodku, a prowadzona przez Stephane’a Antigę kadra pokonała 3:1 Brazylię.

W Pucharze Świata Polacy startowali dotychczas sześciokrotnie. Nie sposób tutaj pominąć faktu, iż pierwszy w historii siatkówki turniej odbył się… w Polsce, a gospodarze pod wodzą Zygmunta Krausa, musieli uznać wyższość ZSRR, zajmując tym samym 2. miejsce. Wywalczone srebro było pierwszym medalem zdobytym przez naszą reprezentację na międzynarodowej imprezie. Sukces 2. lokaty Polacy powtórzyli dopiero w 2011 roku, gdy zespół kierowany przez Andreę Anastasiego wywalczył przepustkę na igrzyska. Cztery lata później, w 2015 roku, miał być pierwszy w historii zdobyty Puchar Świata, kwalifikacja olimpijska i status niepokonanej drużyny. I tak właściwie było do ostatniego dnia turnieju, gdy Polska niespodziewanie uległa 1:3 reprezentacji Włoch. Zabrakło jednego seta do zdobycia „biletów” do Rio, dwóch setów do historycznego triumfu i wygranej do pozostania tymi „niepokonanymi”. Na otarcie łez pozostał brązowy medal, określony przez samych siatkarzy mianem „buraka” i niesmak związany z zasadami kwalifikacji na igrzyska ustalonymi przez FIVB. Tymczasem nasza walka o olimpijską kwalifikację zaczynała się od początku.

Jeśli już o Igrzyskach Olimpijskich mowa, reprezentacja Polski wystąpiła jak dotąd ośmiokrotnie na tej największej prestiżowej imprezie. Jednak sukcesów na olimpiadzie w polskim zespole jak na lekarstwo. Ciężko określić, czy to pech, szczególne upodobania siatkarzy, czy może jakaś specjalna olimpijska „klątwa” powodują, iż najczęściej igrzyska kończą się dla nas na etapie ćwierćfinałów. Dobra, tak całkiem poważnie pisząc, w trzech ostatnich występach reprezentacja Polski (Ateny 2004, Pekin 2008 i Londyn 2012) faktycznie została sklasyfikowana na miejscach 5-8, warto jednak pamiętać o tym, że kiedy odnosimy sukces, to nie byle jaki! Każdy już wie, że chodzi o Montreal 1976, kiedy Polacy pod wodzą wspominanego już w tym tekście legendarnego Huberta Wagnera, jedyny raz w historii stanęli na podium. Ale za to na najwyższym stopniu, zdobywając tym samym złoty medal igrzysk olimpijskich – marzenie każdego sportowca.

Warto przy tej okazji wspomnieć też o Pucharze Wielkich Mistrzów, poniekąd towarzyskim turnieju międzynarodowym. Skoro „poniekąd”, to o co właściwie chodzi? Jest to impreza organizowana przez FIVB od 1993 roku w Japonii (zawsze rok po igrzyskach olimpijskich), jednak jako jedyna nie daje uczestnikom punktów rankingowych. Uczestnikami są zawsze: Japonia (gospodarz), cztery reprezentacje, po jednej z każdego kontynentu spośród Europy, Azji i obu Ameryk, które uzyskały najlepsze miejsca podczas olimpiady oraz jedna wybrana reprezentacja, która otrzymuje „dziką kartę”. Taką właśnie przepustkę uzyskała reprezentacja Polski w 2009 roku, kiedy to jedyny jak dotąd raz startowała w Pucharze Wielkich Mistrzów i zajęła 4. miejsce.

Nie sposób pominąć również Mistrzostw Europy, których Polska dotychczas raz miała okazję być współgospodarzem (2013 rok, wspólnie z Danią). „Dotychczas”, gdyż wiadomo już, że najbliższe rozgrywki o czempionat kontynentu (2017 rok) odbędą się właśnie w naszym kraju. Jeśli chodzi o sam udział na mistrzostwach, Polacy jak dotąd startowali w imprezie 24 razy. Z 8 z nich przywieźli medale. Pierwszy krążek, brązowy, nasza reprezentacja wywalczyła w 1967 roku w Turcji. Następnie przez pięć edycji z rzędu (1975-1983) polska drużyna zdobywała srebro. Później „długo, długo nic” (jak pisał Grzegorz Ciechowski), aż do roku 2009, w którym reprezentacja Polski po pokonaniu 3:1 Francji, triumfowała na najwyższym stopniu podium, wygrywając pierwszy raz w historii Mistrzostwa Europy. Dwa lata później, w 2011 roku, dołożyła do swojej kolekcji drugi brązowy medal.

Biorąc pod uwagę fakt, iż #DrużynaNaDziś jest cyklem poprzedzającym Ligę Światową, warto byłoby w końcu zająć się tym właśnie turniejem. Reprezentacja Polski w „Światówce” występuje nieprzerwanie od 1998 roku. Na triumfy jednak trzeba było poczekać. Chociaż dwa razy Polacy byli o krok od brązowego medalu (Belgrad 2005 rok i Katowice 2007 rok), historyczny sukces przyszedł dopiero w 2011 roku, podczas Final Eight w nowopowstałej gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. Polacy zdobyli wówczas najniższy stopień podium, a dodatkowo uhonorowani zostali dwoma nagrodami indywidualnymi: Krzysztof Ignaczak dla najlepszego libero, a Bartosz Kurek dla najlepszego punktującego. Gdy rok później, w Sofii, Clayton Stanley przestrzelił (kto teraz w głowie słyszy Tomasza Swędrowskiego wołającego „Przestrzelił… Przestrzelił Stanley!”?) kibice oszaleli. Po raz pierwszy w historii Polacy zdobyli złoty medal Ligi Światowej, pokonując bez najmniejszych problemów reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:0. Był to również czwarty medal z rzędu przywieziony przez Polaków z imprezy międzynarodowej. Oprócz tego, Polacy niemal zdominowali podium podczas rozdania nagród indywidualnych, zdobywając cztery z nich, w tym najważniejszą dla najbardziej wartościowego zawodnika. Najlepszym atakującym został Zbigniew Bartman, najlepszym blokującym Marcin Możdżonek, najlepszym libero drugi rok z rzędu Krzysztof Ignaczak, a MVP przypadło Bartoszowi Kurkowi. Trenerem w obu “medalowych” dla Polski edycjach Ligi Światowej był Andrea Anastasi. Jeśli chodzi o wybór zawodników do „Dream Team’u”, nasi siatkarze docenieni zostali także w 2007 roku, gdy nagrodę dla najlepszego rozgrywającego otrzymał Paweł Zagumny, oraz w 2015 roku, kiedy najlepszym libero został Paweł Zatorski, a najlepszym przyjmującym Michał Kubiak. Polacy trzykrotnie byli organizatorami turnieju finałowego Ligi Światowej: w katowickim spodku w 2001 i 2007 roku oraz we wspomnianej gdańsko-sopockiej Ergo Arenie, w 2011 roku. W tym roku Final Six ponownie zorganizują Polacy, a rozgrywki odbywać się będą w Tauron Arenie Kraków. Zanim jednak to nastąpi, przed nami faza interkontynentalna. Polacy zmierzą się w niej z Bułgarią, Rosją, Serbią, Argentyną, Francją, Belgią i Brazylią i rozegrają 9 spotkań:

TYDZIEŃ I, grupa C1 (Kaliningrad, Rosja) – Polska, Bułgaria, Rosja, Serbia
17/06, godzina 16:40 Bułgaria – Polska
18/06, godzina 19:10 Rosja – Polska
19/06, godzina 16:40 Serbia – Polska

TYDZIEŃ II, grupa D1 (Łódź, Polska) – Polska, Argentyna, Francja, Rosja
24/06, godzina 20:10 Polska – Argentyna
25/06, godzina 20:10 Polska – Rosja
26/06, godzina 20:10 Polska – Francja

TYDZIEŃ III, grupa G1 (Nancy, Francja) – Polska, Belgia, Brazylia, Francja
01/07, godzina 15:00 Brazylia – Polska
02/07, godzina 18:00 Francja – Polska
03/07, godzina 15:00 Belgia – Polska

informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Anna Maria Węglicka

Anna Maria Węglicka

Pochodzę z Przasnysza, jednak od kilku lat mieszkam w Warszawie, gdzie pracuję i narzekam na niedosyt siatkarskich wydarzeń ;) Pasją do siatkówki zaraził mnie mój Dziadek. W tej dyscyplinie sportu najbardziej interesuje mnie historia reprezentacji Polski, nie wyobrażam sobie też, by po meczu nie zajrzeć w "cyferki", czyli statystyki z rozegranego spotkania. Na co dzień nie potrafiłabym funkcjonować bez przyjaciół, muzyki, dobrej książki czytanej wieczorem i kawy ;) Z VOLLEYWORLDem związana jestem od jego powstania. I chociaż początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, teraz przyznaję, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu :)

Dodaj komentarz