#zParkietówLŚ: Zdecydowane zwycięstwo Rosjan w starciu z biało-czerwonymi

ROSJADo dzisiejszego spotkania Polska przystępowała w dobrym nastroju po wczorajszym zwycięstwie nad Argentyną. Rosja natomiast, odnotowała porażkę w starciu z Francją. Dzisiaj jednak dyspozycja dnia wczorajszego nie miała żadnego znaczenia. Rosja okazała się dzisiaj bardzo wymagającym rywalem.

Początek pierwszego seta był wyrównany (3:3), później jednak Siergiej Tietiuchin rozpoczął dobrą serię Rosjan, dzięki której udało im się trochę odskoczyć biało-czerwonym (3:6). Przewaga rywali utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej, na którą zawodnicy zeszli po zepsutej zagrywce Bartosza Bednorza (6:8). Polacy szybko jednak doprowadzili do wyrównania po ataku Bartosza Kurka (10:10), a po bloku Marcina Możdżonka na Jegorze Kliuce, wyszli na prowadzenie (11:10). Nie trwało to jednak długo. Po błędzie Bartosza Bednorza i ataku Siergieja Tietiuchina Rosjanie wrócili do trzypunktowego prowadzenia na drugiej przerwie technicznej (13:16). Po powrocie do gry biało-czerwoni zupełnie nie mogli odnaleźć się na boisku. Punktowa zagrywka i znakomity atak Victora Poletajewa i błędy własne naszej drużyny powiększyły przewagę Sbornej (14:20). Końcówka seta zdecydowanie należała do naszych rywali. Biało-czerwoni walczyli wprawdzie do ostatniej akcji, ale to jednak Rosjanie zdecydowanie zwyciężyli w tej partii, którą zakończył atak Jegora Kliuki (17:25).

Drugi set rozpoczął się podobnie do pierwszego (3:3). Potem odskakiwać zaczęli Rosjanie, którzy po dotknięciu siatki przez biało-czerwonych prowadzili na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami (6:8). Po asie serwisowym Victora Poletajewa przewaga naszych rywali wzrosła do trzech „oczek” (7:10), tym samym odpowiedział jednak Bartosz Kurek, skracając dystans dzielący Polaków od Rosjan (9:10). Po znakomitym ataku Artura Szalpuka na tablicy wyników oglądać mogliśmy remis (14:14). Znowu jednak zmorą biało-czerwonych okazał się Victor Poletajew, który atakiem z przechodzącej dał swojej drużynie prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (14:16). Poletajew i Tietiuchin grali jak z nut i dopisali Rosji kolejne „oczka” (16:19). Po asie serwisowym Artura Szalpuka Polakom udało się zbliżyć do przeciwników na jeden punkt (19:20). Później jednak biało-czerwoni już w żaden sposób nie byli w stanie nawiązać walki z rywalem. Rosjanie pewnie zwyciężyli także w drugim secie, kończąc partię atakiem Victora Poletajewa (20:25).

Początek trzeciego seta był najbardziej wyrównany. Cały czas toczyła się walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej, po ataku Aleksandra Wołkowa, minimalnie prowadziła jednak Rosja (7:8). Po powrocie na parkiet, nadal żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Po punktowej zagrywce Artura Szalpuka prowadzenie wynik odwrócił się jednak na korzyść biało-czerwonych (12:11). Rosjanie jednak nie odpuścili. Blok Siergieja Grankina na Szalpuku dał Sbornej prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (15:16). Polska doczekała się jednak swojej serii. Dwa znakomite ataki Mateusza Bieńka oraz punkt Bartosza Kurka pozwoliły biało-czerwonym wyjść na prowadzenie (19:17). Przebudził się także polski blok. Naszym siatkarzom udało się zatrzymać Andrieja Aszczewa i Victora Poletajewa i powiększyć swoją przewagę (22:18). Świetne ataki Mateusza Bieńka i Bartosza Bednorza dały Polakom piłkę setową (24:20), a atak w siatkę Jegora Kliuki kończy tę partię (25:20).

Początek czwartej partii należał do naszych rywali (0:3). Znakomita zagrywka Marcina Możdżonka i atak Mateusza Bieńka  przyczyniły się jednak do szybkiego wyrównania (3:3). Obie drużyny walczyły zażarcie, na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsza była jednak Rosja (7:8).  Po powrocie na parkiet, zupełnie nie mogli odnaleźć się biało-czerwoni. Rosjanie momentalnie zbudowali sobie pięciopunktową przewagę (9:14), którą przed drugą przerwą techniczną powiększył jeszcze atak Jegora Kliuki (10:16). Polacy pogubili się zupełnie, zaczęli popełniać błędy własne, przez co Rosja umacniała się na prowadzeniu (12:19). Mateusz Bieniek i Bartosz Bednorz swoimi atakami zmniejszyli dystans dzielący biało-czerwonych od rywali (14:19), ale siatkarze Sbornej szybko wrócili do wysokiego powadzenia. W ostatniej akcji w tym spotkaniu Rosjanie agresywnie zablokowali Bartosza Bednorza (15:25) i dopisali 3 punkty na swoim koncie w tabeli Ligi Światowej.

Polska – Rosja 1:3 (17:25, 20:25, 25:20, 15:25)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Roksana Jankowska

Roksana Jankowska

Moje życie kręci się wokół sportu. Od lat wierny kibic żużlowy, piłkarski i oczywiście siatkarski. Piszę od zawsze, kocham to, a swoją przyszłość pragnę związać z dziennikarstwem. Lubię podróże - te prawdziwe i te w równoległą, książkową rzeczywistość. Moim marzeniem jest wyjazd do Buenos Aires.

Dodaj komentarz