Wojciech Żaliński: Przegraliśmy ten mecz w swoich głowach

 

Na rozpoczęcie nowego sezonu PlusLigi Cerrad Czarni Radom podejmowali u siebie Jastrzębski Węgiel. Pomimo walki Wojskowi ostatecznie ulegli podopiecznym Ferdinando de Giorgiego 0:3. Po spotkaniu udało nam się porozmawiać z przyjmującym radomskiego zespołu Wojciechem Żalińskim.

W pierwszych partiach walczyliście dzielnie, lecz później czegoś zabrakło i ostatecznie ulegliście Jastrzębskiemu Węglowi 0:3. Co możesz powiedzieć o tym spotkaniu?
Myślę, że przegraliśmy ten mecz w swoich głowach ponieważ nałożyliśmy sobie duże ciśnienie w związku z inauguracją PlusLigi. Nasz zespół naprawdę dobrze prezentuje się na treningach, niestety Jastrzębie bardzo szybko nas dzisiaj złamało. W środkowiej części pierwszego i drugiego seta odskakiwali nam na dwa/trzy punkty i chwilę po tym nas nie było. Myślę, że mentalnie położyliśmy ten mecz, bo fizycznie i taktycznie byliśmy dzisiaj bardzo dobrze przygotowani. 

Przez część sezonu przygotowawczego trenowaliście bez rozgrywającego. Myślisz, że w jakimś stopniu miało to wpływ na dzisiejszą porażkę?
Nie. Bez rozgrywających byliśmy jeszcze na takim etapie przygotowań, w którym nie byli nam potrzebni. Skupialiśmy się wówczas na fizyce i dawaliśmy radę przygotowywać się bez nich. Na pewno nie jest to nawet jeden procent przyczyny porażki w dzisiejszym meczu.

Skład Czarnych w tym sezonie uległ zmianie. Czy trudno było ci się porozumieć z nowymi zawodnikami? 
Myślę, że nie, a wręcz odwrotnie. Na boisku nie wiele było zmian. Przyszedł tylko Alen Pajenk, Michał Ruciak i Maks (red. Maksim Żygałow). Trzech nowych zawodników to nie są jakieś duże zmiany w mojej opinii i myślę, że złapaliśmy już wspólny rytm, że możemy  nazywać się zgraną drużyną. To nie zgranie dzisiaj zawiodło.

Hala wypełniona była dzisiaj do ostatniego krzesełka. Jak duże znaczenie ma dla Ciebie tak duży doping kibiców?
Ogromny, szczególnie w takich ciężkich chwilach, które przeżywaliśmy właśnie dzisiaj. To kibice byli w stanie nam pomóc, podnieść nas na duchu, zmotywować do walki. Niestety zawiedliśmy tak samo siebie, jak i kibiców.

Jakie stawiacie sobie cele na ten nowy nadchodzący sezon?
Mimo tej dzisiejszej porażki myślę, że jesteśmy w stanie walczyć o najepszą szóstkę. 

W Radomiu z Wojciechem Żalińskim rozmawiała Natalia Bąk
fot. Faustyna Sadownik (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...