#WisienkaNaTorcie: Dajcie czadu!

Siatkówka jest jak wisienka na torcie – trzeba umieć się nią delektować. Dziś o pierwszym weekendzie Ligi Światowej w wykonaniu Dywizji I.

 

Witajcie!

Za nami pierwszy weekend zmagań w ramach Ligi Światowej. Polacy udali się do Włoch, gdzie pięknie rozpoczęli turniej, pokonując Wielką Brazylię, czyli Mistrzów Olimpijskich. Pojedynek na szczycie zakończony na naszą korzyść przyniósł wiele radości nie tylko kibicom, ale i siatkarzom. Kolejny dzień, kolejny sukces – tym razem byliśmy lepsi od Włochów. Duma, szał, podniecenie – wszystko to skończyło się dnia trzeciego, kiedy to padliśmy na kolana przed Iranem, a mało tego – Iranem bez wielkiego Maroufa. Wisienka myśli, że bezpośredni wpływ na wynik mają te okropne koszulki. 

W tym samym czasie w Serbii zmierzyły się: Kanada, Belgia, USA i, naturalnie, Serbia. I tutaj wiele niespodzianek i zaskoczeń, a największym chyba było trzysetowe zwycięstwo Belgów nad Serbami. Jak to możliwe? Wisienka odpowiada – jak się ma za trenera Vitala Heynena, to wszystko można. Pięknie radziła sobie Kanada, która uległa tylko gospodarzom, ale broniła się do ostatniej piłki. Wielu Kanadyjczyków wyrasta na gwiazdy w swojej ekipie, a Gavin Schmitt został godnie zastąpiony przez Guntera. Najgorzej radzili sobie Amerykanie, którzy po pierwszym weekendzie są na ostatnim miejscu w tabeli. Zmartwiło to mocno koszulkę (tak, totaaaalnie brzydką) Davida Smitha, z której z wrażenia odpadła flaga. Ach, nie ma to jak niezawodność Firmy-Której-Nazwy-Wisienka-Nie-Wypowie. 

W Kazaniu trzecia grupa, gdzie najlepiej zaprezentowała się Francja, która jest też najlepsza w I Dywizji i nie przegrała żadnego spotkania. Bez szału też Argentyna, pozostawiona sama sobie przez Facundo Conte, aktualnie przebywającego w Dubaju, niby dla wypoczynku, ale, jak ptaszki ćwierkają, też dla siatkówki.

 

My, Polacy, ostatecznie uplasowaliśmy się na piątym miejscu. Jak to będzie dalej? Zobaczymy. Dajcie czadu, Panowie!

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Wisienka

Wisienka

Siatkówka jest jak wisienka na torcie - trzeba się nią delektować. To właśnie zdanie jest główną maksymą Wisienki, która w swoim cyklu - Wisienka Na Torcie - przedstawia tę uwielbianą przez nas dyscyplinę od nieco luźniejszej strony. Redakcyjna miłośniczka #TeamUSA, kawy ze Starbucksa i śpiewu Maxa Holta.

Dodaj komentarz