#VolleyNews: Zmiany na ławce trenerskiej Espadonu Szczecin

 

Beniaminek PlusLigi, Espadon Szczecin nie najlepiej odnalazł się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Po ostatnim przegranym spotkaniu w Bielsku-Białej, szkoleniowiec drużyny, Milan Simojlović zrezygnował z funkcji pierwszego trenera szczecinian.

Na trzynaście rozegranych dotychczas pojedynków, klub ze Szczecina wygrał trzy mecze. Choć jest to o jeden więcej niż bielszczanie, to jednak Espadon cały czas zajmował ostatnią lokatę w klasyfikacji. Ważnym spotkaniem tych dwóch drużyn był mecz, który odbył się w sobotę. Mógł on rozstrzygnąć kto będzie zamykał ligową tabelę. Szczecinianie nie zdołali jednak zatrzymać BBTS-u i przegrali w czterech setach, pozostając tym samym z siedmioma "oczkami" na koncie. Po tym pojedynku z funkcji szkoleniowca drużyny postanowił zrezygnować Milan Simojlović.

Zarząd klubu Espadon Szczecin wyraża wdzięczność Milanowi za ogrom pracy, jaki włożył w rozwój drużyny od momentu swojego pojawienia się w klubie. W ubiegłym roku Serb przejął obowiązki pierwszego trenera w bardzo trudnych warunkach, doskonale wywiązał się ze swoich zadań i był jednym z architektów awansu zespołu do PlusLigi, czym na trwałe zapisał się w historii naszego klubu. Gdyby nie jego zaangażowanie, pasja i umiejętności, drużynie nie udałoby się zająć miejsca gwarantującego starania o przyjęcie do grona uczestników PlusLigi – Zarząd Espadonu Szczecin.

Po odejściu Milana Simojlovicia na jego pozycję został powołany Michał Gogol, dotychczas asystent pierwszego trenera. Nowy szkoleniowiec poprowadzi szczeciński klub już we wtorek w pojedynku z Effectorem Kielce.

źródło: volleyespadon.pl / opracowanie własne
fot. Daria Jańczyk (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.

Dodaj komentarz