#VolleyNews: Świderek: Nic tak nie buduje atmosfery jak zwycięstwa

polacyZa Mistrzami Świata kolejne zwycięstwo podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. We wczorajszym spotkaniu pokonali oni nieobliczalnych Irańczyków. Po meczu głos zabrał szkoleniowiec, który miał okazję pracować zarówno z męską, jak i damską kadrą narodową.

Mecz z azjatycką ekipą obfitował w wiele emocji. Polacy prowadzili już 2:0 w setach, by ostatecznie o istotne punkty zawalczyć w tie – breaku. Alojzy Świderek postanowił porównać oba spotkania i styl gry prezentowany przez podopiecznych Stephana Antigę.

Pierwszy mecz z Egiptem przez dwa sety graliśmy swobodnie i wyglądało to bardzo dobrze. W trzecim weszli zmiennicy i gra się pogorszyła, ale dało nam to zwycięstwo, co jest najważniejsze. Z Iranem mieliśmy świetny początek. Niestety, w czwartym secie straciliśmy pięć punktów z rzędu, co w męskiej siatkówce rzadko się zdarza. To spowodowało, że musieliśmy grać tie – breaka, który na szczęście udało się wygrać – wyjaśnił Świderek.

Polski trener zauważył także kilka błędów w grze biało – czerwonych. Choć jednocześnie nie ukrywa, że Polacy zasługują na słowa uznania za swoją grę. Jednocześnie zaznacza, że jednym z liderów drużyny jest kapitan, Michał Kubiak.

Podoba mi się gra naszych siatkarzy, jest pełna polotu i szybkości, ale musimy ustrzec się takich błędów, jak to miało miejsce w meczu z Iranem. Brakuje nam czasami ciągłości w grze. Ważne też, że w sytuacjach, gdy jednemu zawodnikowi „nie idzie”, to inni powinni przejąć jego obowiązki. Taką osobą, która potrafi wziąć odpowiedzialność za grę jest Michał Kubiak, ale pod warunkiem, że jest dobre przyjęcie zagrywki. Nasz kapitan z wysokich piłek radzi sobie już trochę gorzej – dodał były asystent Raula Lozano.

Wielu ekspertów i kibiców wierzy w sukces Mistrzów Świata. Podobnie myśli Świderek. Uważa jednak, że faza grupowa to jedyny czas na porażkę. Dodaje także, że najlepiej będzie, kiedy Polacy zajmą pierwsze miejsce w grupie. Wtedy w ćwierćfinale zagrają przeciwko teoretycznie słabszemu rywalowi.

W fazie grupowej można sobie pozwolić na porażkę, natomiast nic tak nie buduje atmosfery, jak kolejne wygrane mecze. To pomaga też w nabraniu pewności siebie. Dlatego, jeśli będzie możliwość wygrania z grupy, to warto to uczynić, bo wówczas przyjdzie nam się zmierzyć w ćwierćfinale z czwartym zespołem z drugiej grupy. Co patrząc na stawkę tych zespołów, wcale nie musi być to najsłabszy rywal – zakończył były selekcjoner siatkarek.

Źródło: pap.pl / inf. własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka - korespondentka z Trójmiasta, a wcześniej z ziemi lubuskiej. Zakochana w siatkówce od przeszło ośmiu lat, a od pięciu w szczęśliwym "związku" z fotografią. Gdy nie piszę newsów, spędzam czas na uczelni, poszerzając swoją wiedzę na temat języków niemieckiego i rosyjskiego. Spotkać mnie można również podczas imprez biegowych i sportowych.

Dodaj komentarz