#VolleyNews: Polskie zespoły w drodze do Final Four Ligi Mistrzów!

 

W środę miały miejsce pierwsze pojedynki w ramach fazy Play Off Ligi Mistrzów. Która z polskich drużyn jest najbliższa awansu do kolejnego etapu rozgrywek?


Skra przegrywa po długim boju z Lube

PGE Skra Bełchatów gościła na swoim boisku zespół Cucine Lube Civitanova. Dwa pierwsze sety miały podobny przebieg. Sytuacja na boisku była bardzo wyrównana. Bełchatowianie prezentowali wysoką skuteczność w ataku. O losach partii decedydowały końcówki. W nich nerwami ze stali wykazywali się gospodarze i to Włosi dwukrotnie musieli uznać ich wyższość. Podrażnieni goście zdominowali całą trzecią odsłonę meczu. Zwłaszcza ich zagrywka sprawiała trudność podopiecznym Roberto Piazzy. Szybko rozstrzygnęli tego seta na swoją korzyść. Początek następnej partii był wyrównany. Rywale jednak zaczęli powiększać swoją przewagę, do czego przynił się również przestój w grze bełchatowian. Gospodarze zdołali jeszcze odrobić część strat, ale nie doścignęli siatkarzy Lube. Decydujący okazał się zatem tie-break. Obie drużyny zaciekle walczyły o zwycięstwo. Jednakże przyjezdni zdołali szybciej odskoczyć od rywali. Kropkę na i postawił świetną zagrywką Cwetan Sokołow. PGE Skra Bełchatów, choć zaprezntowała się z dobrej strony, musiała pogodzić się z porażką w tym spotkaniu. Czeka ich jednak mecz rewanżowy, 22 marca. Z pewnością będzie to kolejny bardzo interesujący pojedynek!

PGE Skra Bełchatów – Cucine Lube Civitanova 2:3 (27:25, 28:26, 13:25, 22:25, 10:15)

ZAKSA lepsza w pierwszym spotkaniu bratobójczej rywalizacji

Pierwszy mecz w ramach polsko-polskiej rywalizacji w tej edycji Ligi Mistrzów miał miejsce w Jastrzębiu-Zdrój. Mecz lepiej otworzyli kędzierzynianie, którzy już na początku pierwszego seta zdołali zbudować kilkupunktową przewagę. Przyjezdni do wysokiej skuteczności w ataku dołożyli świetnę grę w obronie i kontrataku. Jastrzębianie próbowali dośgnąć rywali, jednak ci nie pozwolili na to i zapisali pierwszego seta na swoje konto. Podobnie rozpoczełą się partia numer dwa, zawodnicy Andrei Gardniego szybko objęli prowadzenie. Jednkaże drużyna ze Śląska, głównie za sprawą zagrywki Macieja Muzaja doprowadziła do remisu. Siatkarze ZAKSY jednkaże ponownie odskoczyli od rywali i rozstrzygnęli seta na swoją korzyść. Kolejny epizod meczu był zdecydowanie bardziej zacięty. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy nie pozwoli już odebrać sobie zwycięstwa w tej partii. W czwartej odsłonie spotkania pierwsi na czoło wyszli gospodarze. Dzięki między innymi zagrywce Benjamina Toniuttiego goście zniwelowali straty. O losach seta przesądziła końcówka. Wysoka stawka triumfu w tej partii zmoblizowała siatkarzy obu zespołów! Więcej szczęścia mieli kędzierzynianie, którzy po czwartej partii cieszyli się ze zwycięstwa. Mecz rewanżowy odbędzie się 21 marca, w Kędzierzynie-Koźlu. 

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (19:25, 19:25, 25:21, 33:35)

źródło: informacje własne

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Julianna Wojtyczka

Julianna Wojtyczka

Świeżo upieczona studentka pedagogiki specjalnej, próbująca się odnaleźć w wielkim mieście, Wrocławiu, jak i w dziennikarskim świecie. Wielka fanka przeróżnych dyscyplin sportowych, a zwłaszcza siatkówki, którą wyjątkowo cenię i kocham.