#VolleyNews: Falkon Cup – porcja dobrej siatkówki w Elblągu

 

Na co dzień w Eblągu nie mamy okazji oglądać siatkówki na najwyższym poziomie, zmienia się to jednak przed sezonem ligowym. Podczas okresu przygotowawczego do sezonu PlusLigi 2017/2018 odbędzie się tam Falkon Cup, turniej w którym udział wezmą cztery dryżyny z najwyższej klasy rozgrywek.

Tegoroczny Falkon Cup nie będzie pierwszy tego typu turniejem, który odbędzie się w Elblągu, jednak po raz pierwszy pod tą nazwą. Dwukrotnie, w 2015 i 2016 roku, turniej nosił nazwę Turnieju Czterech Trenerów. Zmianę nazwy tłumaczy  Marek Kucharczyk, specjalista ds. Marketingu i Reklamy w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Elblągu. – Wraz z pozyskaniem nowego partnera turniej nosić będzie nazwę Falkon Cup 2017. Cieszymy się, że jest z nami tak poważny partner jakim bez wątpienia jest Centrum Budowlane Falkon

Pierwszy turniej pod nową nazwą odbędzie się 7-8 września, a udział w nim wezmą: LOTOS Trefl Gdańsk, Indykpol AZS Olsztyn, Łuczniczka Bydgoszcz oraz aktualny Mistrz Polski – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Silna obsada turnieju będzie bez wątpienia nie lada gratką dla kibiców, który przez dwa dni będą mogli śledzić zmagdania czterech zespołów PlusLigi. 

Już dzisiaj, 21 sierpnia, ruszyła sprzedaż biletów na turniej, a można je zakupić TU.

Znany jest już także dokładny program imprezy:

7 września (czwartek)

godz. 17:00 ZAKSA Kędzierzyn Koźle –  Indykpol AZS Olsztyn

godz. 18:50 Uroczyste otwarcie turnieju Falkon Cup 2017

godz. 20:00 LOTOS Trefl Gdańsk – Łuczniczka Bydgoszcz

8 września (piątek)

godz. 17:00 MECZ O 3. MIEJSCE 

godz. 19:00 FINAŁ

godz. 20:30 Uroczyste zakończenie turnieju Falkon Cup 2017

 

źródło: hsw.elblag.pl 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Kinga Kembrowska

Kinga Kembrowska

Na co dzień studiuję prawo i mieszkam w Warszawie, ale gdy tylko mam okazję jeżdżę po całej Polsce (a ostatnio także za granicę) na mecze. Moja miłość do siatkówki za kilka miesięcy osiągnie pełnoletniość - do dziś pamiętam pierwszy obejrzany z tatą mecz. Od kilku lat oglądanie spotkań na żywo jest dla mnie równoznaczne z robieniem zdjęć, bo nie ma nic lepszego od uchwycenia na zdjęciach tych pięknych akcji i emocji zawodników. Pozwala mi to połączyć dwie największe pasje - siatkówkę oraz fotografię. Poza Polakami najbardziej zawsze kibicuję Amerykanom i Kanadyjczykom. W VOLLEYWORLD jestem od samego początku i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Bez tego prawdopodobnie nie przeżyłabym wielu przygód (i mam nadzieję, że wiele jeszcze przede mną) i nie poznałabym wielu niesamowitych osób.

Dodaj komentarz