#VolleyNews: Dawid Konarski – „Nie możemy się doczekać tego pojedynku”

KonarkiWalka o mistrzostwo Polski startuje już dziś! Równo o 20.30 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie na swoim boisku aktualnego mistrza kraju, Asseco Resovię Rzeszów. Co atakujący gospodarzy powiedział przed tym spotkaniem?

Oj, nie możemy się doczekać tego pojedynku, bo faktycznie już na ten finał czekamy i czekamy. Przez ten okres gdzieś tam w głowie to się wszystko działo, że w tym finale jesteśmy i te mecze, które nam pozostały, trzeba było zagrać, a najlepiej to je wygrać. Już się zatem naprawdę cieszymy, że to zaraz się zacznie.

 

Opowiedział również o tym jak jego zespół przygotowywał się do finału.

 

Nic jakoś szczególnie nowego się nie pojawiło, choć mieliśmy trochę więcej czasu, żeby popracować mocniej na siłowni, żeby te ciężkie mecze wytrzymać, bo przecież gramy na pewno dwa dni pod rząd, a potem też istnieje taka ewentualność w Rzeszowie, a w międzyczasie są tylko trzy dni wolnego. Sprawy stricte siatkarskie szlifowaliśmy tak jak przez cały sezon. Mieliśmy przede wszystkim czas, żeby spokojnie popracować. Rozegraliśmy też m.in. wewnętrzny sparing, choć wiadomo, że to nie jest to samo co spotkanie o stawkę. Tym bardziej, że Resovia grała takie dwa i to w ten weekend w ramach Final Four Ligi Mistrzów…. ale to może działać dwojako, to może im albo pomóc albo przeszkodzić, tak samo i patrząc na nasze poczynania. Obie ekipy są już na tyle doświadczone, że wiedzą o jaką stawkę toczy się teraz gra i jak do niej podejść.

Atakujący reprezentacji Polski zapewnił również, że jego drużyna zamierza walczyć do samego końca.

 

 To jest walka o złoto. Będzie „walka na noże”, jedna i druga strona nie odpuści, znamy się, ale też kilka konfliktów pod siatką będzie, ale to przecież jest normalne przy takim ciężarze rywalizacji. Myślę też, że kibice w Kędzierzynie-Koźlu doskonale pamiętają ten ostatni finał i pięć świetnych spotkań. Oby teraz nie było powtórki z rozrywki, oby Zaksa szybciej wygrała. Zresztą, jeśli my na końcu wygramy to może być i nawet pięć meczów (śmiech). Sentymentów nie będzie, każdy walczy dla swojego klubu i zrobi wszystko, żeby wygrać. Wierze, że będą to ciekawe i ciężkie starcia. I jak to w finale: wątpię, żeby w którąkolwiek ze stron skończyło się to wszystko w trzech meczach po 3:0.

 

źródło: m.opole.wyborcza.pl

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Joanna Kosińska

Joanna Kosińska

Studentka administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim, której największą pasją jest sport. Miłością do siatkówki zarażona przez tatę, który jakieś 15 lat temu ulubione dobranocki w telewizji przełączał na plusligowe spotkania ;)

Dodaj komentarz