Tsvetan Sokolov: Jeden człowiek nie może dokonać wielkich rzeczy, ale może to zrobić zespół

 

Wczoraj po meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów i Cucine Lube Civitanovą udało nam się porozmawiać z jedną z najjaśniejszych gwiazd spotkania – Tsvetanem Sokolovem. Zobaczcie, jak mecz ten wyglądał jego oczami.

 

Przede wszystkim ogromne gratulacje, spisaliście się dzisiaj świetnie. Trzysetowe spotkanie może wydawać się łatwe, ale czy rzeczywiście tak było?

Nie myślę, że było łatwo. Dla nas ważnym było, by dziś wygrać, zwłaszcza po tym, jak zaprezentowaliśmy się w Berlinie. Chcieliśmy wrócić do naszej gry po tym błędzie – bo tak to nazywam – w Berlinie. Dziś zagraliśmy dobrze zarówno w serwisie, jak i w ataku. Myślę jednak, że Resovia nie dała z siebie wszystkiego i ten mecz, pod względem ich gry, był inny niż pozostałe.

Dziś Lube zdecydowanie pokazało, że jest jedną z najlepszych drużyn Europy. 

Staramy się być najlepsi. Drużyna jest silna, gramy dobrą siatkówkę. Skupiamy się na trenowaniu i ciągłym podnoszeniu poziomu, co – mam nadzieję – zaowocuje nie tylko wzmocnieniem naszej pozycji w Europie, ale i wygraną mistrzostw.

Co, w Twojej opinii, przyczyniło się w największym stopniu do dzisiejszego sukcesu?

Myślę, że w każdym elemencie, poza blokiem, radziliśmy sobie bardzo dobrze – nasz serwis był wspaniały, podobnie wysoki poziom utrzymywaliśmy w ataku, obronie i przyjęciu. Zagraliśmy dobrze jako zespół.

15 stycznia graliście z Padovą w Serie A, dziś jesteście tutaj, a już 22 stycznia czeka Was kolejne spotkanie ligowe. Tempo jest dość szybkie…

Tak, dla nas jest to trudny okres, ale co możemy zrobić – taki jest terminarz. Gramy trzy spotkania tygodniowo, dużo podróżujemy, tym samym brakuje czasu na trenowanie. Nie możemy jednak patrzeć zbyt daleko w przyszłość, ale skupiać się na najbliższym meczu – chwili obecnej.

W 20. kolejce Serie A zmierzycie się z Vibo Valentią, która obecnie zajmuje 8. miejsce w tabeli. Wydaje się, że mecz nie będzie należał do trudnych…

Mieliśmy już okazję zmierzyć się z Vibo w tym sezonie, ale wtedy grali bez głównego atakującego. Teraz jest on już jednak w grze i tym samym my musimy się postarać mocniej, nawet bardziej niż dziś. Dla nas najważniejsze powinno być myślenie o każdej kolejnej piłce danego meczu. Jesteśmy dobrą drużyną i musimy to pokazać.  

Patrząc na Was na boisku pomyślałam, że macie szansę wiele osiągnąć także dzięki Waszemu zgraniu. Czuć, że macie coś, co nazywamy team spirit

Tak, atmosfera w drużynie jest naprawdę dobra. Jesteśmy przyjaciółmi także poza boiskiem, co bardzo nam pomaga. W końcu siatkówka to nie sport jednostki, ale zespołu. Dla mnie jest to szczególnie ważne, gdyż uważam, że tylko będąc prawdziwym kolektywem, drużyna może dokonać wielkich rzeczy.

Wróćmy do Ligi Mistrzów. W zeszłym sezonie co prawda nie grałeś we Włoszech, ale Lube udało się wywalczyć brązowy medal Ligi Mistrzów. Jak oceniasz Wasze szanse w tym sezonie? Możecie powtórzyć ten sukces?

Staramy się być coraz lepszymi każdego dnia i ciężko na to pracujemy. Mam nadzieję, że to przełoży się na dobre wyniki sportowe.

2016 rok już za nami. Czy możesz podsumować go w odniesieniu do siebie jako zawodnika?

Myślę, że był dobry, jeśli mówimy o kwestiach klubowych, bo nie mogę go za taki uznać w odniesieniu do reprezentacji. Dla mnie jako zawodnika najgorsze były problemy z barkiem. Teraz już jest dobrze, dużo nad tym pracuję i powróciłem do formy w 99%. Ale to wciąż nie jest 100%. Ogólnie jednak mogę powiedzieć, że rok 2016 był dla mnie dobry.

Ok, ostatnie pytanie. Co dla Tsvetana Sokolova jest najlepsze w byciu siatkarzem?

Najszczęśliwszy jako zawodnik jestem wtedy, gdy mogę pomóc drużynie zwyciężać. Jeden człowiek nie może dokonać wielkich rzeczy, ale może to zrobić zespół. Jeśli więc mogę pomóc i dzięki temu drużyna wygrywa, jestem szczęśliwy.

 

rozmawiała: Magdalena Solecka

Komentarze
Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...
Magdalena Solecka

Magdalena Solecka

Studentka, której miłość do siatkówki jest stosunkowo młoda, ale zdecydowanie intensywna. Poza uwielbieniem do siatkówki moją osobowość można opisać w kilku słowach: butoholizm, kawoholizm i książkoholizm.

Dodaj komentarz