TJ Sanders: Zawsze czuję się za nich odpowiedzialny

XV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera przeszedł do historii. Reprezentacja Kanady zajęła w nim czwarte miejsce, ale ich najwyższa forma dopiero ma nadejść. O zmianach w drużynie, przyszłym sezonie ligowym i odczuciach związanych z krakowską imprezą opowiedział nam rozgrywający Kanadyjczyków – TJ Sanders.

 

Podczas Memoriału Wagnera zastąpiłeś Gordona Perrina w roli kapitana, czy ta funkcja wywiera na Tobie jakąś presję?

Myślę, że nie. Tak naprawdę drużyna napędza sie sama więc nie mam wiele do roboty. Jako rozgrywający i tak w pewnym sensie muszę prowadzić ich grą więc nie było to trudne.

Na boisku wyglądało to tak, że czujesz się odpowiedzialny za resztę drużyny.

Myślę, że ja zawsze czuję się za nich odpowiedzialny. Wiesz, to moja rola, żeby stawiać atakujących w najlepszej sytuacji, jakiej mogę. Robiłbym wszystko tak samo nawet gdybym nie był kapitanem.

Do Polski przyjechaliśce bez Gordona, a w piątek w zasadzie straciliście Grahama Vigrassa i Jasona DeRocco, który w ostatnim meczu pojawił się na boisku tylko na jedną akcję. Czy w dużym stopniu wpłynęło to na Waszą grę?

Oczywiście, strata kilku kluczowych zawodników coś zmienia. Przede wszystkim trzeba trochę zmienić strategię gry, ale drużyna po przeciwnej stronie musi zrobić to samo. Dzięki takim sytuacjom okazuje się, jak dobra jest drużyna, jak radzi sobie, grając z tak dobrymi drużynami – czy robi wszystko, żeby wygrać.

Tutaj graliście tylko przeciwko europejskim zespołom. Zarówno oni, jak i Wy macie swoje mistrzostwa kontynentalne. Mistrzostwa strefy NORCECA odbywają się jednak kilka tygodni później. Na jakim etapie przygotowań jesteście?

Tak naprawdę na dość początkowym. Teraz będziemy mieli chwilę przerwy, a na początku września zaczniemy właściwe, cięższe przygotowania. Oczywiście gra tutaj, na takim poziomie, jest dla nas idealnym początkiem przygotowań. Graliśmy przeciwko europejskim drużynom, które są jednymi z najlepszych na świecie. To dla nas bardzo ważne, że mogliśmy tu zagrać.

Teraz jedziecie na kilka dni do Czech. Rozegracie tam jakiś turniej czy jedziecie tylko trenować?

Myślę, że zagramy kilka razy z reprezentacją Czech. Dla nich to też etap przygotowań do Mistrzostw Europy. Dla nas to okazja żeby mieć kilka meczów więcej i wejść w rytm, którego potrzebujemy.

Wcześniej, podczas Ligi Światowej, osiągnęliście największy sukces w historii kanadyjskiej siatkówki. Spodziewałeś się, że pójdzie Wam aż tak dobrze?

Myślę, że trochę tak. To znaczy jasne, zdobycie brązu brzmi jak naprawdę duży sukces, ale tak naprawdę wygraliśmy mecze, które spodziewaliśmy się wygrać. Myślę, że po Igrzyskach Olimpijskich pokazaliśmy, że potrafimy grać na naprawdę wysokim poziomie i że jesteśmy w stanie walczyć o medale i je wygrywać. Myślę, że na tym nie poprzestaniemy.

Obecny sezon okrzyknięto "sezonem zmian" dla reprezentacji Kanady. Czy teraz, po kilku miesiącach treningów z nowym trenerem, zaobserwowałeś jakieś znaczące różnice pomiędzy Stehanem Antigą a Glennem Hoagiem?

Tak naprawdę nie ma pomiędzy nimi jakichś bardzo dużych różnic. Jednakże obecnie trzon drużyny jest bardzo podobny do tego, który mieliśmy. Główna róznica polega na tym, że pojawiło się też kilku nowych, młodych graczy więc naszą grę dostosowujemy do tego. Stephane jest naprawdę świetny, więc łatwo było się przestawić. Odnosimy sukcesy więc na ten moment w żadnym stopniu nie mogę narzekać.

Tak jak powiedziałeś, macie nowych, młodych zawodników. Czy to Twoim zdaniem zmiana pokoleniowa?

Wiesz, myślę, że trzon drużyny pozostał bez dużych zmian. Nadal mamy Gordona Perrina, nadal mamy Grahama Vigrassa, jest Nick Hoag, ja też dalej jestem, ale tak, mamy niektorych zawodników jak Sharone'a (Vernon-Evans – przyp.red.), który ma zasięg około 380cm, więc myślę, że naprawdę mamy szczęście mając go w swojej drużynie.

Po zakończeniu sezonu reprezentacyjnego, sezon ligowy spedzisz w Polsce, w Lotosie Treflu Gdańsk. Nie będzie to dla Ciebie pierwsza przygoda z ligą polską. Łatwo było Ci podjąć decyzję o powrocie do PlusLigi?

Tak. Zawsze mówiłem, ze chciałbym wrócic do PlusLigi. Mój agent to popierał, więc kiedy Gdańsk złożył mi ofertę – zaczęliśmy z nimi negocjować. Byłem naprawdę szczęśliwy, że dostałem od nich propozycję. Myślę, że ich transfery w tym roku są naprawdę na wysokim poziomie, do tego mają bardzo dobrego trenera. Jestem podekscytowany na myśl o grze w Gdańsku.

Jaki był główny powód, dla którego przyjąłeś tę ofertę? Liga? Trener? Coś innego?

Myślę, że to zawsze jest połączenie wszystkich tych czynników. Liga jest oczywiście świetna, Andrea Anastasi to bardzo dobry trener. Rozmawiałem o nim ze Stephanem, a on go bardzo lubi. Do tego zawodnicy, jakich będę miał w drużynie. Będzie dużo dobrych siatkarzy. Myślę, że będziemy w przyszłym sezonie bardzo dobrą drużyną.

Kiedy ostatnio grałeś w Polsce, w MKS-ie Będzin, dołączyłeś do drużyny w połowie sezonu. Teraz stracisz okres przygotowawczy. Czy myślisz, że będzie to miało duży wpływ na grę?

Oczywiście będę musiał się zaadaptować dość szybko, ale to nie pierwszy raz, kiedy to robię. Po Pucharze Świata czy Igrzyskach Olimpijskich dołączałem do drużyny dość późno, ale jak wiesz, nie mam innego wyjscia. Zrobię wszystko, co tylko będę mógł, żeby być w jak najlepszej formie.

Jednak Twoja rola to prowadzenie gry całego zespołu. Nie będziesz miał dużo czasu na przyzwyczajenie się do zawodników.

Tak, będę musiał się do nich przyzwyczać, jak również do tego, jak wszystko tam funkcjonuje. To jest coś z czym sztab będzie musiał sobie poradzić, ale naprawdę jestem gotów na to wyzwanie i czekam na nie z niecierpliwością. Pomoże mi też to, że będę grał w takiej lidze jak PlusLiga, gdzie kibice są niesamowici.

O to też chciałam poniekąd zapytać. To Twój pierwszy raz na Memoriale Wagnera, a drugi, kiedy występuje reprezentacja Kanady. Co sądzisz o takich turniejach?

Myślę, że to wspaniała inicjatywa. Tak jak mówiłaś, Kanada występowała na Memoriale wcześniej tylko raz, więc myślę, że naprawdę mamy szczęście, że zostaliśmy zaproszeni na taką imprezę. Graliśmy przeciwko trzem bardzo dobrym drużynom, w tak niesamowitym miejscu. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i bardzo chcielibyśmy tutaj wrócić. Mamy szczęście, że Polska dała nam możliwość brania udziału w takim wydarzeniu.

Teraz czekają Was Mistrzostwa NORCECA, które będą dla Was również kwalifikacjami do Mistrzostw Świata. Chyba nie powinniście mieć problemów z kwalifikacją?

Do Mistrzostw Świata kwalifikuje się pięć najlepszych drużyn z Mistrzostw NORCECA, a naszym celem będzie nie tylko kwalifikacja – my chcemy je przede wszystkm wygrać. Taki jest nasz cel. Jasne, łatwo jest powiedzieć i statystycznie patrząc nie pownniśmy miec problemów z kwalifikacją, ale po prostu zagramy najlepiej jak potrafimy.

Będziecie chyba startować z pozycji faworyta.

Tak, potencjalnie tak i bardzo mi się to podoba.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

 

rozmawiała: Kinga Kembrowska

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Kinga Kembrowska

Kinga Kembrowska

Na co dzień studiuję prawo i mieszkam w Warszawie, ale gdy tylko mam okazję jeżdżę po całej Polsce (a ostatnio także za granicę) na mecze. Moja miłość do siatkówki za kilka miesięcy osiągnie pełnoletniość - do dziś pamiętam pierwszy obejrzany z tatą mecz. Od kilku lat oglądanie spotkań na żywo jest dla mnie równoznaczne z robieniem zdjęć, bo nie ma nic lepszego od uchwycenia na zdjęciach tych pięknych akcji i emocji zawodników. Pozwala mi to połączyć dwie największe pasje - siatkówkę oraz fotografię. Poza Polakami najbardziej zawsze kibicuję Amerykanom i Kanadyjczykom. W VOLLEYWORLD jestem od samego początku i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Bez tego prawdopodobnie nie przeżyłabym wielu przygód (i mam nadzieję, że wiele jeszcze przede mną) i nie poznałabym wielu niesamowitych osób.

Dodaj komentarz