Szlagierowy pojedynek PlusLigi w Łodzi

plusliga_logo_2010_kopiaSą takie mecze, które można nazwać siatkarskim szlagierami. I tak jest w przypadku pojedynków pomiędzy bełchatowską Skrą a rzeszowską Resovią. Gdy naprzeciw siebie stają wymienione ekipy, bilety rozchodzą się w zastraszającym tempie i każdy kibic chce obejrzeć siatkarskie widowisko na wysokim poziomie. Stąd nie powinna nikogo dziwić decyzja, jaką podjęli włodarze klubu spod Łodzi.

Już podczas ostatnich pojedynków PlusLigi w sezonie 2013/2014, kiedy to Skra i Resovia walczyły o mistrzowski tytuł, zainteresowanie takim pojedynkiem przekroczyło możliwości liczby miejsc na trybunach. Dlatego nie czekając na nic, zarząd klubu postanowił, aby pierwszy raz w historii Bełchatów mecz ligowy zagrał poza halą Energą. Jak przyznał wiceprezes klubu, Grzegorz Stawinoga, mecz już teraz cieszy się dużą popularnością wśród kibiców, choć do spotkania zostało jeszcze wiele czasu, stąd decyzja, że mecz pomiędzy aktualnym Mistrzem i W-ce Mistrzem Polski zostanie rozegrany w łódzkiej Atlas Arenie.

Teraz chcemy umożliwić kibicom nie tylko z Bełchatowa, ale i z całej Polski obejrzenie tego meczu na żywo. Dlatego zdecydowaliśmy, aby przenieść ten jeden ligowy mecz do Łodzi – uzasadnił podjętą decyzję Stawinoga.

Głos w tej sprawie zabrał także wiceprezes rzeszowskiego klubu, Bartosz Górski.

Z radością przyjęliśmy inicjatywę rozegrania naszego meczu ligowego w Łodzi, albowiem spotkania Asseco Resovii z PGE Skrą zawsze wzbudzały ogromne zainteresowanie kibiców. To będzie na pewno święto polskiej siatkówki – spotkają się dwa czołowe obecne polskie zespoły. Mam nadzieję, że w Łodzi dopiszą nie tylko kibice z Bełchatowa, ale również licznie pojawią się fani naszej drużyny – powiedział Górski.

Wszystko wskazuje na to, że podczas tego pojedynku kibiców czekają emocje niemalże jak na meczach reprezentacji, zwłaszcza, że łódzka hala należy do jednej z najnowocześniejszych i największych hal sportowych w naszym kraju.

Źródło: skra.pl / inf. własna

 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka Kaźmierska

Agnieszka - korespondentka z Trójmiasta, a wcześniej z ziemi lubuskiej. Zakochana w siatkówce od przeszło ośmiu lat, a od pięciu w szczęśliwym "związku" z fotografią. Gdy nie piszę newsów, spędzam czas na uczelni, poszerzając swoją wiedzę na temat języków niemieckiego i rosyjskiego. Spotkać mnie można również podczas imprez biegowych i sportowych.