#SiatkówkaWOkuGłąba #87

 

 

Siatkówka znajduje się w każdym oku, choć nie w każdym sercu. Jak wygląda siatkówka w krzywym zwierciadle? O Familiadzie, spadku Częstochowy, zgrupowaniu w Spale i Lidze Mistrzów.

 

Z całą pewnością, najistotniejszym siatkarskim wydarzeniem ostatniego tygodnia, był występ Mistrzów Świata z 2014 roku w teleturnieju Familiada. Wśród legendy komentatorskiej (Piotra Dębowskiego) oraz legend siatkarskich – Pawła Zagumnego, Piotra Gacka i Michała Winiarskiego nie mogło również zabraknąć Andrzeja Wrony. Zawodnik ten, przed emisją odcinka powstawiał na wszystkie media społecznościowe kadr z filmu “Shrek”, na którym to Osioł poszukuje niebieskiego kwiatu z kolcami. Ku mojemu rozczarowaniu, odpowiedź Andrzeja na pytanie o niebieski kwiat nie była aż tak głupia, jak się tego spodziewałam. Po początkach pojedynku, w którym Mistrzowie Świata prowadzili już 2:0, ci nie wykorzystali swojej szansy i nie przeszli do finału. Przeciwnicy, czyli śpiewacy operowi się jednak zlitowali i pozwolili, by jeden z siatkarzy wystąpił z nimi w finale. Paweł Zagumny zachował w nim klasę i dane mu było nawet odwiedzić słynny kącik muzyczny. Największą porażką siatkarzy było nieprzejęcie pytania o sporty, w których wykorzystuje się siatkę, największym zaś zwycięstwem – fakt, że udało im się zdobyć pieniądze na rzecz podopiecznych fundacji Herosi.

Herosami na pewno nie okazali się siatkarze z AZS-u Częstochowa, którzy zaliczyli spadek do I Ligi. Na ich miejsce wskoczył za to Aluron Virtu Warta Zawiercie. Częstochowianie już ponoć składali protesty przy meczach barażowych i myślę, że możemy czekać na protesty kolejne. Niestety, AZS, zamiast pokazać formę, pokazuje tylko pretensjonalny ton. Aż się łza w oku kręci i w gardle grzęźnie przyśpiewka ,,Zagraj, zagraj jak za dawnych lat”. Sentymenty trzeba jednak odstawić na bok i przyznać, że AZS na spadek sobie zasługiwał już od dawna.

Nie od dawna, bo właściwie od dziś, trwa zgrupowanie reprezentacji Polski w Spale. Aż się radośnie na serduszku robi, jak człowiek pomyśli, że już niedługo znów będzie można kibicować biało-czerwonym. A, że na stanowisku pojawił się nowy trener, od razu zapowiadają się dobre wyniki. Oby się dobre wyniki nie tylko pojawiły, ale też utrzymały, najdłużej jak się da.

Tymczasem Ligę Mistrzów wygrał oczywiście Zenit. Nic nowego…

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Martyna Głąb

Martyna Głąb

Na miłość do siatkówki zapadłam w 2009 roku, gdy przypadkiem trafiłam na mecz reprezentacji w ramach Ligi Światowej. Głąbowy umysł przesiąknięty siatkówką do tego stopnia, że własnego psa marki kundel nazwałam imieniem "Igła". Lubię polskiego rocka, spotkania z przyjaciółmi, "Trylogię" Sienkiewicza i jak Polacy grają tie-breaka. Blada twarz, kilo loków i okulary na ślepotę - ot i cały Głąb.

Dodaj komentarz