#SiatkówkaWOkuGłąba #75

 

Siatkówka znajduje się w każdym oku, choć nie w każdym sercu. Jak wygląda siatkówka w krzywym zwierciadle? O taktyce De Giorgiego, przewidywaniach przed EuroVolley 2017 i wygranej Wlazłego z Zaksą.  

 

Zacznijmy od tego, że gratuluję Kamilowi Stochowi wygranej w Turnieju Czterech Skoczni. Równie pięknie gratuluję Piotrkowi Żyle miejsca drugiego. I przepraszam, że zaczęłam tak niesiatkarsko, ale skoki oglądałam jakieś milion lat przed tym, jak wpadłam w telewizji na mecz siatkówki. To tyle tytułem wstępu.

Kilka dni temu w studiu Polsatu Sport w programie “Polska 2017” pojawił się nowy trener naszej reprezentacji, czyli dobrze wszystkim znany Ferdinando De Giorgi. Zapytany o to, czy będzie stawiał jak Anastasi na atak, czy jak Antiga – na obronę, zagrywkę i bloki, odpowiedział, że będzie stawiał na wszystko. I jak tak sobie teraz na spokojnie pomyślę, to chyba ma rację. Aż żal bierze, że do tej pory nikt na to nie wpadł. No geniusz, nie trener! Geniusz!

Dziś o 12 wystartował drugi etap sprzedaży biletów na Euro 2017. Co prawda piszę ten felieton jeszcze zanim sprzedaż ruszyła, ale z aktualnych informacji wiem, że od dziś można kupić bilety z puli play-offów i meczów ćwierćfinałowych. A na ten moment? Przewiduję, że wszyscy będą płakać, że jest za drogo. I, że płacze te będą jak najbardziej uzasadnione. Ponadto przewiduję, że system będzie zawieszał się wszystkim średnio co trzy sekundy. Nie podejmuję się jedynie przewidywania wyników meczów – z tym to przecież nigdy nic nie wiadomo. Ostatnio udało mi się z przewidywaniem wyników podczas Mistrzostw Świata w 2014. Później już się tylko myliłam. A może po prostu byłam zbyt optymistyczna?

A w PlusLidze jesteśmy po hicie kolejki. I ku zaskoczeniu wszystkich, po dwóch pierwszych, setach na korzyść Kędzierzyna, to jednak Skra pokonała Mistrzów Polski. Zgryźliwi mówią co prawda, że to nie Bełchatów, a Mariusz Wlazły pokonał Zaksę, ale ja przecież zgryźliwa nie jestem. A już jako kibic Bełchatowa, nie mogę zrobić niczego innego, jak tylko wznosić dziękczynne modły do Padre Piechockiego, że tego Wlazłego jednak mamy. Co prawda Padre Piechocki wolałby modlitwy dziękczynne za Piechockiego Juniora, ale wszystkiego mieć przecież nie można.  

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Martyna Głąb

Martyna Głąb

Na miłość do siatkówki zapadłam w 2009 roku, gdy przypadkiem trafiłam na mecz reprezentacji w ramach Ligi Światowej. Głąbowy umysł przesiąknięty siatkówką do tego stopnia, że własnego psa marki kundel nazwałam imieniem "Igła". Lubię polskiego rocka, spotkania z przyjaciółmi, "Trylogię" Sienkiewicza i jak Polacy grają tie-breaka. Blada twarz, kilo loków i okulary na ślepotę - ot i cały Głąb.

Dodaj komentarz