#SiatkówkaWOkuGłąba #66

Siatkówka znajduje się w każdym oku, choć nie w każdym sercu. Jak wygląda siatkówka w krzywym zwierciadle? O Kurku w Skrze, procesie Mirosława P. i decyzji PZPS-u w sprawie Stephana Antgi.

Ostatnio zaczynam poważnie myśleć, czy aby nie zmienić tytułu moich felietonów z #SiatkówkiWOkuGłąba na #KurkaWOkuGłąba. To właśnie ten zawodnik wzbudza w kraju niemalże tyle sensacji, że poważnie zastanawiam się nad sprzedaniem jego historii jakiemuś producentowi seriali, czy innych filmów akcji. Zastanawiam się tylko, czy aby na pewno w takiej sytuacji Bartek tak po prostu będzie wychodził na boisko…
Po pierwsze Mariusz Wlazły został chyba przyspawany do boiska tak mocno, że prawie nigdy z niego nie schodzi. Jedynie pożar, powódź, bądź inny wybuch termojądrowy spowodowałby, że Mario miałby jakąkolwiek chwilę odpoczynku. Kurek mimo wszystko na kataklizm mi nie wygląda.
Po drugie gdyby Bartek wyszedł na boisko, to najmocniej zranieni po przejściu zawodnika do Rzeszowa kibice, nie daliby mu żyć. Jeszcze zaczęłyby się gwizdy, rzucanie jajkami i pomidorami w zawodników, a w najgorszych przypadkach to i jakieś krzesełko by poleciało.
Po trzecie Bartosz nie jest synem prezesa, żeby sobie od tak grać.
Po czwarte Piechocki nie jest lekarzem i choroby nie wyleczy.
Po piąte to oświadczenie chyba z powietrza się nie wzięło a Kurek problemy zdrowotne jednak ma. Tylko hajs się musi zgadzać, więc do jakiegoś klubu iść musiał. A jeśli kłopotów ze zdrowiem nie ma i najzwyczajniej w świecie wyjazd do Japonii mu się odwidział, to stwierdzam, że jest bardziej buraczanym burakiem, niż wtedy gdy był Resoviakiem. Amen.

Proces Miłościwie Nam Kiedyś Panującego Prezesa Wszechmogącego Mirosława Opalonego Pe ma rozpocząć się już 30 stycznia. Ze względu na fakt, że to będzie w dniu moich imienin, spodziewam się przedniej rozrywki. Mam nadzieję, że puszczą jakieś transmisje na żywo, albo chociaż retransmisje w Internecie. Miłościwie Nam Kiedyś Panującemu Prezesowi Wszechmogącemu Mirosławowi Opalonemu Pe życzę, aby po raz kolejny miał sen proroczy, tak jak wtedy, gdy wyśnił, że Antiga będzie trenerem, który doprowadzi nas do złota Mistrzostw Świata. Tylko niech się pan nie zdziwi, jak w tym śnie będzie pan patrzył na surrealistyczny świat przez kraty.

A jeśli już jesteśmy przy Antidze – dziś zebrał się zarząd PZPS-u i zadecydował, że Stephane nie będzie już trenerem polskiej reprezentacji. Choć Antigę kocham całym serduszkiem, to naprawdę cieszę się z tej decyzji – szło nam słabo, więc przyszedł czas na zmianę. W końcu my zawsze wygrywamy, gdy tylko trener dopiero rozpoczyna z nami współpracę. Być może sięgniemy jeszcze raz po Francuza gdy jego następca się zepsuje.
Fajnie było, gdy Antiga, zdobywając Mistrzostwo Świata 2014, utarł nosa tym wszystkim (mnie też), którzy myśleli, że nie da się w miesiąc zrobić z zawodnika naprawdę dobrego trenera.  Wielkie dzięki Stephane za wszystko co dla nas zrobiłeś. Ale niestety – jak pokazują ostatnie wyniki – czas by nadeszło nowe.

 

Komentarze
Rating: 5.0. From 2 votes.
Please wait...
Martyna Głąb

Martyna Głąb

Na miłość do siatkówki zapadłam w 2009 roku, gdy przypadkiem trafiłam na mecz reprezentacji w ramach Ligi Światowej. Głąbowy umysł przesiąknięty siatkówką do tego stopnia, że własnego psa marki kundel nazwałam imieniem "Igła". Lubię polskiego rocka, spotkania z przyjaciółmi, "Trylogię" Sienkiewicza i jak Polacy grają tie-breaka. Blada twarz, kilo loków i okulary na ślepotę - ot i cały Głąb.

Dodaj komentarz