Sharone Vernon-Evans: Razem chcemy zbudować coś solidnego

Sharone Vernon-Evans, 19-letni kanadyjski atakujący, rozpoczyna właśnie profesjonalną karierę w plusligowym ONICO Warszawa. Jak podsumował swój pierwszy sezon w reprezentacji Kanady i co go skłoniło do przyjazdu do Polski? Przeczytajcie sami!

Nieco ponad tydzień temu zakończyłeś swój pierwszy sezon w seniorskiej Reprezentacji Kanady. Jak podsumowałbyś tych kilka miesięcy ze swojej perspektywy?

To było naprawdę niesamowite doświadczenie. Szczerze mówiąc nie wiem ilu 18-, 19-latków dostaje taką szansę, żeby podróżować po całym świecie i grać w głównej reprezentacji. Wszyscy w kadrze byli niesamowicie mili w stosunku do mnie, bardzo cierpliwi i pomocni. To ogromne szczęście, że miałem możliwość pomóc drużynie.

Czy nie czułeś przez ten czas pewnej presji jaką zapewne kładło na Tobie wiele osób, że powinieneś zastąpić Gavina Schmitta?

Nie, nie odbierałem tego w ten sposób, że powinien zastąpić Gavina. Patrzyłem na to bardziej tak, że jestem tam, żeby pomóc drużynie i grałem tak, żeby pomóc im najlepiej jak tylko potrafiłem. Grałem po prostu na najwyższym poziomie, jaki potrafię zaprezentować i nie chciałem być zastępstwem za kogoś.

Już na początku sezonu reprezentacyjnego postanowiłeś, że rozpoczniesz swoją profesjonalną karierę w Polsce. Czy PlusLiga to dobra liga na początek?

Tak, to jest przecież jedna z najlepszych lig na świecie. Wiele osób marzy o grze tutaj. Naprawdę mam szczęście, że otrzymałem taką możliwość już w pierwszym sezonie. Zwłaszcza ze względu na trenera, Stephana Antigę, którego miałem też w reprezentacji.

O to też chciałabym zapytać, czy ten sam trener zarówno w reprezentacji, jak i w klubie, sprawia, że początki są łatwiejsze?

To na pewno ułatwia pracę pod względem komunikacji. Dzięki temu lepiej się rozumiemy. On wie co ja potrafię i czego może ode mnie oczekiwać i to samo ja mogę powiedzieć o nim. Najważniejsze jest to, że możemy dłużej razem pracować. Chodzi o to, żeby nie było tak, że jestem tutaj przez sezon i koniec. Razem chcemy zbudować coś solidnego. Tak samo jest w reprezentacji. Jednak tak, to jest super, że mogę mieć tutaj trenera, którego znam. Zdecydowanie Stephane był jednym z czynników, z powodu których zdecydowałem się na grę w ONICO Warszawa.

Ze względu na długi sezon reprezentacyjny, dołączyłeś do drużyny dopiero kilka dni temu. Jak idzie ci zgrywanie się z zespołem?

Zespół jest wspaniały. Zawodnicy są naprawdę świetni. To zespół składający się z bardzo fajnych, zabawnych osób, którzy mają bardzo duże umiejętności, ale też cały czas ciężko pracują. Jestem bardzo ciekaw tego, co będziemy w stanie pokazać w trakcie sezonu. Mam nadzieje, że przez cały sezon będziemy pokazywać jak najwyższy poziom, aby zapewnić sobie dobre miejsce w fazie play off.

rozmawiała Kinga Kembrowska

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Kinga Kembrowska

Kinga Kembrowska

Na co dzień studiuję prawo i mieszkam w Warszawie, ale gdy tylko mam okazję jeżdżę po całej Polsce (a ostatnio także za granicę) na mecze. Moja miłość do siatkówki za kilka miesięcy osiągnie pełnoletniość - do dziś pamiętam pierwszy obejrzany z tatą mecz. Od kilku lat oglądanie spotkań na żywo jest dla mnie równoznaczne z robieniem zdjęć, bo nie ma nic lepszego od uchwycenia na zdjęciach tych pięknych akcji i emocji zawodników. Pozwala mi to połączyć dwie największe pasje - siatkówkę oraz fotografię. Poza Polakami najbardziej zawsze kibicuję Amerykanom i Kanadyjczykom. W VOLLEYWORLD jestem od samego początku i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Bez tego prawdopodobnie nie przeżyłabym wielu przygód (i mam nadzieję, że wiele jeszcze przede mną) i nie poznałabym wielu niesamowitych osób.

Dodaj komentarz