Puchar Świata 2015, dzień 11.: PODSUMOWANIE

Puchar Świata logoOstatni dzień japońskiego turnieju właśnie się zakończył. Które ekipy zasmakowały smaku zwycięstwa, a które musiały przełknąć gorycz porażki? Które miejsca w Pucharze Świata zajęły poszczególne zespoły? Które reprezentacje wywalczyły awans na Igrzyska 2016? Bardzo serdecznie zapraszamy do zapoznania się z krótkim podsumowaniem środowych zmagań.

GRUPA A

Ostatni dzień zmagań w japońskim turnieju rozpoczął się od pojedynku polsko – włoskiego. Siatkarze znad Wisły, aby zapewnić sobie awans do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich, musieli wygrać tylko (jak się potem okazało aż!) dwa sety. By wywalczyć „bilety” do Rio de Janeiro, ekipa z Półwyspu Apenińskiego musiała zainkasować komplet punktów. Decydujące starcie zakończyło się sukcesem Włochów. Drużyna z kraju wina i pizzy pokonała biało – czerwoną armię trenera Stephana Antigi po rozegraniu czterech partii. Azzurri mogli rozkoszować się smakiem zwycięstwa, które było szczególnie słodkie ze względu na zdobycie wymarzonej przepustki olimpijskiej. Zawodnicy z Italii zajęli 2. miejsce w PŚ 2015. Polscy wojownicy (3. miejsce) musieli przełknąć gorycz porażki i pogodzić się z brakiem upragnionego awansu. Nie ulega wątpliwości, że reprezentacja Polski zapreprezentowała się z bardzo dobrej strony (wyrali 10/11 meczów!) i dostarczyła nam – kibicom mnóstwo wspaniałych emocji.

Później na boisku w Yoyogi National Gymnasium pojawili się Japończycy i Rosjanie, którzy mieli przyjemność grania przy niemalże komplecie widzów. Pojedynek pomiędzy tymi zespołami został rozstrzygnięty dopiero w tie – breaku. Spotkanie to było bardzo zacięte i niezwykle emocjonujące. Pięciosetowa wojna siatkarska zakończyła się triumfem podopiecznych trenera Władimira Alekno, którzy ostatecznie zajęli 4. miejsce w japońskim turnieju (gospodarze 6.). W rosyjskich szeregach fantastycznie funkcjonowała gra blokiem – Sborna zdobyła aż 17 punktów (siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni tylko 5!) tym elementem siatkarskiego rzemiosła. Reprezentacja Rosji była również skuteczniejsza w ataku. Te dwa aspekty w dużej mierze zadecydoway o tym, iż nasi wschodni sąsiedzi miłym akcentem sfinalizowali swój udział w Pucharze Świata.

Rywalizację w grupie A zamknął pojedynek amerykańsko – argentyński. Z całą pewnością większość biało – czerwonych miłośników siatkówki kibicowała Albicelestes (#VamosArgentina!), ponieważ ich sukces sprawiłby, że przepustki do Rio wylądowałyby jednak w rękach polskich siatkarzy. Zespół prowadzony przez trenera Julio Velasco był w stanie wygrać tylko jedną partię i ostatecznie zajęli 5. miejsce w PŚ 2015. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych wywiązała się z roli faworyta. Jankesi odnieśli dziesiąte zwycięstwo (tylko nasi wojownicy zdołali się im przeciwstawić!). Amerykanie nie tylko wywalczyli awans na igrzyska olimpijskie, ale także zdobyli Puchar Świata.

GRUPA B

Na boisku w Tokyo Metropolitan Gymnasium jako pierwsi pojawili się Egipcjanie i Irańczycy. Pojedynek egipsko – irański zakończył się pewnym triumfem Persów. Drużyna z Azji potrzebowała zaledwie trzech setów by uporać się z nieprzewidywalnymi Afrykańczykami. Podopieczni trenera Slobana Kovaca byli lepsi we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Ich ogromnym atutem była bardzo skuteczna gra blokiem. Reprezentacja Iranu (8. miejsce w japońskim turnieju) postawiła aż 14 punktowych bloków, a autorem połowy z nich był zawodnik grający z numerem 6 na koszulce, czyli Seyed Mohammad Mousavi Eraghi. Egipscy siatkarze (10. miejsce) nie potrafili przebić się przez irański mur. Ponadto popełniali mnóstwo prostych błędów, co było wodą na młyn dla ich rywali.

Następnie został został rozegrany mecz pomiędzy reprezentacjami Kanady i Tunezji. Ekipa z północnej Afryki nie miała żadnych szans w starciu z siatkarzami z Kraju Klonowego Liścia. Kanadyjczycy pokonali Tunezyjczyków po rozegraniu trzech odsłon. Reprezentacja Tunezji poniosła 11 porażkę i zajęła ostatnie (12.) miejsce w japońskim turnieju. Zespół prowadzony przez trenera Glenna Hoaga (7. miejsce w japońskim turnieju) popisał się wysoką skutecznością w ataku oraz dobra grą blokiem.

Do grona środowych zwycięzców dołączyła również reprezentacja Australii (9. miejsce), która udowodniła swoją wyższość nad reprezentacją Wenezueli (11. miejsce). Tylko trzecia partia padła łupem drużyny z północnej części Ameryki Południowej. Kangury odniosły trzeci triumf z rzędu i pozytywnym akcentem sfinalizowały zmagania w Pucharze Świata.

źródło: informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.

Dodaj komentarz