#PODBICEUROPE: Podsumowanie meczów zagranicznych zespołów. Druga kolejka. (dzień 2)

13504080129603Drugi dzień zmagań grupowych drugiej kolejki w tegorocznej Lidze Mistrzów poszedł po myśli faworytów. Jednym wyjątkiem była konieczność podziału punktów z dużo mniej uznanym, niedocenianym przeciwnikiem. W związku z ostatnimi wydarzeniami w Paryżu, przełożono mecz pomiędzy Paris Volley i Dinamo Moskwą.

Grupa B

 

Ziraat Bankasi Ankara tym razem czekał wyjazd do naszych zachodnich sąsiadów. Wycieczkę tę na pewno zaliczy do udanych, gdyż tureckiemu klubowi udało się przywieźć do kraju trzy punkty. Mimo wygranej, zawodnikom z Ankary postawiono dość trudne warunki, jednakże świetny w ataku i serwisie Adrian Gontariu, odpowiedzialny za wywalczenie honorowego seta w spotkaniu, oraz niemal bezbłędny w przyjęciu libero VfB FriedrichshafenLuke Perry nie byli w stanie samodzielnie sprostać lepiej zorganizowanemu przeciwnikowi. Dodatkowym plusem zwycięskiej drużyny była znacznie mniejsza ilość popełnianych błędów w ataku.

Opozycją dla Gontariu po stronie gości z Turcji był szwedzki atakujący Marcus Nilsson, doskonale odnajdujący się w trudnych sytuacjach. Pozostawał skoncentrowany i zadawał ciosy rywalom w strategicznych momentach. Były zawodnik Farta Kielce podobnie do Adriana Gontariu zdobył trzy punkty serwisem.

 

Wynik:

 

Ziraat Bankasi Ankara – VfB Friedrichshafen 3:1 (25:20, 18:25, 25:15, 25:23)

 

 

Składy:

 

Ankara: Rauwerdink, Ferreira, Savaş, Nilsson, Koc, Dagci, Döne (L) oraz Demir, Güngör, Kilic (L)

Friedrichshafen: Venceslau, Nalobin, Ekşi, Honore, Gontariu, Geiler, Perry (L) oraz Gauna, Finger, Guenthoer, Aciobanitei, Kocian

 

 

Grupa C

Rozgrywki w grupie C przywitały dwa miasta – greckie Saloniki i belgijskie Maaseik. PAOK Thessaloniki podobnie jak i dwa tygodnie temu urwał rywalowi zaledwie jeden set. Tym razem ekipa prowadzone przez bułgarskiego trenera Nikołaja Żeliazkowa musiała uznać wyższość obecnego mistrza Włoch, Diatec Trentino. Drużyna Radostina Stojczewa prezentowała wysoki poziom przez niemal całe 106 minut meczu. Moment słabości nastąpił w drugim secie, gdzie w grze Trentino totalnie posypał się atak. Na domiar złego, siatkarze z Włoch popełniali dużo błędów i nabijali się na skuteczne blokady ze strony rywala.

Pozostałe dwie partie, podobnie do pierwszej szły już po myśli gości. W trzecim secie Trentino powróciło ze zdwojoną siłą, bombardując przeciwnika grą w ataku. W trzecim secie PAOK ani razu nie był w stanie skutecznie zablokować włoskich siatkarzy. W czwartej partii gospodarze zdali się nie widzieć już dla siebie szans. Trentino z łatwością przyjmowali nadchodzące zza drugiej strony piłki i spokojnie rozgrywało własne akcje. Mocnym punktem zwycięskiego zespołu był środkowy Sebastian Sole, który z trzynastu zdobytych punktów cztery uzbierał solidnym blokiem.

 

Wynik:

 

Diatec Trentino – PAOK Thessaloniki 3:1 (25:22, 18:25, 25:21, 25:13)

 

 

Składy:

 

Trentino: Lanza, Sole, Tzourtis, Antonov, Van De Voorde, Giannelli, Colaci (L) oraz Nelli, De Angelis, Bratojew

Thessaloniki: Jimenez, Pantakidis, Cepeda, Petroglou, Georgiev, Kournetas, Gkaras (L) oraz Ntinas, Efraimidis, Karasavvidis, Terzis

 

 

 

Podobny scenariusz siatkarski los napisał także dla kolejnego gospodarza meczu. Tours VB wykorzystało gościnność siatkarzy Noliko Maaseik i zakończyło czterosetowy mecz na swoją korzyść. Tours VB koncertowo rozpoczęło mecz i do samego końca utrzymywało wysoką przewagę. Jednym z tych, którzy sprawiali Belgom najwięcej problemów był znany z polskich parkietów, serbski przyjmujący Konstantin Cupkovic. Popularny Cupko rozstrajał rywala mocną i dokładną zagrywką oraz grą na skrzydle.

W drugim secie do głosu zostali dopuszczeni siatkarze Noliko Maaseik obejmując prowadzenie, na którego zbyt długie trwanie nie pozwolił oponent. Tours odrabiało straty i po świetnych akcjach w końcówce zapisało kolejny set dla siebie. Set trzeci wyglądał podobnie, jednak to miejscowi gonili wynik i doprowadzili do zakończenia partii na korzyść własną. Ostatnia odsłona ponownie przyniosła dużo emocji spowodowanych grą punkt za punkt. Finalnie większą koncentrację wykazali siatkarze z Francji i wywieźli z Belgii trzy punkty.

 

 

Wynik:

 

Tours VB – Noliko Maaseik 3:1 (25:19, 25:22, 23:25, 25:21)

 

 

Składy:

 

Tours: Smith, Jaumel, Cupković, Collin, Konecny, White, Henno (libero) oraz Strugar, Bartos

Maaseik: Maan, Bontje, Pereyra, Wijsmans, Raymaekers, Finoli, Jorna (libero) oraz Araujo, Padar, Broshog

 

 

 

Grupa D

 

W grupie D również rozegrano dwa pojedynki. Zenit Kazań z łatwością uporał się Budvanska Rivijera Budva w trwającym nieco ponad godzinę spotkaniu. Dużo więcej emocji przyniosło spotkanie numer dwa, gdzie Halkbank Ankara gościł Hypo Tirol Innsbruck. Zenit Kazań nie musiał się specjalnie przemęczać by pokazać czarnogórskiemu rywalowi, że aby dorównać broniącemu tytułu klubowi droga jest bardzo daleka. Zenit nie potrzebował nawet swojego topowego gracza Wlifredo Leona, aby zakończyć mecz bez straty seta. Pierwsze skrzypce w szeregach kazańskiej ekipy odgrywali bardzo równy Maksim Michajłow, Matthew Anderson i skuteczny na skrzydłach Aleksiej Spiridonow.

Przyjezdni zaliczyli kilka niezłych momentów, dobrze przyjmowali piłkę oraz kilkukrotnie postawili ścianę przed kazańskim atakiem. To było jednak za mało, gdyż Zenit odpowiadał na każdą próbę zrywu przeciwnika przerzuceniem szali zwycięstwa na stronę własną. Dobry występ zanotowała także rosyjska młodzież, reprezentowana przez atakującego Wiktora Poletajewa i świetnie blokującego Aleksandra Gucaljuka.

 

Wynik:

 

Zenit Kazań  – Budvanska Rivijera Budva  3:0 (25:20, 25:15, 25:19)

 

 

Składy:

 

Kazań: Anderson, Kobzar, Gutsaljuk, Spiridonow, Michajłow, Aszczew, Salparow (L) oraz Poletajew, Bagrej, Demakow

Budva: Cirowić, Babić, Sormaz, Olefir, Jecmenica, Kadankow, Rasović (L) oraz Ivković, Lakcević

 

 

 

W Ankarze miejsce miało prawdziwe siatkarskie widowisko. Spotkanie było niezwykle wyrównane i dla osób niezwiązanych z siatkówką zbyt mocno, wskazanie faworyta meczu byłoby trudnym wyzwaniem, gdyż zawodnicy Hypo Tirol Innsbruck nie sprawiali wrażenia wyraźnie odstających od uznanego przeciwnika. Goście z Austrii pewnie weszli w mecz prezentując wysoki poziom gry w ataku. Dodatkowym atutem było ich opanowanie, przejawiające  się w mniejszej ilości punktów traconych przez pomyłki własne. Jedynym, co wymagało poprawki to precyzja zagrywki, która w kolejnych partiach prezentowała się już lepiej.

W drugiej partii spotkania to gospodarze przejęli inicjatywę i nie pozwalali rywalowi dowodzić na boisku. Halkbank wzmocnił atak i zaskakiwał skuteczną obroną. Duży udział w bronieniu strony gospodarzy miał Michał Kubiak, który zdobył dla swojego zespołu szesnaście punktów. W trzecim secie pomimo aż siedmiu zablokowanych ataków siatkarzy Hypo Tirol Innsbruck i zrywów na środku, Halkbank musiał oddać set rywalom, do czego przyczyniła się duża ilość błędów w ataku. Czwarty set od dominacji rozpoczęli goście. Idąc na fali wznoszącej zdali się zapomnieć, kto patrzy na nich zza drugiej strony siatki. Austriacy zaczęli się gubić a ten moment wykorzystał środkowy zespołu z TurcjiKevin Le Roux. Najskuteczniejszy zawodnik Halkbanku bez szczególnej litości rozprawiał się z przeciwnikiem skutecznymi akcjami w ofensywie.

Piąty set prezentował niezwykle wyrównaną grę. Ostateczne zwycięstwo Halkbanku to zasługa wspomnianego francuskiego środkowego. Le Roux po błędach kolegów wziął sprawy w swoje ręce i pociągnął wicemistrza Turcji po zwycięstwo w trudnym spotkaniu.

 

Wynik:

 

Halkbank Ankara – Hypo Tirol Innsbruck 3:2 (23:25, 25:21, 29:31,25:21, 15:12)

 

 

Składy:

 

Ankara: Travica, Kooy, Kubiak, Le Roux, Tekeli, Yesilbudak (L) oraz Gunes, Kiyak, Batur, Bojić, Dengin

Innsbruck: Chrtiansky, Peda, Koraimann, Frances, Ropret, Douglas oraz Provenzano(L), Tusch, Soares Pessoa

 

 

 

 

Źródło: inf. własna, cev.lu

 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Karolina Siemińska

Karolina Siemińska

Studiuję dietetykę w Bydgoszczy i moim celem jest połączenie zawodu z pasją - czyli ze sportem, do którego miłością zaraził mnie tata. Przez wiele lat uprawiałam kilka dyscyplin z siatkówką włącznie, jednak obecnie wolę śledzić poczynania innych ;)

Dodaj komentarz