#PlusligoweBatalie: Tie-break w Sosnowcu!

 

Wydawać by się mogło, że MKS Będzin i Indykpol AZS Olsztyn dzieli w tabeli tyle miejsc, że wynik spotkania między tymi drużynami jest z góry przesądzony. Byliśmy jednak świadkami prawdziwej walki. Tak naprawdę, w Sosnowcu mógł wygrać każdy z zespołów. Ostatecznie lepsi okazali się olsztynianie.

Początek pierwszego seta był dosyć wyrównany, później jednak MKS Będzin zaczął wypracowywać sobie przewagę, której nie oddał do samego końca i zwyciężył pewnie 25:20. W drugiej partii, goście docenili wartość przeciwnika i nie dali się zdominować gospodarzom. Grali swoją siatkówkę i tym razem to akademicy z Olsztyna triumfowali (22:25). Rozpędzony Indykpol dobrze wszedł w trzeciego seta i zupełnie stłamsił siatkarzy z Będzina, którzy musieli pogodzić się z wysoką porażką (13:25). Mimo tej chwilowej niedyspozycji, gospodarze potrafili jednak powrócić do dobrej gry i zawalczyć o zwycięstwo w tym meczu. Czwartego seta wygrali 25:22 i o wszystkim zadecydować miał tie-break. W piątym secie jednak gospodarzom zabrakło argumentów. Olsztynianie zdecydowanie przypieczętowali swoje zwycięstwo. Gospodarze ulegli 6:15 w tie-breaku i ostatecznie przegrali spotkanie 2:3.

 

MKS Będzin – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:20, 22:25, 13:25, 25:22, 6:15)

MVP: Jan Hadrava

Składy:

MKS Będzin: Kozub, Waliński, Roberts, Ratajczak, Rejno, Araujo, Potera (libero) oraz Seif, Peszko, Russell

Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Pliński, Zniszczoł, Śliwka, Włodarczyk, Hadrava, Żurek (libero) oraz Buchowski, Boswinkel, Makowski, Kochanowski, Palacios

źródło: informacja własna

 

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Roksana Jankowska

Roksana Jankowska

Moje życie kręci się wokół sportu. Od lat wierny kibic żużlowy, piłkarski i oczywiście siatkarski. Piszę od zawsze, kocham to, a swoją przyszłość pragnę związać z dziennikarstwem. Lubię podróże - te prawdziwe i te w równoległą, książkową rzeczywistość. Moim marzeniem jest wyjazd do Buenos Aires.

Dodaj komentarz