#PlusligoweBatalie: Podsumowanie 9. kolejki

Zapraszamy do lektury krótkiego podsumowania wszystkich spotkań w ramach 9. kolejki PlusLigi. W tej serii spotkań dwa pojedynki pomiędzy Cerradem Czarnymi Radom a Jastrzębskim Węglem, a także GKS-em Katowice z ZAKSĄ Kędzierzyn – Kozle zostały przełożone na inne terminy.

 

 

 

INDYKPOL AZS OLSZTYN – TREFL GDAŃSK

W pierwszym pojedynku drużyn zajmujących czołowe miejsca w stawce górą okazali się gdańszczanie, którzy dopiero w tie – breaku pokonali dobrze spisujących się w obecnych rozgrywkach siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. Pojedynek ten okazał się doskonałą grą na emocjach wszystkich kibiców, ponieważ obie drużyny naprzemiennie dominowały w tej rywalizacji, wymieniając się wygranymi setami. Premierowa odsłona zdecydowanie należała do przyjezdnych, którzy lepiej wchodząc w mecz, skutecznie wykorzystali wszystkie swoje szanse. Olsztynianie przebudzili się z letargu dopiero w drugiej partii i prezentując bardzo dobrą i zaskakującą dla rywala grę przy siatce, pewnie wygrali tą odsłonę 25:23. Kolejny set to kontynuacja dobrej gry gospodarzy, którzy łapiąc wiatr w żagle, rozbili swojego rywala, o czym świadczy wysoko wygrana przez nich ta partia do 16. Gdy wszystko mogło okazać się już przesądzone nieustępliwy charakter i walczeność gdańszczań dała się we znaki siatkarzom z Olsztyna, którzy nie potrafili już przełamać tak zdecydowanego szturmu swojego rywala. Siatkarze Andrea Anastasiego zaczęli bowiem popełniać coraz mniej błędów, a ich konsekwentna gra nie pozwoliła wydrzeć sobie zwycięstwa w tej odsłonie, decydując jednocześnie o tie-breaku. Piąta partia tego pojedynku zdecydowanie od samego początku do końca ułożyła się po myśli gości, którzy pobudzeni wygraną w poprzedniej odsłonie kontynuowali swoją dobrą grę. Zaskoczeni i bezradni olsztynianie nie potrafili nawiązać już rywalizacji ze swoim przeciwnikiem, dlatego też musieli oni uznać wyższość Trefla Gdańsk.

Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk 2:3 (20:25, 25:23, 25:16, 19:25, 13:15)

MVP: Piotr Nowakowski

 

SKŁADY:

Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Rousseaux, Pliński, Hadrava, Andringa, Kochanowski, Żurek (libero) oraz Scheerhoorn, Zniszczoł, Makowski, Kańczok, Zabłocki

Trefl Gdańsk: Sanders, Szalpuk, Grzyb, Schulz, Mika, Nowakowski, Olenderek (libero) oraz Gunter, Jakubiszak, Kozłowski, McDonnell, Ferens


 

CUPRUM LUBIN – ASSECO RESOVIA RZESZÓW

Drugi, ważny pojedynek w kontekście układu tabeli w samej czołówce, podobnie jak spotkanie Indykpolu AZS Olsztyn z Treflem Gdańsk, również roztrzygnęło się w tie-breaku. Tym razem górą okazali się rzeszowianie, dla których to zwycięstwo nad Cuprum Lubin było na wagę złota. Początek spotkania nie zapowiadał jednak, że to właśnie goście odniosą ostateczny triumf w tej rywalizacji, gdyż zdecydowanie ich gra na to nie wskazywała. Gospodarze bowiem zarówno w premierowej jak i drugiej odsłonie zupełnie rozblili drużynę Asseco Resovii Rzeszów, która prezentowała bezradną i bardzo nieskuteczną postawę. Losy tego spotkania odwróciły się dopiero w trzech kolejnych partiach, które należały już do rzeszowian. Podopieczni Roberto Serniottiego poprawili wszystkie swoje elementy gry i zaskakując swojego rywala, pewnie przeprowadzali skuteczne ataki. Taki przebieg wydarzeń na boisku nie mógł napisać innego scenariusza, niż ten w którym to finalny sukces odnosi właśnie Asseco Resovia Rzeszów. Pewnie wygrywając trzy dwie kolejne odsłony, rzeszowianie doprowadzili do tie-breaku. Piąta partia to było przysłowiowe postawienie "kropki nad i" przez ekipę przyjezdnych, która zaskakując swoich rywali swoją odmienioną i bardzo skuteczną grą, zdecydowanie odniosła ostateczne zwycięstwo, jednocześnie zapisując na swoim koncie cenne dwa punkty.

Cuprum Lubin – Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (25:12, 25:20, 23:25, 15:25, 10:15)

MVP: Jakub Jarosz

 

SKŁADY:

Cuprum Lubin: Kaczmarek, Terzić, Smoliński, Hain, Pupart, Masny, Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Patucha, Biegun, Makoś (libero)

Asseco Resovia Rzeszów: Lemański, Kędzierski, Rossard, Krastins, Jarosz, Możdżonek, Rusek (libero) oraz Schoeps, Dryja, Tichacek, Depowski, Masłowski (libero)


 

ŁUCZNICZKA BYDGOSZCZ – ALURON VIRTU WARTA ZAWIERCIE

W spotkaniu drużyn zajmujących miejsca w dolnej części tabeli PlusLigi, ważne zwycięstwo odnieśli siatkarze z Bydgoszczy, którzy w trzech setach uporali się z beniaminkiem. Podopieczni Jakuba Bednaruka przy wsparciu własnej publiczności nie pozwoli;i rozwinąć skrzydeł swoim rywalom, prezentując jednocześnie bardzo konsekwetną grę. Mimo, iż siatkarze z Zawiercia starali się nawiązać walkę ze swoim rywalem to jednak w ostateczności nie potrafili skutecznie przełamać naporu swojego przeciwnika i wobec takiego przebiegu wydarzeń na boisku, ostatecznie musieli uznać wyższość gospodarzy. Dla podopiecznych Emanuele Zaniniego jest to szósta porażka w obecnych rozgrywkach i wobec zdobytych jedynie czterech punktów, plasują się oni na przedostatnim miejscu w tabeli.

Łuczniczka Bydgoszcz – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 (25:23, 25:19, 25:18)

MVP: Bartosz Filipiak

 

SKŁADY:

Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiew, Rohnka, Goas, Jurkiewicz, Szalacha, Filipiak, A. Kowalski (libero) oraz Gryc, Sacharewicz

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, Żuk, Bociek, Pająk, Smith, Patak, Koga (libero) oraz Zajder, Popik, de Leon


 

PGE SKRA BEŁCHATÓW – ONICO WARSZAWA

W kolejnym spotkaniu w ramach 9. kolejki rozgrywek PlusLigi również obyło się bez niespodzianki, gdyż zgodnie ze wcześniejszymi przewidywaniami, zwycięstwo odniosła ekipa PGE Skry Bełchatów. Pomimo tego, że spotkanie trwało zalednie trzy sety to jednak siatkarze ONICO Warszawy postawili zdecydowany opór swoim rywalom, prowadząc z nimi wyrównaną i zaciętą walkę. Jednak w decydujących momentach poszczególnych setów więcej zimnej krwi zachowali bełchatowianie i to właśnie oni mogli cieszyć się z wygrania zarówno trzech partii jak i zdobycia bardzo cennych trzech punktów, które w tej lidze są niezwykle kluczowe.

PGE SKRA BEŁCHATÓW – ONICO WARSZAWA 3:0 (26:24, 25:22, 28:26)

MVP: Srecko Lisinac

 

SKŁADY:

PGE Skra Bełchatów : Łomacz, Kłos, Bednorz, Wlazły, Ebadipour, Lisinac, Milczarek (libero) oraz Janusz, Romać, Penczew

ONICO Warszawa: Brizard. Kwolek, Nowakowski, Gjorgiew, Włodarczyk, Wrona, Wojtaszek (libero) oraz Samica, Warda, Vernon-Evans


 

MKS BĘDZIN – BBTS BIELSKO – BIAŁA

W niezwykle kluczowym spotkaniu w kontekście układu miejsc w dolnej części tabeli, bardzo ważne zwycięstwo odnieśli siatkarze z Będzina, których jednocześnie osiągnięta wygrana pogrążyła bielszczan. Podopieczni Rostislava Chudika bowiem we wszystkich rozegranych przez siebie spotkaniach nie zdobyli nawet punktu, plasując się na ostatniej pozycji PlusLigi. W tym pojedynku również postawa BBTS-u pozostawiała wiele do życzenia, a ich niestabilna gra pozwoliła bielszczanom ugrać tylko seta. Z kolei podopieczni Stelio de Rocco lepiej wykorzystali wszystkie swoje okazje i grając bardzo konsekwetnie, pewnie pokonali swojego gorzej dysponowanego rywala.

MKS Będzin – BBTS Bielsko – Biała 3:1 (37:35, 25:19, 21:25, 25:17)

MVP: Bartłomiej Grzechnik

 

SKŁADY:

MKS Będzin: Ratajczak, Waliński, Kozub, Araujo, Jordanow, Grzechnik, Potera (libero) oraz Klobucar, Seif, Faryna

BBTS Bielsko – Biała: Cedzyński, Gaca, Maciończyk, Łukasik, Tarasow, Krikum oraz Marek (libero) oraz Peacock, Piotrowski, Bucki, Janeczek


 

ESPADON SZCZECIN – DAFI SPOŁEM KIELCE

W zaplanowanym na poniedziałek pojedynku 9. kolejki PlusLigi, tak jak to miało miejsce w poprzednich spotkaniach, obyło się bez niespodzianki, gdyż zwycięstwo odniósł faworyt. Tym razem to właśnie ekipa Espadonu Szczecin przy wsparciu własnej publiczności bez żadnych problemów pokonała kielczan 3:0. Praktycznie już od pierwszych minut tej rywalizacji gospodarze narzucili swoje warunki gry, którym przyjezdni nie byli w stanie sprostać. Doprowadziło do to tego, że pierwsza partia pewnie padła łupem szczecinian 25:21. Także w drugim i trzecim secie podopieczni Michała Gogola nie mieli żadnych problemów, aby pokonać swoich rywali, który przejawiali bezradną postawę. Kielczanom nie pomogły nawet zmiany w składzie, które dokonywał sztab szkoleniowy, dlatego też musieli oni uznać zdecydowaną wyższość swojego rywala. To zwycięstwo Espadonu Szczecin postawiło drużynę w komfortowej sytuacji przed wyjazdowym spotkaniem z BBTS-em, dla którego wynik tego meczu będzie niezwykle kluczowy.

 

Espadon Szczecin – Dafi Społem Kielce 3:0 (25:21, 25:16, 25:18)

MVP: Marcin Wika

 

SKŁADY:

Espadon Szczecin: Kowalski, Ruciak, Wika, Gałązka, Gawryszewski, Kluth, Mihułka (libero), Jaskuła (libero) oraz Tervaportti, Malinowski

Dafi Społem Kielce: Stępień, Szymański, Łapszyński, Nałobin, Morozau, Wachnik, Czunkiewicz (libero) oraz Adamski, Superlak, Orobko, Biniek

 

 

 

informacja własna

FOTO: Aneta Serafin (Volleyworld)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...