#PlusligoweBatalie: Podsumowanie 8. kolejki

 

W 8. kolejce plusligowych spotkań emocji nie brakowało, choć kibice obejrzyli zaledwie jeden pięciosetowy pojedynek. Kto cieszył się ze zwycięstwa, a kto musiał przełknąć gorycz porażki? Zapraszamy na nasze podsumowanie plusligowych batalii.

TREFL GDAŃSK – ESPADON SZCZECIN

Ośmą kolejką plusligowych spotkań otworzył mecz Trefla Gdańsk z Espadonem Szczecin. Pierwszy set padł łupem gości, którzy w końcówce partii byli zdecydowanie bardziej skuteczni niż rywale. Drugi set również dość długo był zacięty. Gospodarze w końcówce seta wykazali się punktową zagrywką i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. W kolejnej odsłonie od samego początku prowadzili szczecinianie. Przeciwnicy popełniając zbyt wiele błędów własnych nie zdołali dogonić przyjezdnych. Siatkarze Michała Gogola dość wyraźnie triumfowali w tej partii. W czwartym secie gdańszczanie zdołali wypracować kilkupunktową przewagę, ale rywale szybko doprowadzili do remisu. Końcówka partii i zarazem meczu była bardzo emocjonująca. Goście potrzebowali czterech piłek setowych, aby rozstrzygnąć losy seta i meczu na swoją korzyść. 

Trefl Gdańsk – Espadon Szczecin 1:3 (21:25; 25:22; 18:25; 25:27)
MVP: Bartłomiej Kluth (Espadon Szczecin)

SKŁADY:
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Grzyb, Sanders, Schulz, Szalpuk, Mika, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, McDonell, Ferens, Kozłowski
Espadon Szczecin: Kluth, Duff, Kowalski, Ruciak, Wika, Gawryszewski, Mihułka (libero) oraz Malinowski, Menzel, Murek (libero)


JASTRZĘBSKI WĘGIEL – CUPRUM LUBIN

Spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju zapowiadało się bardzo ciekawie. Gospodarze jednak nie pozwolili się rozegrać rywalom. Jastrzębianie zaprezentowali świetną, punktową zagrywkę i skuteczny blok. Już od początku pierwszego seta zbudowali kilkupunktową przewagę i utrzymali ją do końca partii. Lubnianie w kolejnym secie wyszli na boisko bardzo zmotywowani i wysunęli się na prowadzenie. Jastrzębianie jednak zdołali doprowadzić do remisu, a nawet odskoczyć od przeciwników na kilka punktów. Goście rozpoczęli trzecią partię od punktowych bloków, gospodarze odpowiedzili tym samym i błyskawicznie zbudowali sobie bezpieczną przewagę. To oni dopisali trzy punkty do plusligowej tabeli.

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:0 (25:17; 25:17; 25:18)
MVP: Maciej Muzaj (Jastrzębski Węgiel)

SKŁADY:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, De Rocco, Kampa, Sobala, Oliva, Popiwczak (libero)
Cuprum Lubin: Kaczmarek, Pupart, Michalski, Terzić, Masny, Hain, Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Patucha, Biegun


ASSECO RESOVIA RZESZÓW – INDYKPOL AZS OLSZTYN

Asseco Resovia Rzeszów gościła na Podpromiu Indykpol AZS Olsztyn. Mimo iż, spotkanie zakończyło się w trzech partiach, emocji nie brakowało. Mecz lepiej rozpoczęli olsztynianie, ale więcej zminej krwi w końcówce seta zachowali rzeszowianie. W kolejnej odsłonie meczu gospodarze wysunęli się od razu na prowadzenie i ani na chwilę go nie oddali. Trzeci set był bardziej wyrównany. Mimo, że ekipa z Podkarpacia zdołała zbudować kilkupunktową przewagę, kibiców czekała emocjonująca końcówka. Podopieczni Roberto Serniottiego wykorzystali czwartą piłkę setową i dopiero wówczas mogli cieszyć się ze zwycięstwa w całym meczu.

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:23; 25:20; 26:24)
MVP: Michał Kędzierski (Asseco Resovia Rzeszów)

SKŁADY:
Asseco Resovia Rzeszów: Kędzierski, Lemański, Jarosz, Krastins, Rossard, Możdżonek, Rusek (libero) oraz Schoeps, Perłowski 
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Andriga, Kochanowski, Woicki, Rousseaux, Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł, Makowski, Scheerhoorn, Buchowski


PGE SKRA BEŁCHATÓW – ŁUCZNICZKA BYDGOSZCZ

PGE Skra Bełchatów podejmowała w swojej hali Łuczniczkę Bydgoszcz. Faworyzowani gospodarze wywiązali się z doskonale z tej roli. Pierwszy set miał dynamiczny przebieg. Dość szybko bełchatowianie odskoczyli od rywali. Ci jednak w końcówce seta nie odpuścili i gospodarze musieli się napracować, by odnieść zwycięstwo w tej partii. W pierwszej odsłonie meczu kibice zobaczyli aż osiem asów serwisowych, po 4 każdej drużyny. Drugi set niemal od początku zdominowali podopieczni Roberto Piazzy i nie oddali prowadzenia ani na moment. Trzecią partie lepiej otworzyli gospodarze. Serią punktowej zagrywki popisał się Bartosz Bednorz. Goście jednak cały czas starali się odrobić strarty i dogonić rywali. W końcówce seta siatkarze z Bełchatowa pokazali nerwy ze stali i udało się im rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść.

PGE Skra Bełchatów – Łuczniczka Bydgoszcz 3:0 (25:22; 25:16; 25:22)
MVP: Patryk Czarnowski (PGE Skra Bełchatów)

SKŁADY:
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Janusz, Romać, Nedeljković, Penchev
Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiev, Goas, Jurkiewicz, Szalacha, Batagim, Filipiak, Kowalski (libero) Rohnka, Gryc, Sieńko, Bobrowski


DAFI SPOŁEM KIELCE – MKS BĘDZIN

Zespół Dafi Społem Kielce w ramach 8. kolejki gościł w Hali Legionów MKS Będzin. Gospodarze, ku uciesze miejscowych kibiców, oddali rywalom tylko jednego seta. Od początku meczu postawili przeciwnikom twarde warunki, zbudowali kilkupunktową przewagę, którą utrzymali do końca partii. Drugi set był bardziej zacięty. Znowu na początku na prowadzenie wysunęli się kielczanie, ale przeciwicy szybko odrobili straty, a o losie partii zadecydowała końcówka. W niej więcej szcześcia mieli siatkarze Wojciecha Serafina. Następna odsłona meczu przebiegała w całości pod dyktando będzinian. Gospodarze z kolei popełniali wiele błędów i ten set padł łupem ich przeciwników. Czwarta partia dostarczyła zgromadzonym fanom wiele emocji. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się kielczanie, którzy w końcówce czwartej partii zachowali zimną krew. To oni dołożyli trzy punkty do plusligowej tabeli.

Dafi Społem Kielce – MKS Będzin 3:1 (25:18; 25:23; 19:25; 25:22)
MVP: Jakub Szymański (Dafi Społem Kielce)

SKŁADY:
Dafi Społem Kielce: Stępień, Wachnik, Nalobin, Pawliński, Łapszyński, Morozau, Czunkiewicz (libero) oraz Bieniek, Szymański, Schamlewski, Superlak, Adamski
MKS Będzin: Waliński, Kozub, Ratajczak, Kowalski, Yordanow, Araujo Rodrigues, Potera (libero) oraz Seif, Grzechnik, Peszko, Kok


BBTS BIELSKO-BIAŁA – GKS KATOWICE

Rywalizacja drużyn ze Śląska była jednym z ciekawszych meczów w tej rundzie spotkań Plusligi. Pierwszy set był bardzo wyrównany. Gra przypominała wymianę bokserskich ciosów. Więcej szczęścia w końcówce partii mieli przyjezdni, którzy wykorzystali drugą piłkę setową. Zdecydowanie lepiej kolejną odsłonę meczu otworzyli goście. Ich przewaga w pewnym momencie seta sięgała już sześciu oczek. Dzięki jednak między innymi dobrej postawie Olega Krikuna w samej końcówce partii udało się bielszczanom doprowadzić do remisu. Gospodarze obronili pięć piłek setowych z rzędu! Dopiero dziesiątego setbola wykorzystali podopieczni Piotra Gruszki. Trzeci set zaczął się spokojnie. Pierwsi na dwu-, trzypunktowe prowadzenie wysunęli się zawodnicy z Bielska-Białej, którzy stopniowo powiększali przewagę i utrzymali ją do końca, mimo goniących ich rywali. Czwartą partię lepiej rozpoczęli goście, jednak gospodarze szybko doprowadzili do remisu. Taki stan nie trwał długo, gdyż katowiczanie znowu zdołali odskoczyć od rywali. Ponownie również przeciwnicy ich dogonili. Niemała zasługa w tym wspominanego wcześniej ukraińskiego atakującego. W końcówce seta jednak jeszcze raz zawodnicy "GieKSy" zachowali więcej zminej krwi i to oni triumfowali w całym pojedynku. 

BBTS Bielsko-Biała – GKS Katowice 1:3 (24:26; 28:30; 25:22; 23:25)
MVP: Gonzalo Quiroga (GKS Katowice)

SKŁADY:
BBTS Bielsko-Biała: Macionczyk, Tarasow, Bucki, Łukasik, Gaca, Cedzyński, Czauderna (libero) oraz Siek, Piotrowski, Peacock, Krikun, Marek (libero)
GKS Katowice: Komenda, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Kohut, Quiroga, Mariański (libero) oraz Krulicki, Witczak, Kalembka, Fijałek, Stelmach, Sobański


ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE – ONICO WARSZAWA

Dotychczasowy lider tabeli podejmował na własnym boisku drużynę ONICO Warszawy. Już od początku gospodarze postawili rywalom wysoką poprzeczkę. Kędzierzynianie wyszli na prowadzenie i sukcesywnie powiększali swoją przewagę. Wysiłki przyjezdnych próbujących dogonić przeciwników okazały się daremne. Warszawianie popełnili zbyt dużo błędów, by móc zagrozić drużynie ZAKSY w tej partii. Drugi set był zdecydowanie bardziej wyrównany. W końcówce bardziej skuteczni byli jednak podopieczni Andrei Gardiniego i to oni zapisali tego seta na swoje konto. Kolejną odsłonę meczu lepiej otworzyli siatkarze drużyny aktualnego Mistrza Polski. Ich przewaga sięgała długo nawet czterech punktów. Goście jednak stopniowo odrabiali straty i zdołali doprowadzić do remisu. Swojej szansy na zakończenie meczu w trzech setach nie wykorzystali kędzierzynianie. Zawodnicy ze stolicy natomiast wykorzystali drugą piłkę setową i ta partia padła ich łupem. W czwartym secie siatkarze z Opolszczyzny wypracowali sobie znaczną przewagę. Mimo to emocji w końcówce seta nie brakowało. Gospodarze jednak nie oddali już tego meczu rywalom i pozostali wciąż bez porażki w tym sezonie Plusligi.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – ONICO Warszawa 3:1 (25:17; 25:22; 27:25; 26:24)
MVP: Maurice Torres (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

SKŁADY:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rejno, Toniutti, Buszek, Bieniek, Torres, Deroo, Zatorski (libero) oraz Szymura, Jungiewicz
ONICO Warszawa: Kwolek, Brizard, Wrona, Warda, Gjorgiew, Włodarczyk, Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk, Vernon-Evans, Samica, Gruszczyński (libero)


ALURON VIRTU WARTA ZAWIERCIE – CERRAD CZARNI RADOM

Ostatni mecz w ramach 8. kolejki spotkań rozegrały Aluron Virtu Warta Zawiercie i Cerrad Czarni Radom. Pierwszy set dość długo był wyrównany. Skuteczniejsi jednak w ataku byli goście i to oni zapisali tę partię na swoje konto. W drugim secie raz jedna, raz druga drużyna wysuwała się na prowadzenie. Więcej szczęścia w końcówce mieli radomianie. Trzecią odsłonę meczu lepiej otworzyli przyjezdni. Zawiercianie jednak gonili rywali i doprowadzili do remisu. Finalnie to oni cieszyi się zwycięstwa w tej partii. Czwarty set przebiegł niemal pod całkowitą kontrolą siatkarzy Emanuela Zaniniego. Udało się im doprowadzić do tie-breaka! W ostatniej odsłonie meczu także nie brakowało emocji. Lepiej rozpoczęli radomianie, ale gospodarze cały czas byli blisko. Serią punktowych ataków popisał się Matej Patak. Jednakże to przyjezdni wykorzystali swoją szansę na rozstrzygnięcie spotkania na swoją korzyść. Radomscy siatkarze dopisali dwa punkty do plusligowej tabeli.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 2:3 (21:25; 21:25; 25:19; 25:19; 14:16)
MVP: Michał Filip (Cerrad Czarni Radom)

SKŁADY:
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, Leon Guimaraes, Bociek, Pająk, Smith, Patak, Koga (libero) oraz Długosz, Żuk, Zajder, Kaczorowski, Andrzejewski (libero)
Cerrad Czarni Radom: Teryomenko, Ostrowski, Żaliński, Filip, Droszyński, Fornal, Watten (libero) oraz Ziobrowski, Huber, Kwasowski

źródło: informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Julianna Wojtyczka

Julianna Wojtyczka

Świeżo upieczona studentka pedagogiki specjalnej, próbująca się odnaleźć w wielkim mieście, Wrocławiu, jak i w dziennikarskim świecie. Wielka fanka przeróżnych dyscyplin sportowych, a zwłaszcza siatkówki, którą wyjątkowo cenię i kocham.