#PlusligoweBatalie: Podsumowanie 7. kolejki

 

Podział punktów w Radomiu. Pewne zwycięstwo Mistrza Polski. Szybka przeprawa katowiczan. Zaskakujący wynik w Rzeszowie. Trzy sety w Warszawie. Kolejny punkt na koncie plusligowego beniaminka. Czwarty tie-break szczecinian. Zaskakujący wynik w Olsztynie. Za nami 7. kolejka Plusligi, podczas której wszystkie zespoły rozegrały swoje spotkania. Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem rywalizacji ostatniego weekendu.

CERRAD CZARNI RADOM – PGE SKRA BEŁCHATÓW

Premierowe spotkanie tej kolejki rozegrane zostało w Radomiu, gdzie miejscowi siatkarze podjęli PGE Skrę Bełchatów. Mimo wyrównanego początku, gospodarze od stanu 11:11 zdołali wyprowadzić kilkupunktową przewagę, której przyjezdni nie potrafili przełamać. Błędy w ataku i na zagrywce kosztowały bełchatowian utratę seta. W drugiej partii podopieczni Roberta Prygla byli nie do zatrzymania. Niemal do minimum wyeliminowali błędy własne i pewnie kroczyli po zwycięstwo. Przy stanie 23:13 goście zaczęli odrabiać straty, jednak było już za późno. Psujący serwis Szymon Romać zaprosił obie drużyny na dziesięciominutową przerwę, po której bełchatowianie wyszli na parkiet niezwykle zmotywowani. Rywalizacja toczyła się punkt za punkt, jednak wojskowi popełniali coraz więcej błędów. Role odwróciły się i podopieczni Roberto Piazzy doprowadzili do wyrównania, a o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break. Piąty set to potwierdzenie dobrej dyspozycji PGE Skry Bełchatów, która po objęciu prowadzenia w pierwszych akcjach, nie dała go sobie odebrać już do końca meczu.

Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:21, 25:18, 20:25, 21:25, 12:15)
MVP: Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów)

SKŁADY:
Cerrad Czarni Radom: Teryomenko, Ostrowski, Żaliński, Filip, Droszyński, Fornal, Watten (libero) oraz Ziobrowski, Huber, Kwasowski
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Katić, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Janusz, Bednorz, Romać, Penczew, Milczarek (libero)


ŁUCZNICZKA BYDGOSZCZ – ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE

W spotkaniu pomiędzy Łuczniczką Bydgoszcz a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle obyło się bez niespodzianek. Aktualni Mistrzowie Polski jechali na Kujawy w roli faworytów, a celem był komplet punktów. Emocji mógł kibicom dostarczyć tylko pierwszy set, w którym gospodarze bardzo długo utrzymywali kilkupunktową przewagę. As serwisowy Rafała Buszka przy stanie 16:16 odwrócił losy tej partii, zakończonej ostatecznie wynikiem 21:25. Dwie kolejne partie to potwierdzenie dominacji podopiecznych Andrei Gardiniego i pewna droga do zwycięstwa bez straty seta.

Łuczniczka Bydgoszcz – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (21:25, 18:25, 18:25)
MVP: Sam Deroo (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

SKŁADY:
Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiev, Goas, Jurkiewicz, Szataga, Batagim, Filipiak, Kowalski (libero) oraz Rohnka, Gryc, Bobrowski
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Deroo, Zatorski (libero) oraz Szymura, Jungiewicz, Semeniuk


GKS KATOWICE – DAFI SPOŁEM KIELCE

Początek pojedynku katowicko – kieleckiego sprawiał wrażenie, jakby celem każdej z drużyn była jak największa ilość… błędów własnych – wygra ten, kto w ogólnym rozrachunku zrobi ich mniej. Kielczanie próbowali walczyć w pierwszej odsłonie, jednak ilość zepsutych zagrywek i niekończonych ataków skutecznie pozbawiła ich szansy na zwycięstwo tej partii. Kolejne dwa sety to całkowita dominacja gospodarzy przy wciąż mylących się przyjezdnych, którzy tym sposobem w całym meczu podarowali podopiecznym Piotra Gruszki 28 punktów.

GKS Katowice – Dafi Społem Kielce 3:0 (25:21, 25:12, 25:15)
MVP: Karol Butryn (GKS Katowice)

SKŁADY:
GKS Katowice: Komenda, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Kohut, Quiroga, Mariański (libero) oraz Stelmach, Sobański
Dafi Społem Kielce: Stępień, Wachnik, Nalobin, Pawliński, Łapszyński, Morozau, Czunkiewicz (libero)oraz Szymański, Superlak, Adamski


ASSECO RESOVIA RZESZÓW – TREFL GDAŃSK

Okrzyknięte mianem hitu kolejki spotkanie rzeszowian z gdańszczanami to jednostronna walka podopiecznych Andrei Anastasiego. Choć wszyscy spodziewali się wyrównanego, być może nawet pięciosetowego pojedynku, ekipa z Podkarpacia sprawiała wrażenie, jakby za wszelką cenę chciała zakończyć spotkanie, bynajmniej nie ze zwycięstwem po swojej stronie. Popełnienie łącznie 29 błędów w trzech partiach nie przystoi zespołowi, który deklaruje walkę o najwyższe plusligowe cele. Drużyna z Pomorza robiła swoje i pewnie kroczyła po wygraną za komplet punktów, co udało się osiągnąć w niespełna półtorej godziny.

Asseco Resovia Rzeszów – Trefl Gdańsk 0:3 (20:25, 21:25, 21:25)
MVP: Damian Schulz (Trefl Gdańsk)

SKŁADY:
Asseco Resovia Rzeszów: Lemański, Tichacek, Jarosz, Rossard, Śliwka, Możdżonek, Rusek (libero) oraz Kędzierski, Krastins, Schoeps, Perłowski, Masłowski (libero)
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Grzyb, Sanders, Schulz, Szalpuk, Mika, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Kozłowski


ONICO WARSZAWA – BBTS BIELSKO-BIAŁA

Stołeczna ekipa już od pierwszego gwizdka dyktowała swoje warunki gry. W stosunku do poprzednich spotkań widać było, że podopieczni Stephane’a Antigi zmniejszyli ilość błędów własnych. Skutecznie odrzucali rywali od siatki zagrywką, przez co ekipa Rostislava Chudika nie potrafiła wyprowadzić skutecznej kontry. Emocji mógł kibicom dostarczyć trzeci set, kiedy to bielszczanie poderwali się do walki i przy stanie 8:5 dla gospodarzy, to goście wysunęli się na prowadzenie zdobywając 5 punktów z rzędu. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali jednak warszawianie, a Antoine Brizard asem serwisowym postawił kropkę nad i, dając swojej drużynie zwycięstwo bez straty seta.

ONICO Warszawa – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:17, 25:17, 25:23)
MVP: Antoine Brizard (ONICO Warszawa)

SKŁADY:
ONICO Warszawa: Kwolek, Brizard, Wrona, Gjorgiev, Nowakowski, Włodarczyk, Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk, Samica, Vernon-Evans, Firlej, Gruszczyński (libero)
BBTS Bielsko-Biała: Tarasov, Siek, Gaca, Piotrowki, Peacock, Krikun, Czauderna (libero) oraz Macionczyk, Bucki, Łukasik, Janeczek, Cedzyński, Kajetan


CUPRUM LUBIN – ALURON VIRTU WARTA ZAWIERCIE

W Lubinie miejscowi siatkarze rozegrali swoje spotkanie z plusligowym beniaminkiem, Aluron Virtu Wartą Zawiercie. To, co niewątpliwie zaskoczyło wszystkich kibiców, to brak w wyjściowym składzie Łukasza Kaczmarka. Pierwszy set padł łupem gospodarzy, a wynik mógł wskazywać, że pojedynek zakończy się w trzech setach. Jednak natchnieni zwycięstwem z poprzedniej kolejki goście przystąpili do odrabiania strat i zwyciężyli dwie kolejne partie. W czwartej odsłonie do gry powrócili jednak lubinianie, którzy od początku wypracowali kilkupunktową przewagę, wygrywając czwartego seta. O losach meczu rozstrzygnął tie-break, podczas którego już cztery pierwsze akcje przesądziły o wygranej. Chociaż podopieczni Emanuela Zaniniego próbowali jeszcze odrabiać straty, musieli zadowolić się jednym punktem wywiezionym z lubińskiej hali.

Cuprum Lubin – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2 (25:18, 21:25, 20:25, 25:18, 15:12)
MVP: Michal Masny (Cuprum Lubin)

SKŁADY:
Cuprum Lubin: Pupart, Michalski, Patucha, Taht, Masny, Hain, Kryś (libero) oraz Terzić, Gorzkiewicz
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, Da Silva, Bociek, Pająk, Smith, Patak, Koga (libero) oraz Marcyniak, Żuk, Zajder, Kaczorowski, Andrzejewski (libero)


MKS BĘDZIN – ESPADON SZCZECIN

Powoli staje się tradycją, że spotkania ze szczecinianami na parkiecie zakończą się tie-breakiem. Nie inaczej było i w sosnowieckiej hali. Pierwszy set to całkowita dominacja podopiecznych Michała Gogola nad będzinianami. W drugiej partii, choć rozstrzygniętej na przewagi, lepsi okazali się gospodarze. Kolejną odsłonę ponownie wygrali zawodnicy Espadonu Szczecin, jednak siatkarze MKS Będzin pokazali, jak bardzo są waleczni. W czwartym secie przy stanie 20:22 nie tylko doprowadzili do wygrania seta, ale też nie dali sobie wyrwać zwycięstwa w całym meczu.

MKS Będzin – Espadon Szczecin 3:2 (15:25, 28:26, 22:25, 25:23, 15:12)
MVP: Marcin Waliński (MKS Będzin)

SKŁADY:
MKS Będzin: Waliński, Kozub, Ratajczak, Grzechnik, Yordanov, Araujo, Potera (libero) oraz Kowalski, Seif, Peszko, Kok, Faryna
Espadon Szczecin: Duff, Malinowski, Ruciak, Wika, Tervaportti, Gawryszewski, Mihułka (libero) oraz Kluth, Kowalski, Menzel, Jasuła (libero)


INDYKPOL AZS OLSZTYN – JASTRZĘBSKI WĘGIEL

Podrażnieni porażką z poprzedniej kolejki olsztynianie przystąpili do meczu z Jastrzębskim Węglem niezwykle zmotywowani. Od pierwszych akcji rozpoczęli wypracowywać kilkupunktową przewagę nad przeciwnikami, tym samym pierwszy set przebiegł pod dyktando gospodarzy Uranii. Druga odsłona również rozpoczęła się od prowadzenia podopiecznych Roberto Santilliego, jednak jastrzębianie zdołali odrobić straty i wysunąć się na prowadzenie. Choć rywalizacja toczyła się punkt za punkt, ostatecznie to siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn schodzili na dziesięciominutową przerwę z dwoma wygranymi setami. W trzeciej partii ekipa Marka Lebedewa próbowała jeszcze odwrócić losy tego spotkania, jednak punktowy atak Jakuba Kochanowskiego, a następnie blok Jana Hadravy zakończyły mecz po emocjonującej rywalizacji na przewagi.

Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:18, 25:23, 31:29)
MVP: Jan Hadrava (Indykpol AZS Olsztyn)

SKŁADY:
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Andringa, Kochanowski, Woicki, Rousseaux, Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł, Buchowski
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, Quiroga, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Strzeżek, Lushtaku, Ernastowicz, De Rocco, Sobala

źródło: informacja własna

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Anna Maria Węglicka

Anna Maria Węglicka

Pochodzę z Przasnysza, jednak od kilku lat mieszkam w Warszawie, gdzie pracuję i narzekam na niedosyt siatkarskich wydarzeń ;) Pasją do siatkówki zaraził mnie mój Dziadek. W tej dyscyplinie sportu najbardziej interesuje mnie historia reprezentacji Polski, nie wyobrażam sobie też, by po meczu nie zajrzeć w "cyferki", czyli statystyki z rozegranego spotkania. Na co dzień nie potrafiłabym funkcjonować bez przyjaciół, muzyki, dobrej książki czytanej wieczorem i kawy ;) Z VOLLEYWORLDem związana jestem od jego powstania. I chociaż początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, teraz przyznaję, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu :)