#PLUSLIGOWEBATALIE: Effector Kielce z piątym zwycięstwem!

jungiewiczDzisiejsze spotkanie między Jastrzębskim Węglem a Effectorem Kielce nie miało większego znaczenia dla gospodarzy, którzy bez względu na wynik pewni byli 7. miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej. Zupełnie inaczej było w przypadku kielczan, którzy bardzo potrzebowali tej wygranej, aby spełnić wymóg pięciu zwycięstw. Choć mogłoby się wydawać, że mecz nie może przynieść niczego ciekawego, kiedy tylko jedna drużyna o coś walczy, byliśmy światkami ciekawego starcia liczącego pełne pięć setów.

Pierwsza partia zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy, którzy po trudnej zagrywce Macieja Muzaja prowadzili 5:2. Później jednak zaczęli popełniać błędy, które doprowadziły do wyrównania wyniku (6:6), a dzięki znakomicie wykorzystanej przez Sławomira Jungiewicza kontrze, to Effector prowadził na pierwszej przerwie technicznej (7:8). Jastrzębianie szybko odwrócili wynik na swoją korzyść i po bloku Macieja Muzaja prowadzili 10:8. Potem gospodarze znowu popełnili kilka błędów, które poskutkowały utratą przewagi (13:13). Na drugiej przerwie technicznej, podobnie jak na pierwszej, po ataku Sławomira Stolca, prowadzili kielczanie (15:16). Do końca seta walka toczyła się punkt za punkt i żadna drużyna nie była w stanie odskoczyć na większą ilość punktów. Piłkę setową dla Effectora Kielce niesamowitą zagrywką wywalczył Mateusz Bieniek (22:24). Chociaż środowy następną zagrywkę zepsuł, w kolejnej akcji atakiem z prawego skrzydła popisał się Sławomir Jungiewicz kończąc pierwszą partię.

Drugiego seta od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęła drużyna gości, ale już po chwili punkt dla jastrzębian zdobył niezastąpiony w tym spotkaniu Maciej Muzaj (1:2). To także dzięki znakomitej zagrywce Muzaja, niedługo potem gospodarze wyszli na prowadzenie (5:3). Jastrzębianie poszli za ciosem i po ataku Jasona DeRocco zeszli na przerwę techniczną prowadząc 8:5. Maciej Muzaj blokiem, Maciej Muzaj atakiem i przewaga jastrzębian wzrosła do dziewięciu „oczek” na drugiej przerwie technicznej (16:7). Po skończonym ataku Sławomira Jungiewicza kielczanom udało się zbliżyć do rywali na cztery punkty (21:17). W żaden sposób jednak nie podcięło to skrzydeł gospodarzom, którzy dalej grali swoje. Seta zakończył nie kto inny jak Maciej Muzaj (25:21).

Początek trzeciej partii należał do Effectora Kielce. Po sprytnym ataku Igora Witiuka prowadzili już dwoma punktami (0:2), a chwilę później, po błędzie w rozegraniu Michała Masnego na tablicy widniał wynik 1:4. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy zeszli przy czteropunktowym prowadzeniu kielczan po ataku Andreasa Takvama (4:8). Bardzo ambitna walka w tym secie Effectora Kielce i pomyłki jastrzębian poskutkowały. Po punkcie Sławomira Stolca goście zeszli z boiska prowadząc już sześcioma „oczkami” (10:16). Effector gromił swoich przeciwników. Ci próbowali ratować się zmianami, jednak nie przynosiły one zamierzonego skutku. Trzecią partię zakończył atak Sławomira Jungiewicza (15:25).

Początek czwartego seta był zdecydowanie bardziej wyrównany (3:3) i choć później jastrzębianom udało się na moment odskoczyć (6:3), na pierwszej przerwie technicznej prowadzili tylko jednym punktem po bloku na Jungiewiczu (7:8). Po punktowej zagrywce Tontje van Lakvelta gospodarze prowadzili już 14:11, a po chwili zeszli na drugą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą (16:11). Tontje van Lakvelt odnotował kolejny dobry atak mimo trudnej sytuacji (22:14). Seta ze środka zakończył Piotr Hain (25:17).

Tie-break’a lepiej otworzyli jastrzębianie wychodząc na prowadzenie 2:0. Po atakach Igora Witiuka kielczanie jednak doprowadzili do remisu (3:3). Przy zmianie połów minimalnie prowadzili gospodarze zawdzięczając to jednak autowej zagrywce Sławomira Stolca (8:7). Później przewagę jastrzębian powiększył błąd w ataku Sławomira Jungiewicza (9:7), kielczanie szybko jednak wyrównali (10:10). Chociaż za moment gospodarze powrócili do prowadzenia po ataku Jasona DeRocco (11:10), potem Maciej Muzaj zaatakował po antence odwracając wynik na korzyść rywali (11:12). Dwoma skutecznymi zbiciami popisał się Sławomir Stolc dając Effectorowi piłkę meczową (12:14), której jednak nie wykorzystali. Swój atak zakończył Maciej Muzaj, a później jastrzębianie zablokowali Sławomira Jungiewicza, doprowadzając do wyrównania (14:14). Zbyt blisko upragnionego zwycięstwa byli jednak kielczanie by w takiej chwili odpuścić. Sławomir Jungiewicz zaatakował skutecznie dając swojej drużynie kolejną piłkę meczową (14:15), którą tym razem od razu wykorzystali kończąc mecz skutecznym blokiem (14:16).

Jastrzębski Węgiel – Effector Kielce 2:3 (23:25; 25:21; 15:25; 25:17; 14:16)

MVP: Sławomir Jungiewicz

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Roksana Jankowska

Roksana Jankowska

Moje życie kręci się wokół sportu. Od lat wierny kibic żużlowy, piłkarski i oczywiście siatkarski. Piszę od zawsze, kocham to, a swoją przyszłość pragnę związać z dziennikarstwem. Lubię podróże - te prawdziwe i te w równoległą, książkową rzeczywistość. Moim marzeniem jest wyjazd do Buenos Aires.

Dodaj komentarz