#PlusLiga: Udana inauguracja sezonu w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla!

 

Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju odnieśli trzysetowe zwycięstwo w starciu z podopiecznymi trenera Roberta Prygla. Najbardziej wyrównana walka miała miejsce w premierowej odsłonie, którą jastrzębianie rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero w końcówce. W dwóch kolejnych partiach „pomarańczowi” zdołali odskoczyć radomianom na kilka punktów we wcześniejszej fazie i potem już w pełni kontrolowali ich przebieg. 1. kolejkę PlusLigi w sezonie 2018/2019 drużyna prowadzona przez trenera Ferdinando De Giorgiego finalizuje z kompletem punktów na koncie.

Początek pojedynku radomsko-jastrzębskiego był niezwykle zacięty. Pierwsza przerwa techniczna, na którą z jednym oczkiem więcej schodzili gospodarze, nastąpiła po skutecznym ataku Żygałowa. Po powrocie na boisko rosyjski atakujący Czarnych ponownie dał o sobie znać popisując się precyzyjnym obiciem potrójnego bloku (9:7). Później dwa proste błędy popełnił Żaliński, a w ofensywie świetnie poradził sobie Fromm i na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zaczęli stopniowo przejmować inicjatywę i to oni prowadzili jednym punktem na drugiej regulaminowej pauzie po tym, jak Lyneel zatrzymał wyróżniającego się w radomskich szeregach Żygałowa. W dalszej części inauguracyjnego seta francuski przyjmujący zespołu z Jastrzębia-Zdroju w największym stopniu przyczynił się do powiększenia jego przewagi (16:20). Jednak w decydującym momencie Wojskowi doprowadzili do wyrównania (21:21). Natomiast końcówka należała już tylko i wyłącznie do podopiecznych trenera Ferdinando De Giorgiego. W związku z zepsutymi zagrywkami Konarskiego i Fromma do dorobku punktowego radomian zostały dopisane jeszcze dwa oczka.  Za linią 9. metra w kluczowej chwili pomylił się także Żygałow i to właśnie po jego błędzie pierwszy akt padł łupem „pomarańczowych” (23:25).

Rywalizacja na początku drugiej partii również była bardzo wyrównana. Jednak po raz kolejny nieco lepsze otwarcie zanotowała miejscowa drużyna, która na pierwszej regulaminowej pauzie miała dwupunktową zaliczkę. Natomiast przyjezdni ponownie szybko zdołali doprowadzić do remisu (11:11). Tuż przed drugą przerwą techniczną, na którą z trzema oczkami więcej schodzili jastrzębianie, w ofensywie pomylił się kapitan Cerrad Czarnych Radom – Dejan Vincić. W następnej akcji na jastrzębski blok nadział się Filip i przewaga siatkarzy prowadzonych przez trenera Ferdinando De Giorgiego wzrosła do czterech punktów (13:17). Później radomski atakujący wykorzystał okazję do zrewanżowania się i to właśnie przede wszystkim za sprawą jego dobrej gry nadwyżka „pomarańczowych” stopniała do minimum (17:18). O czas poprosił wówczas szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Po powrocie pod siatkę goście błyskawicznie odbudowali wypracowaną wcześniej przewagę (17:21). Jeśli chodzi o punktowy dorobek gospodarzy w drugiej odsłonie, to dwa oczka dołożył jeszcze Huber. Kilkupunktowa zaliczka umożliwiła ekipie ze Śląska swobodniejszą grę w końcówce i tym samym bezproblemowe sfinalizowanie drugiego aktu na swoją korzyść (19:25).

Trzecią odsłonę w znakomitym stylu rozpoczęli siatkarze z Jastrzębia-Zdroju, a po drugiej stronie siatki prostych błędów wciąż nie potrafili wystrzec się podopieczni trenera Roberta Prygla. Na pierwszej przerwie technicznej, która nastąpiła po efektownym bloku Kampy, aż pięcioma punktami prowadzili „pomarańczowi”. W dalszej części seta jastrzębianie byli konsekwentni w swoich boiskowych poczynaniach. Radomianie próbowali odrabiać straty, ale psując zagrywki uniemożliwiali sobie nawiązanie wyrównanej rywalizacji z przeciwnikami. Zatem na drugiej regulaminowej pauzie zespół z województwa śląskiego nadal miał pięciopunktową nadwyżkę. Jednak później pomyłki zaczęły wkradać się również w grę zawodników Jastrzębskiego Węgla, ale miejscowi gracze nie byli w stanie wykorzystać okresu słabszej dyspozycji rywali i co za tym idzie przejąć inicjatywy otwierającej im możliwość walki o przedłużenie meczu. Trzecią partię i całe spotkanie doskonałym atakiem zakończył Lyneel (20:25).

Cerrad Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 19:25, 20:25)
MVP: Lukas Kampa

Składy:
Cerrad Czarni Radom:
Pajenk, Żaliński, Vincić, Huber, Żygałow, Fornal, Ruciak (L) oraz Kwasowski, Filip, Giger
Jastrzębski Węgiel: Fromm, Kosok, Konarski, Lyneel, Kampa, Hain, Popiwczak (L) oraz Rusek

źródło: informacja wlasna & fot. Aleksandra Szecówka (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Ewa Cieślar

Ewa Cieślar

Pochodzę z Ustronia, ale aktualnie mieszkam w Krakowie, gdzie studiuję. Moją największą pasją jest sport. Staram się prowadzić aktywny tryb życia. Jestem uzależniona od oglądania sportowych zmagań i kibicowania. Moja miłość do siatkówki trwa już ponad dekadę. Nie mam wątpliwości co do tego, że to właśnie siatkówka jest moją ulubioną dyscypliną sportową. Niestety gram w nią tylko amatorsko. W redakcji VOLLEYWORLD zajmuję się m.in. pisaniem artykułów i rekrutowaniem nowych współpracowników.