#Plusliga: Tie-break w Rzeszowie! Olsztynianie zdobywają dwa punkty!

 

Zespół Asseco Resovii Rzeszów podjął drużynę Indykpolu AZS-u Olsztyn, po tym jak odniósł pierwszą wygraną w tym sezonie ligowym. Olsztynianie z kolei w ostatnim meczu polegli w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem. Zwycięzcę tego spotkania musiał wyłonić tie-break, w którym lepsi okazali się zawodnicy z Olsztyna.

Pojedynek w Rzeszowie drużyny rozpoczęły od wyrównanej walki, która trwała aż do drugiej części seta (17:17). W decydującej fazie inauguracyjnej partii, jako pierwsi to akademicy uzyskali przewagę nad rywalem 22:19. W tym momencie kontuzji doznał przyjmujący rzeszowian, Thibault Rossard, którego na boisku zmienił Mateusz Mika. Pomimo tych roszad, gospodarze odrobili straty, wykorzystując błędy przeciwnika (23:23). Remis nie widniał na tablicy jednak długo, ponieważ ekipa z Olsztyna zakończyła tę partię na swoją korzyść 25:23.

Olsztynianie po wygraniu pierwszego seta, rozpoczęli kolejną odsłonę od prowadzenia 2:0. Podopieczni trenera Gheorghe Cretu szybko doprowadzili do wyrównania wyniku i to oni wkrótce prowadzili w tym spotkaniu 12:9. Po stronie gospodarzy meczu bardzo dobrze zaczął funkcjonować blok, który sprawił wiele problemów przyjezdnym (15:10). Pomimo tak dużej przewagi, błędy własne Asseco Resovii Rzeszów pozwoliły siatkarzom z Olsztyna wyrównać rywalizację (20:20). Podopieczni szkoleniowca Roberto Santilliego od tego momentu nie pozwolili już sobie na większe straty punktowe i w takim samym stosunku pokonali rzeszowian również w drugiej partii (25:23).

Podobnie jak w inauguracyjnej odsłonie, tak i trzeciego seta drużyny rozpoczęły od walki punkt za punkt. Olsztyńscy akademicy zaprezentowali dobrą dyspozycję w polu zagrywki i prowadzili wkrótce 10:7. Gospodarze także zaprezentowali serię skutecznych akcji po wejściu na boisko Jakuba Jarosza i Kawiki Shoji. Doprowadzili do remisu, a następnie wypracowali sobie duże prowadzenie, w którym największy udział miał amerykański rozgrywający (16:10). Zawodnicy z Rzeszowa nie pozwolili już rywalowi na odrobienie strat i pewnie wygrali tego seta 25:18.

W czwartej partii spotkania prowadzenie przechodziło od jednej do drugiej drużyny, lecz żadna z nich nie potrafiła utrzymać je na dłużej (14:14). Kiedy olsztynianie nie kończyli swoich ataków, wykorzystała to drużyna Gheorghe Cretu, która uzyskała wysoką przewagę w końcówce tego seta (22:16). Podobnie jak w partii trzeciej i tym razem rzeszowianie utrzymali koncentrację do końca i nie pozwolili rywalowi na zbliżenie się. Zwyciężyli w tym secie 25:16 i tym samym doprowadzili do tie-breaka.

Decydującego, piątego seta lepiej rozpoczęli gracze z Olsztyna, którzy na początku wygrywali 5:1. Rzeszowianie po przerwie wziętej przez trenera Gheorghe Cretu, poprawili swoją grę i zaczęli odrabiać straty, jednak przy zmianie stron wciąż prowadziła drużyna Indykpolu AZS-u Olsztyn (8:5). W decydującej fazie tie-breaka drużyna gości utrzymała swoją skuteczność i kilkupunktowe prowadzenie. Mecz zakończył blok olsztynian na Mateuszu Mice (15:11).

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (23:25, 23:25, 25:18, 25:16, 11:15)
MVP: Sergiej Kapelus

Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: 
Redwitz, Możdżonek, Buszek, Schulz, Lemański, Rossard, Perry (libero) oraz Mika, Jarosz, Smith
Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Zniszczoł, Kapelus, Hadrava, Pietraszko, Andringa, Żurek (libero) oraz Kańczok, Gil, Lux, Urbanowicz

źródło: informacja własna
fot. Daria Jańczyk (VOLLEYWORLD)

Komentarze
No votes yet.
Please wait...
Agnieszka Sikora

Agnieszka Sikora

Zakochana w siatkówce - kibicowanie jest dla mnie jak powietrze, nie potrafię bez tego żyć. Początkująca dziennikarka lubująca się we włoskiej kuchni. Studentka pedagogiki zafascynowana podróżami, marząca o zobaczeniu Hiszpanii i Włoch.